Zbiór i podzbiór
- mol_ksiazkowy
- Użytkownik

- Posty: 13537
- Rejestracja: 9 maja 2006, o 12:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 3436 razy
- Pomógł: 812 razy
Zbiór i podzbiór
Czy jeśli w zbiorze \(\displaystyle{ X \subset N}\), w którym dla dowolnego \(\displaystyle{ n=1, 2, 3,..}\) istnieje \(\displaystyle{ n}\) liczb ze zbioru \(\displaystyle{ X}\), z których każde dwie różne są względnie pierwsze, to w zbiorze \(\displaystyle{ X}\) istnieje nieskończony ciąg liczb, z których każde dwie różne są względnie pierwsze 
- Dasio11
- Moderator

- Posty: 10307
- Rejestracja: 21 kwie 2009, o 19:04
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 41 razy
- Pomógł: 2431 razy
Re: Zbiór i podzbiór
Zastępując każdy element \(\displaystyle{ X}\) zbiorem jego dzielników pierwszych otrzymujemy równoważnie: czy jeśli w rodzinie podzbiorów skończonych zbioru liczb pierwszych \(\displaystyle{ \mathbb{P}}\) istnieją dowolnie duże skończone antyłańcuchy, to czy istnieje w niej antyłańcuch nieskończony? (Rodzinę zbiorów nazwiemy antyłańcuchem, jeśli każde jej dwa elementy są rozłączne. )
I odpowiedź jest pozytywna: niech \(\displaystyle{ \mathcal{X}}\) będzie taką rodziną. Zauważmy najpierw, że dla każdego skończonego \(\displaystyle{ A \subseteq \mathbb{P}}\) istnieje nieskończenie wiele \(\displaystyle{ X \in \mathcal{X}}\) rozłącznych z \(\displaystyle{ A}\). Gdyby bowiem takich elementów rodziny było skończenie wiele, tj. \(\displaystyle{ m}\) sztuk, to wśród każdych \(\displaystyle{ m+|A|+1}\) elementów \(\displaystyle{ \mathcal{X}}\) znalazłoby się \(\displaystyle{ |A|+1}\) zbiorów niepusto krojących się z \(\displaystyle{ |A|}\), które na mocy zasady szufladkowej nie byłyby rozłączne - wbrew założeniu.
Skonstruujemy teraz rekurencyjnie nieskończony ciąg \(\displaystyle{ X_1, X_2, \ldots \in \mathcal{X}}\) zbiorów rozłącznych. Niech \(\displaystyle{ n \in \mathbb{N}}\) i załóżmy, że zbudowane są rozłączne zbiory \(\displaystyle{ X_i \in \mathcal{X}}\) dla \(\displaystyle{ i < n}\). Na mocy początkowej obserwacji istnieje zbiór \(\displaystyle{ X_n \in \mathcal{X}}\) (a nawet nieskończenie wiele takich zbiorów) rozłączny z \(\displaystyle{ \bigcup_{i<n} X_i}\), co kończy konstrukcję indukcyjną i dowodzi tezy zadania.
I odpowiedź jest pozytywna: niech \(\displaystyle{ \mathcal{X}}\) będzie taką rodziną. Zauważmy najpierw, że dla każdego skończonego \(\displaystyle{ A \subseteq \mathbb{P}}\) istnieje nieskończenie wiele \(\displaystyle{ X \in \mathcal{X}}\) rozłącznych z \(\displaystyle{ A}\). Gdyby bowiem takich elementów rodziny było skończenie wiele, tj. \(\displaystyle{ m}\) sztuk, to wśród każdych \(\displaystyle{ m+|A|+1}\) elementów \(\displaystyle{ \mathcal{X}}\) znalazłoby się \(\displaystyle{ |A|+1}\) zbiorów niepusto krojących się z \(\displaystyle{ |A|}\), które na mocy zasady szufladkowej nie byłyby rozłączne - wbrew założeniu.
Skonstruujemy teraz rekurencyjnie nieskończony ciąg \(\displaystyle{ X_1, X_2, \ldots \in \mathcal{X}}\) zbiorów rozłącznych. Niech \(\displaystyle{ n \in \mathbb{N}}\) i załóżmy, że zbudowane są rozłączne zbiory \(\displaystyle{ X_i \in \mathcal{X}}\) dla \(\displaystyle{ i < n}\). Na mocy początkowej obserwacji istnieje zbiór \(\displaystyle{ X_n \in \mathcal{X}}\) (a nawet nieskończenie wiele takich zbiorów) rozłączny z \(\displaystyle{ \bigcup_{i<n} X_i}\), co kończy konstrukcję indukcyjną i dowodzi tezy zadania.
-
Jakub Gurak
- Użytkownik

