Udowodnię na początek pewien lemat:
Lemat: Przy warunkach zadanych w treści zadania możemy w trakcie skończonej ilości ruchów zamienić dowolne dwie liczby miejscami, nie zmieniając przy tym kolejności pozostałych liczb.
Dowód: Niech
\(\displaystyle{ a}\) i
\(\displaystyle{ b}\) (
\(\displaystyle{ a<b}\)) będą liczbami, które chcemy zamienić miejscami. Z warunku względnej pierwszości liczb
\(\displaystyle{ k,n}\), na mocy twierdzenia Bezouta istnieją takie liczby całkowite x,y, że
\(\displaystyle{ |x|+|y|<k+n}\) oraz:
\(\displaystyle{ kx+ny=b-a.}\)
Wobec tego, możemy znaleźć
\(\displaystyle{ l=|x|+|y|}\) elementowy ciąg
\(\displaystyle{ (\alpha _1, \alpha _2,\ldots , \alpha _{l})}\) taki, że
\(\displaystyle{ \alpha_1=a}\),
\(\displaystyle{ \alpha _l=b}\), oraz
\(\displaystyle{ |\alpha _{i+1}-\alpha _i|=k,n}\). Pokażemy, że wykonując ruchy tylko na tym ciągu, możemy spełnić tezę postawioną w lemacie.
Udowodnimy wpierw, że liczbę
\(\displaystyle{ a}\) możemy wstawić w miejsce liczby
\(\displaystyle{ b}\). Gdy l=2, dowód jest trywialny. Załóżmy więc, że dla pewnego
\(\displaystyle{ l_0}\) i każdego
\(\displaystyle{ l\leq l_0}\) teza zachodzi. Rozważmy sytuację gdy
\(\displaystyle{ l=l_0+1}\). Z założenia indukcyjnego, biorąc
\(\displaystyle{ (\alpha _2, \alpha _3,\ldots , \alpha _l)}\), po skończonej ilości ruchów liczbę
\(\displaystyle{ \alpha _2}\) możemy przenieść na miejsce liczby
\(\displaystyle{ \alpha _l}\). A ponieważ
\(\displaystyle{ |\alpha _2-\alpha_1|=k,n}\), to je również możemy zamienić miejscami w dowolnym momencie, zatem możemy przenieść liczbę
\(\displaystyle{ \alpha _1}\) na miejsce
\(\displaystyle{ \alpha _l}\).
Korzystając z ruchów w obrębie ciągu
\(\displaystyle{ \alpha _1, \alpha _2,\ldots ,\alpha _l}\) zamienialiśmy miejscami tylko elementy z tego ciągu, pozostałe liczby pozostawały na swoich miejscach. Po przeniesieniu liczby
\(\displaystyle{ \alpha_1}\) na miejsce
\(\displaystyle{ \alpha _l}\), na pierwotnym miejscu
\(\displaystyle{ \alpha _1}\) znalazła się liczba
\(\displaystyle{ \alpha _2}\). Biorąc ciąg
\(\displaystyle{ (\alpha _2, \alpha _3, \ldots , \alpha_l)}\) możemy zamienić
\(\displaystyle{ \alpha l}\) z [alpha _2] miejscami, czyli w rezultacie przenieść
\(\displaystyle{ \alpha _l}\) na miejsce pierwotne
\(\displaystyle{ \alpha _1}\). Zatem uzyskaliśmy ostateczną zamianę miejscami liczb
\(\displaystyle{ \alpha _1}\) i
\(\displaystyle{ \alpha _l}\) czyli
\(\displaystyle{ a}\) i
\(\displaystyle{ b}\). W wyniku tych operacji przepermutowany został ciąg
\(\displaystyle{ \alpha _2, \alpha _3,\ldots \alpha _{l-1}}\), jednakże korzystając z poprzednich wniosków trywialnym jest dowód, że możemy go uporządkować w sposób taki, by był w tej samej kolejności co na początku (ewentualny dowód tego prostego faktu może później dopiszę, ale nie chce mi się a jest banalny ), co kończy dowód lematu.
\(\displaystyle{ \qed}\).
Teraz przelatujemy przez cały zbiór zadanych liczb i sprawdzamy czy każda liczba
\(\displaystyle{ i}\) siedzi na
\(\displaystyle{ i}\) - tej pozycji. jeśli tak, zostawiamy ją. Jeśli nie, zamieniamy ją z liczbą, która siedzi na
\(\displaystyle{ i}\)-tej pozycji tak, że pozostałe liczby w wyniku tych ruchów pozycji nie zmienią (lemat). Postepując tak z wszystkimi liczbami od
\(\displaystyle{ 1}\) do
\(\displaystyle{ k+n}\) widzimy, że na końcu uzyskamy odpowiednio posortowany ciąg.