Udowadnianie tautoloigiczności funkcji m. nie wprost
: 23 lis 2011, o 10:14
Witam, mam problem z pewnym wnioskowaniem (z przedmiotu logika dla prawników). Udowadniamy metodą nie wprost i nie wiem, jak mam interpretować z moimi założeniami.
Mam wnioskowanie takiej postaci: Jeżeli każdy proces sądowy jest sprawiedliwy i jeśli Sokrates został skazany w procesie sądowym, to Sokrates został skazany sprawiedliwie. Jednak nieprawda, że każdy proces sądowy jest sprawiedliwy, lub nieprawda, że Sokrates został skazany w procesie sądowym. Zatem Sokrates nie został skazany sprawiedliwie.
p: Każdy proces sądowy jest sprawiedliwy.
q: Sokrates został skazany w procesie sądowym.
r: Sokrates został skazany sprawiedliwie.
\(\displaystyle{ \left\{ \left[ \left( p \wedge q\right) \Rightarrow r \right] \wedge \left( \neg p \vee \neg q\right) \right\} \Rightarrow \neg r}\)
W tym momencie udowadniamy to w ten sposób, że rysujemy strzałki od kolejnych funktorów, sprawdzając, czy nie wynikła sprzeczność. Po założeniu, że f. ma wartość \(\displaystyle{ 0}\), czyli następnik implikacji ma wartość \(\displaystyle{ 0}\) (\(\displaystyle{ r}\) ma wartość \(\displaystyle{ 1}\)), poprzednik ma wartość \(\displaystyle{ 1}\) i te elementy koniunkcji też muszą w takim razie miec wartość \(\displaystyle{ 1}\), doszedłem do momentu, gdy nie wiem, co zrobić z \(\displaystyle{ p}\) i \(\displaystyle{ q}\). Zrobiłem więc założenia do nawiasu alternatywy łącznej z poprzednika implikacji, mianowicie: 1) \(\displaystyle{ p=1, q=0}\), 2) \(\displaystyle{ p=0, q=1}\), 3) \(\displaystyle{ p=0, q=0}\). Zastanawiam się - przy takich założeniach wszystko jest ok, funkcja nie jest tautologią. Ale gdybym przyjął zał. 4) \(\displaystyle{ p=1, q=1}\), wtedy wynikłaby mi sprzeczność przy tej alternatywie (jej wartość przybrałaby wtedy \(\displaystyle{ 0}\), a nie \(\displaystyle{ 1}\), więc funkcja okazałaby się tautologią). Czy moglby mi ktoś to wyjasnic? Jutro mam kolokwium.
Mam wnioskowanie takiej postaci: Jeżeli każdy proces sądowy jest sprawiedliwy i jeśli Sokrates został skazany w procesie sądowym, to Sokrates został skazany sprawiedliwie. Jednak nieprawda, że każdy proces sądowy jest sprawiedliwy, lub nieprawda, że Sokrates został skazany w procesie sądowym. Zatem Sokrates nie został skazany sprawiedliwie.
p: Każdy proces sądowy jest sprawiedliwy.
q: Sokrates został skazany w procesie sądowym.
r: Sokrates został skazany sprawiedliwie.
\(\displaystyle{ \left\{ \left[ \left( p \wedge q\right) \Rightarrow r \right] \wedge \left( \neg p \vee \neg q\right) \right\} \Rightarrow \neg r}\)
W tym momencie udowadniamy to w ten sposób, że rysujemy strzałki od kolejnych funktorów, sprawdzając, czy nie wynikła sprzeczność. Po założeniu, że f. ma wartość \(\displaystyle{ 0}\), czyli następnik implikacji ma wartość \(\displaystyle{ 0}\) (\(\displaystyle{ r}\) ma wartość \(\displaystyle{ 1}\)), poprzednik ma wartość \(\displaystyle{ 1}\) i te elementy koniunkcji też muszą w takim razie miec wartość \(\displaystyle{ 1}\), doszedłem do momentu, gdy nie wiem, co zrobić z \(\displaystyle{ p}\) i \(\displaystyle{ q}\). Zrobiłem więc założenia do nawiasu alternatywy łącznej z poprzednika implikacji, mianowicie: 1) \(\displaystyle{ p=1, q=0}\), 2) \(\displaystyle{ p=0, q=1}\), 3) \(\displaystyle{ p=0, q=0}\). Zastanawiam się - przy takich założeniach wszystko jest ok, funkcja nie jest tautologią. Ale gdybym przyjął zał. 4) \(\displaystyle{ p=1, q=1}\), wtedy wynikłaby mi sprzeczność przy tej alternatywie (jej wartość przybrałaby wtedy \(\displaystyle{ 0}\), a nie \(\displaystyle{ 1}\), więc funkcja okazałaby się tautologią). Czy moglby mi ktoś to wyjasnic? Jutro mam kolokwium.