Origami w nauczaniu matematyki

Miejsce wymiany doświadczeń dla nauczycieli i wykładowców.
Awatar użytkownika
scyth
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 6126
Rejestracja: 23 lip 2007, o 15:26
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 1087 razy

Origami w nauczaniu matematyki

Post autor: scyth »

ptrsnm nie przejmuj się, badań co do skuteczności pomocy i krytycznych uwag miodzio1988 też nikt nigdy nie prowadził, choć zapewne sam miodzio1988 uważa, że jest pomocny.
miodzio1988

Origami w nauczaniu matematyki

Post autor: miodzio1988 »

Fakt. Tylko ja nie zakładam wątków na mój temat i nie robię konferencji (może powinienem?)

Mistrza Yode sobie nawet mam zamiar zrobić jak wszedłem na stronkę Pani Moniki

A o badania się pytam, bo jestem ciekawy tych badań(jeśli takie są). Jak nie to znikam z tematu i możecie sobie dalej gadać o tym.
Awatar użytkownika
scyth
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 6126
Rejestracja: 23 lip 2007, o 15:26
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 1087 razy

Origami w nauczaniu matematyki

Post autor: scyth »

Do tego jest ten dział - do wymiany doświadczeń dla nauczycieli (i nie tylko jak widać) przy nauczaniu matematyki. Nie rozumiem dlaczego tak agresywnie podchodzisz do tych tematów. Dydaktyka matematyki to ważna sprawa, jeśli origami sprawi, że będzie ciekawsza, to co w tym złego? Tak samo zaprezentowanie różnych liczydeł - w końcu taka była ewolucja matematyki.
miodzio1988

Origami w nauczaniu matematyki

Post autor: miodzio1988 »

OK podejdźmy do sprawy naukowo. Czy mamy jakieś dane mówiące że uczniowie nie interesują się tym narzędziem? Nie.
W jednym z tych tematów autor zasugerował, aby podejść do całej sprawy naukowo zatem do tego dążę. I nie uważasz, że takie badania by warto było zrobić? Ja uważam, że warto. Szczególnie, kiedy osoby wypowiadające się tutaj (głównie autor i jego dodatkowe konta ) siedzą w tym od dłuższego czasu. A jak się okaże, że te metody nic nie dają? Że to taka ciekawostka tylko? No to warto się tym zajmować czy może przenieść swoje siły i wolny czas na coś co jednak przyniesie pozytywne skutki dla uczniów (aplikacje na telefon zasugerowałem np ja). Takie jest moje zdanie
Awatar użytkownika
Funktor
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 482
Rejestracja: 21 gru 2009, o 15:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 63 razy

Origami w nauczaniu matematyki

Post autor: Funktor »

Napisałem dosyć wyważonego i stonowanego posta, jako ktoś kto się dydaktyka matematyki interesuje. wydaje mi się że pogląd w nim zawarty powinien załagodzić kłótnie. Liczyłem że ktoś się ustosunkuje do niego poda jakieś kontrargumenty czy coś, ale nie ty pszczeli produkcie musisz nadal męczyć autora o jakieś bzdety
ptrsnm
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 5 sie 2012, o 11:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Origami w nauczaniu matematyki

Post autor: ptrsnm »