- Posty: 1481
- Rejestracja: 20 lip 2012, o 21:19
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Rzeszów
- Podziękował: 76 razy
- Pomógł: 87 razy
Re: Zbiór i podzbiór
No na pewno nie każde dwa, a, co najwyżej, każde dwa różne, gdyż niepusty zbiór sam ze sobą (Dasio11 pisze: 23 paź 2024, o 15:25 (Rodzinę zbiorów nazwiemy antyłańcuchem, jeśli \(\displaystyle{ \red{każde}}\) jej \(\displaystyle{ \red{dwa}}\) elementy są rozłączne. )
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36198
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5348 razy
Re: Zbiór i podzbiór
I znów Jakubie głupoty wypisujesz - już to kiedyś wyjaśnialiśmy, ale najwyraźniej nie zrozumiałeś. Skoro masz dwa elementy jakiegokolwiek zbioru, to one z definicji są różne, bo są dwa. Podstawową własnością elementów jakiegokolwiek zbioru jest ich rozróżnialność.
-
arek1357
-
Jakub Gurak
- Użytkownik

- Posty: 1481
- Rejestracja: 20 lip 2012, o 21:19
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Rzeszów
- Podziękował: 76 razy
- Pomógł: 87 razy
Re: Zbiór i podzbiór
W tym przypadku takie podejście jest wygodne, ale za to jak Pan wypowie sytuację, gdy weźmiemy dwa elementy \(\displaystyle{ a,b \in A}\) danego zbioru w znaczeniu formalnym (tzn. dopuszczając możliwość aby byłoby \(\displaystyle{ a=b}\)) ?? Dwa elementy niekoniecznie różneJan Kraszewski pisze: 23 paź 2024, o 20:38 Skoro masz dwa elementy jakiegokolwiek zbioru, to one z definicji są różne, bo są dwa.
(Mnie uczono, że biorąc dwa elementy \(\displaystyle{ a,b \in A}\) nie wykluczamy możliwości, gdy: \(\displaystyle{ a=b.}\) I mój Pan Profesor od topologii (a także ćwiczeniowiec w innej sytuacji) dbali o to- Pan Profesor od topologii, formułując aksjomat oddzielania pisał: "Każde dwa różne elementy \(\displaystyle{ x,y\in X}\) mają rozłączne otoczenia"... Więc ja wolę o to dbać...).
- mol_ksiazkowy
- Użytkownik

