Otóż nie...
niech:
\(\displaystyle{ a=2, b=39, c=27 }\)
\(\displaystyle{ a^2+b=43 , b^2+c= 36 \cdot 43 , c^2+a=17 \cdot 43}\)
jak widać dzielnik pierwszy wynosi
\(\displaystyle{ 43}\)
a teraz:
\(\displaystyle{ \left| a-b\right| =37 , \left| b-c\right| =12 , \left|c-a\right| =25}\)
dzielnik pierwszy nie istnieje...
a naprowadził mnie na to a4karo ponieważ rozwiązując układ równań:
\(\displaystyle{ a^2+b=0 \mod p}\)
\(\displaystyle{ b^2+c=0 \mod p}\)
\(\displaystyle{ c^2+a=0 \mod p}\)
jakieś tam
\(\displaystyle{ p}\) ...
wyszło mi:
\(\displaystyle{ b=-a^2 , c=-a^4}\)
\(\displaystyle{ a^7=1}\)
i teraz jakby
\(\displaystyle{ a}\) wynosiło zawsze i tylko
\(\displaystyle{ -1}\) dla każdego
\(\displaystyle{ p}\) - pierwszego to teza byłaby spełniona, ale tak
nie zawsze jest:
teoria-liczb-f26/jeszcze-jeden-pierwiastek-t457217.html
stąd mój patent na taką liczbę jak np.:
\(\displaystyle{ 43}\)
cnd...