miodzio1988 nie łap mnie za słowa. Być może napisałem kilka nie do końca przemyślanych zdań. W pewnym momencie nie bardzo wiedziałem jak sensownie mam ci odpowiedzieć.
Podejrzewam że jest trochę badań dydaktycznych na ten temat, choć dydaktyka matematyki w Polsce jest na wymarciu. Nie siedzę w dydaktyce zawodowo zatem nie jestem dobrym źródłem informacji na ten temat. Jak Cię to tak interesuje to poszukaj, podejrzewam że znajdziesz.
Kontaktuję się raczej z samymi nauczycielami. Ale oni w pewnym sensie też robią takie badania eksperymentując z różnymi metodami. To że nie opracowują i nie publikują tego w sensie naukowym, nie oznacza że można ich zlekceważyć. To w końcu oni mają bezpośredni dostęp do "laboratorium" jakim jest uczeń, na którym najlepiej można sprawdzić nowe rozwiązania.
Ta grupa zawodowa pracuje w trochę innych warunkach. Miernikiem efektywności nie jest liczba publikacji w prasie naukowej ale wyniki szkoły na egzaminach końcowych. Konferencja gromadzi tych, którzy z jednej strony chcą coś ciekawego powiedzieć a z drugiej czegoś nowego się nauczyć. Jeżeli temat jest interesujący, szybko tworzy się grupa zwolenników i nurt się rozrasta.
ksisquare
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 132
Rejestracja: 1 cze 2012, o 07:04
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Pomógł: 15 razy

Origami w nauczaniu matematyki

Post autor: ksisquare »

pochwalić racjonalną postawę należy być,
umysł otwarty mieć dobrym jest
ale nie za bardzo, bo może ony umysł wypaść.
MiO
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 21 lip 2012, o 21:24
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Kielce

Origami w nauczaniu matematyki

Post autor: MiO »

Hmmm... widzę, że dyskusja niepotrzebnie zabrnęła tam, gdzie nie powinna... czepianie się słów, podważanie czyjejś opinii... trochę dziecinada, nie uważacie?

A przecież ile osób, tyle opinii. Wiadomo nie od dziś, że tak jak nie każdy musi lubić matematykę, czy jakikolwiek inny przedmiot szkolny, owoc, czy cokolwiek innego, tak nie każdy będzie zwolennikiem wprowadzania origami do szkoły (szczególnie na lekcję matematyki).

Kiedy byłam jeszcze studentką, usłyszałam na praktykach słowa: "Niech się pani nie wydaje, że w szkole jest miejsce na teatr... tu pozna pani zwykłą, szarą rzeczywistość". Był to moment, w którym tak na prawdę odechciało mi się być nauczycielem. Po co bowiem "odwalać" swoją robotę, skoro nie mogę uczyć wedle wizji, jaką miałam od dawna?

Wówczas na mojej drodze stanęli wspaniali ludzie, którzy udowodnili mi (bez żadnych badań, czy filmów to dokumentujących), że da się wprowadzić do szkoły (szczególnie podstawowej) elementy teatru, plastyki, sztuki... Znów uwierzyłam, że to ma sens... Zaczęłam pracować zgodnie ze swoją wizją. wiadomo, że nie wszyscy, ale większość moich uczniów lubi matematykę, chętnie podejmuje wyzwania, czy to w postaci różnych ciekawych zadań, gier logiczno - matematycznych, czy chociażby origami. Samodzielnie też zaczęli wyszukiwać gry i aplikacje na telefony komórkowe, z różnymi łamigłówkami, czy filmy w internecie z origami, które samodzielnie wykonują.

Chciałabym, żebyście nie podchodzili tak bardzo negatywnie do wszystkiego. Szczególnie Ci z Was, którzy dopiero zaczną pracę w szkole. Nie wyobrażam sobie współczesnego nauczyciela matematyki, który oponuje przed nowatorstwem w nauczaniu. Te techniki sprawdzają się na całym świecie, naszą rolą jest umiejętne wplatanie ich w nauczanie tak, by przyniosły pozytywne skutki dla naszych młodych podopiecznych.

Dla jednych to będzie zabawa, dla innych ciężka praca, ale zawsze pokaże przyjemne i łagodne oblicze matematyki, której wielu młodych nie lubi, bądź najzwyczajniej w świecie się boi.

Na konferencje SNM-u nie jeżdżą tylko "emeryci", jak powiedział jeden z komentujących na forum, ale też coraz więcej studentów, którzy otwierają się na "nowe" w nauczaniu matematyki. Którzy chcą, by nauczanie matematyki wyszło poza szablon...

Proponuję najpierw poznać, doświadczyć, a dopiero później wypowiadać się na jakiś temat...
ODPOWIEDZ