- Posty: 13537
- Rejestracja: 9 maja 2006, o 12:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 3436 razy
- Pomógł: 812 razy
Re: Zbiór i podzbiór
A skoro ten wątek wplatany jest dość intensywnie w różne inne wątki to należy utworzyć jeden w do niego przenieść te dyskusję: tytuł może być:
Kot Schrödingera, zbiory, multizbiory, rozróżnialność.
Kot Schrödingera, zbiory, multizbiory, rozróżnialność.
Ukryta treść:
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36198
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5348 razy
Re: Zbiór i podzbiór
Wyraźnie nie odróżniasz pewnych rzeczy.Jakub Gurak pisze: 24 paź 2024, o 13:36W tym przypadku takie podejście jest wygodne, ale za to jak Pan wypowie sytuację, gdy weźmiemy dwa elementy \(\displaystyle{ a,b \in A}\) danego zbioru w znaczeniu formalnym (tzn. dopuszczając możliwość aby byłoby \(\displaystyle{ a=b}\)) ?? Dwa elementy niekoniecznie różneJan Kraszewski pisze: 23 paź 2024, o 20:38 Skoro masz dwa elementy jakiegokolwiek zbioru, to one z definicji są różne, bo są dwa.Jak dla mnie to jest to jeszcze bardziej niewygodne (ale co kto woli).
(Mnie uczono, że biorąc dwa elementy \(\displaystyle{ a,b \in A}\) nie wykluczamy możliwości, gdy: \(\displaystyle{ a=b.}\) I mój Pan Profesor od topologii (a także ćwiczeniowiec w innej sytuacji) dbali o to- Pan Profesor od topologii, formułując aksjomat oddzielania pisał: "Każde dwa różne elementy \(\displaystyle{ x,y\in X}\) mają rozłączne otoczenia"... Więc ja wolę o to dbać...).
Dasio11 wyraźnie i jednoznacznie napisał:
Wtedy Ty bezpodstawnie przyczepiłeś się, że powinien napisać, że dwa różne - to nieprawda, bo tu nie ma czegoś, co Ty nazywasz "dwa elementy w znaczeniu formalnym" (nawiasem mówiąc, w ogóle nie ma czegoś takiego, najwyraźniej mylisz to z zapisem symbolicznym - wtedy istotnie trzeba symbolicznie dodać informację, że \(\displaystyle{ a\ne b}\), ale nie dlatego, że to jest inna sytuacja, ale dlatego, że zapis \(\displaystyle{ \forall a,b\in X}\) nie zawiera informacji, że elementy są dwa. Słowny opis Dasia tę informację zawiera, więc dodawanie, że są to elementy różne jest zupełnie zbędna).Dasio11 pisze: 23 paź 2024, o 15:25Rodzinę zbiorów nazwiemy antyłańcuchem, jeśli każde jej dwa elementy są rozłączne.
To zupełnie inna bajka.
Nie jest wplatany, tylko Jakub od czasu do czasu halucynuje. Nie ma sensu wydzielać.mol_ksiazkowy pisze: 24 paź 2024, o 17:17 A skoro ten wątek wplatany jest dość intensywnie w różne inne wątki to należy utworzyć jeden w do niego przenieść te dyskusję: tytuł może być:
Kot Schrödingera, zbiory, multizbiory, rozróżnialność.
JK
- mol_ksiazkowy
- Użytkownik

- Posty: 13537
- Rejestracja: 9 maja 2006, o 12:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 3436 razy
- Pomógł: 812 razy
Re: Zbiór i podzbiór
A jeśli w tej rodzinie jest tylko jeden zbiór ?Dasio11 pisze: 23 paź 2024, o 15:25Rodzinę zbiorów nazwiemy antyłańcuchem, jeśli każde jej dwa elementy są rozłączne.
Dodano po 3 minutach 25 sekundach:
Jest wplatany i powstaje off topic
off topic (ang) nie na temat (dosł. poza tematem)6.1 Posty Powinny dotyczyć tematu. Off-topic nie może przekroczyć trzech wiadomości.
- Dasio11
- Moderator

- Posty: 10307
- Rejestracja: 21 kwie 2009, o 19:04
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 41 razy
- Pomógł: 2431 razy
Re: Zbiór i podzbiór
To wtedy może się czuć trochę samotny, ale tak się zdarza - nie rozumiem o co jest pytanie?mol_ksiazkowy pisze: 25 paź 2024, o 09:43A jeśli w tej rodzinie jest tylko jeden zbiór ?Dasio11 pisze: 23 paź 2024, o 15:25Rodzinę zbiorów nazwiemy antyłańcuchem, jeśli każde jej dwa elementy są rozłączne.
- mol_ksiazkowy
- Użytkownik

- Posty: 13537
- Rejestracja: 9 maja 2006, o 12:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 3436 razy
- Pomógł: 812 razy
Re: Zbiór i podzbiór
tj. czy rodzina jednozbiorowa jest antyłańcuchem (w sensie powyższej definicji)?
- Dasio11
- Moderator

- Posty: 10307
- Rejestracja: 21 kwie 2009, o 19:04
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 41 razy
- Pomógł: 2431 razy
Re: Zbiór i podzbiór
Tak, wtedy warunek jest pusto spełniony bo w rodzinie nie ma dwóch (różnych) elementów. Ewentualne wątpliwości tego typu zawsze można rozstrzygnąć odwołując się do zapisu symbolicznego:
\(\displaystyle{ (\forall X, Y \in \mathcal{X}) \big( X \neq Y \implies X \cap Y = \varnothing \big)}\),
gdzie już czarno na białym widać, że dla dowolnych \(\displaystyle{ X, Y \in \mathcal{X}}\) poprzednik implikacji jest nieprawdziwy, więc cały warunek jest spełniony. Z podobnych przyczyn rodzina pusta jest również antyłańcuchem.
\(\displaystyle{ (\forall X, Y \in \mathcal{X}) \big( X \neq Y \implies X \cap Y = \varnothing \big)}\),
gdzie już czarno na białym widać, że dla dowolnych \(\displaystyle{ X, Y \in \mathcal{X}}\) poprzednik implikacji jest nieprawdziwy, więc cały warunek jest spełniony. Z podobnych przyczyn rodzina pusta jest również antyłańcuchem.
-
Jakub Gurak
- Użytkownik

- Posty: 1481
- Rejestracja: 20 lip 2012, o 21:19
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Rzeszów
- Podziękował: 76 razy
- Pomógł: 87 razy
Re: Zbiór i podzbiór
Nie zgadzam się -podobno wszystko, co da się formalnie zapisać, da się też przeczytać, a więc nie ma formalizmów nie mających pojęciowego sensu...(Nawet Pan, Panie Janie Kraszewski, pisał, że wszystkie te znaczki formalne również coś znaczą...) I mogę podać przynajmniej jeden przykładJan Kraszewski pisze: 23 paź 2024, o 20:38 tu nie ma czegoś, co Ty nazywasz "dwa elementy w znaczeniu formalnym" (nawiasem mówiąc, w ogóle nie ma czegoś takiego...)
sytuacji rozważenia dwóch elementów w znaczeniu formalnym:
W jaki sposób Pan uporządkowałby dowolny niepusty zbiór?? A ja potrafię: porządkiem identycznościowym. Gdyby rozpatrywać tutaj tylko różne elementy tego zbioru, to byłby to porządek pusty (Który de facto nie jest porządkiem na \(\displaystyle{ X}\), bo nie jest zwrotny, na niepustym zbiorze \(\displaystyle{ X}\)...) A tak: każdy element jest mniejszy od pewnego innego elementu tego zbioru: od siebie samego, na mocy zwrotności porządku.
Poza tym, dopuszczenie aby dwa elementy \(\displaystyle{ a,b \in A}\) były równe pozwala właśnie uprościć definicję antyłańcucha w zbiorze uporządkowanym \(\displaystyle{ \left( X, \le \right). }\)
Zbiór \(\displaystyle{ A \subset X}\) nazywamy antyłańcuchem, gdy dla dowolnych dwóch elementów \(\displaystyle{ a,b \in A,}\) zachodzi implikacja:
\(\displaystyle{ a \le b \Rightarrow a=b.}\)
Wtedy dowolne dwa różne elementy \(\displaystyle{ a,b \in A}\) są nieporównywalne, bo jeśli \(\displaystyle{ a \le b, }\) to, na mocy tej implikacji: \(\displaystyle{ a=b}\)- sprzeczność; a jeśli \(\displaystyle{ b \le a,}\) to, na mocy tej implikacji: \(\displaystyle{ b=a}\) -sprzeczność.
Można też podejść do tego sprawdzając czy dla dowonych zbiorów \(\displaystyle{ A,B \in \mathcal{X}}\) zachodzi implikacja:mol_ksiazkowy pisze: 25 paź 2024, o 11:25 tj. czy rodzina jednozbiorowa jest antyłańcuchem (w sensie powyższej definicji)?
\(\displaystyle{ A \cap B \neq \left\{ \right\} \Rightarrow A=B. }\)
Ten warunek mówi, że jeśli dwa zbiory rodziny \(\displaystyle{ \mathcal{X}}\) przecinają się to muszą być równe, a więc każde dwa różne zbiory tej rodziny nie mogą się przecinać, są więc rozłączne.
A w przypadku rodziny postaci: \(\displaystyle{ \left\{ C\right\}, }\) gdzie \(\displaystyle{ C \subset X;}\) ten warunek jest spełniony, bo jeśli \(\displaystyle{ A,B \in \left\{ C\right\}, }\) to niewątpliwie: \(\displaystyle{ A=B.}\) A zatem następnik tej implikacji jest prawdziwy, więc cała implikacja również.
(Gdyby wprost mówiono tutaj o zbiorze dwuelementowym, to nie robiłbym tutaj tej kwestii, ale tu chodziło o jednoznaczność definicji (gdzie tu od razu teoria mocy zbiorów
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36198
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5348 razy
Re: Zbiór i podzbiór
No i co z tego? Ty nie rozumiesz, co oznacza wyrażenie "dwa elementy", bo Ci się znaczki włączają.Jakub Gurak pisze: 25 paź 2024, o 14:54Nie zgadzam się -podobno wszystko, co da się formalnie zapisać, da się też przeczytać, a więc nie ma formalizmów nie mających pojęciowego sensu...(Nawet Pan, Panie Janie Kraszewski, pisał, że wszystkie te znaczki formalne również coś znaczą...)Jan Kraszewski pisze: 23 paź 2024, o 20:38 tu nie ma czegoś, co Ty nazywasz "dwa elementy w znaczeniu formalnym" (nawiasem mówiąc, w ogóle nie ma czegoś takiego...)
Nie mam pojęcia, na co to ma być przykład.Jakub Gurak pisze: 25 paź 2024, o 14:54 I mogę podać przynajmniej jeden przykład sytuacji rozważenia dwóch elementów w znaczeniu formalnym:
W jaki sposób Pan uporządkowałby dowolny niepusty zbiór?? A ja potrafię: porządkiem identycznościowym. Gdyby rozpatrywać tutaj tylko różne elementy tego zbioru, to byłby to porządek pusty (Który de facto nie jest porządkiem na \(\displaystyle{ X}\), bo nie jest zwrotny, na niepustym zbiorze \(\displaystyle{ X}\)...) A tak: każdy element jest mniejszy od pewnego innego elementu tego zbioru: od siebie samego, na mocy zwrotności porządku.
Masz dziwną definicję pojęcia "uprościć". Bo jak dla mnie to nic nie upraszczasz, tylko komplikujesz rzeczy, które są proste.Jakub Gurak pisze: 25 paź 2024, o 14:54 Poza tym, dopuszczenie aby dwa elementy \(\displaystyle{ a,b \in A}\) były równe pozwala właśnie uprościć definicję antyłańcucha w zbiorze uporządkowanym \(\displaystyle{ \left( X, \le \right).}\)
Uczciwie Ci przyznam, że niczego nie brakowało. Natomiast słusznie zaznaczyłeś, że "brakowało jak dla Ciebie". To, że dla Ciebie coś nie było jednoznaczne świadczy w tym wypadku o Tobie, a nie o definicji, którą podał Dasio11.Jakub Gurak pisze: 25 paź 2024, o 14:54(Gdyby wprost mówiono tutaj o zbiorze dwuelementowym, to nie robiłbym tutaj tej kwestii, ale tu chodziło o jednoznaczność definicji (gdzie tu od razu teoria mocy zbiorów), a definicja powinna być ścisła, poprawna i jednoznaczna (i zgodna z intuicyjnym sensem danego pojęcia) -mógłby Pan tu, Panie Janie, uczciwie przyznać, że brakowało tu, jak dla mnie, słowa różne, a nie robić kwestii ze spraw językowych skoro nie było to dla mnie jednoznaczne...
Usterki widzisz zazwyczaj tylko Ty, co świadczy o Twoim sposobie patrzenia na matematykę. A jest to dla mnie sposób, który jest zazwyczaj przykładem, jak nie należy patrzeć na matematykę (mógłbym powiedzieć swoim studentom - pamiętajcie, nigdy tak nie róbcie...). Jakiś czas temu przekonałem się już, że próby wytłumaczenia Ci pewnych rzeczy są z góry skazane na niepowodzenie. I dopóki uprawiasz swoją matematykę na swoje potrzeby, to mnie to nie rusza, mogę tego po prostu nie czytać. Natomiast jak uderzasz w ton proroczy, wygłaszasz ex cathedra androny na temat czystości matematyki i pouczasz osoby dużo od Ciebie mądrzejsze (nie mam na myśli siebie), to czasami już nie zdzierżę.Jakub Gurak pisze: 25 paź 2024, o 14:54Bo ja jak widzę wybujałą matematykę, a jednocześnie widząc usterki w samych podstawach, to za głowę się chwytam i zgrzytam zębami...)
JK