Kierunki zamawiane - czy obnizaja, czy podwyższają poziom?
: 19 cze 2011, o 16:10
Studia zamawiane są bezlitosne i wymuszają przyjmowanie coraz większej liczby studentów.
JK
JK
co jak już napisałam w innym temacie - odbywa się kosztem poziomuJan Kraszewski pisze:Studia zamawiane są bezlitosne i wymuszają przyjmowanie coraz większej liczby studentów.
JK
Myślę, że nikt nie kocha nieżyciowych przepisów, także osoby, które odpowiadają na UJ za rekrutację. Ale niestety studia zamawiane to transakcja wiązana: dostajecie stypendia dla studentów, ale w zamian musicie przyjmować więcej studentów (jak nie będzie wystarczającego przyrostu liczby przyjętych, to nie będzie stypendiów). A jak ma się studia zamawiane przez kilka kolejnych roczników, to ten efekt się kumuluje...Dulce pisze:Jak ja nie cierpię tych wszystkich głupich i nieżyciowych przepisów! I tych -przepraszam za wyrażenie - ćwierćinteligentów ,którzy je wymyślają!
hehe, to Cię zmartwię: owszem mogą oblać połowę roku (i tak się dzieje, np. u nas na informatyce, gdzie pierwszy semestr zaliczyło bodajże 68 studentów, na przeszło 200 przyjętych).Dulce pisze:a wiadomo,że nie może byc sytuacji,żeby oblało pół roku (bo za studentami idą pieniądze) ,więc trzeba trochę obniżyć wymagania....
Ktoś, coś zawsze może powiedzieć... pytanie tylko czy ma argumenty na swoją tezę.Dulce pisze:zresztą ktoś z UJ napisał mi na PW ,że matematyka ogólna stoi na raczej średnim poziomie
Matma was na tej infie wykańcza, jutro algebrawszamol pisze:hehe, to Cię zmartwię: owszem mogą oblać połowę roku (i tak się dzieje, np. u nas na informatyce, gdzie pierwszy semestr zaliczyło bodajże 68 studentów, na przeszło 200 przyjętych).Dulce pisze:a wiadomo,że nie może byc sytuacji,żeby oblało pół roku (bo za studentami idą pieniądze) ,więc trzeba trochę obniżyć wymagania....
wiadomo,że część zrezygnowała dobrowolnie ze studiów... I co wywalili wszystkich ,którzy nie zaliczyli pierwszego semestru - chyba mieli szansę poprawy ,nie?wszamol pisze:hehe, to Cię zmartwię: owszem mogą oblać połowę roku (i tak się dzieje, np. u nas na informatyce, gdzie pierwszy semestr zaliczyło bodajże 68 studentów, na przeszło 200 przyjętych).
Owszem,argumenty miał - jeżeli facet studiujący na codzień informatykę ,a z matematyki dobierający sobie tylko dodaktkowe przedmioty idzie na ćwiczenia do grupy teoretycznej bo w ogólnej było mu za łatwo i nudno to to chyba coś znaczy?wszamol pisze:Ktoś, coś zawsze może powiedzieć... pytanie tylko czy ma argumenty na swoją tezę.
To wynik po 2 terminie. Czesc nie zaliczyła logiki, cześć wdi.Dulce pisze:wiadomo,że część zrezygnowała dobrowolnie ze studiów... I co wywalili wszystkich ,którzy nie zaliczyli pierwszego semestru - chyba mieli szansę poprawy ,nie?wszamol pisze:hehe, to Cię zmartwię: owszem mogą oblać połowę roku (i tak się dzieje, np. u nas na informatyce, gdzie pierwszy semestr zaliczyło bodajże 68 studentów, na przeszło 200 przyjętych).
Fakt, teoria mnogości plus analiza zrobiły spustoszenie. Ale algebra chyba nie będzie taka zła ;pAura_ pisze:Matma was na tej infie wykańcza, jutro algebra
Mieli szanse poprawy, ja podałem statystyki już po poprawie. Chce tylko uświadomić, że nadal mogą robić przesiew i trzymać poziom, mimo że na rok przyjmują wielu ludzi.Dulce pisze:wiadomo,że część zrezygnowała dobrowolnie ze studiów... I co wywalili wszystkich ,którzy nie zaliczyli pierwszego semestru - chyba mieli szansę poprawy ,nie?
Może znaczy, że jest ponadprzeciętny? Bo to: ... 33/2854451 chyba też coś znaczy. Wiadomo, że na roku są i słabsze osoby, ale to nie oznacza, że te zdolniejsze nie mogą rozwinąć skrzydeł.Dulce pisze:Owszem,argumenty miał - jeżeli facet studiujący na codzień informatykę ,a z matematyki dobierający sobie tylko dodaktkowe przedmioty idzie na ćwiczenia do grupy teoretycznej bo w ogólnej było mu za łatwo i nudno to to chyba coś znaczy?
Obawiam się ,że laureaci tych konkursów są studentami matematyki teoretycznej...a ja myślałam o studiowaniu biomatematyki...wszamol pisze: chyba też coś znaczy. Wiadomo, że na roku są i słabsze osoby, ale to nie oznacza, że te zdolniejsze nie mogą rozwinąć skrzydeł.
to mówisz ,że na egzaminach jest za mało czasu? Boże, tego się zawsze bałam , bo ja jestem dość wolna Zawsze wszystko wolno liczę ,bo jak robię szybko to walę byki... dlatego nigdy nie brałam udziału w konkursach typu Kangur ,gdzie liczy sie czas...wszamol pisze:Czy jest ciężki... jest specyficzny, nie powiedziałbym, że jest trudny, ale jest stosunkowo mało czasu, biorąc pod uwagę złożoność zadań. Krótko mówiąc łatwo się pomylić.
Spokojnie, nie na wszystkich jest mało czasu. Ale faktycznie, na niektóych przydałaby się godzinka więcej:)to mówisz ,że na egzaminach jest za mało czasu?
to ja nie rozumiem - od czego są wykłady ? Żeby grać w statki?wszamol pisze:Dulce, to powiem Ci coś, co jest chyba oczywiste dla każdego studenta, a niewyobrażalne dla większości licealistów: studia to GŁÓWNIE samodzielna nauka. Tu nikt nie prowadzi za rękę, bierzesz książkę i "rozkminiasz" co i jak. Już nie wspominam o informatyce, gdzie praktyka jest jeszcze ważniejsza i nikt tu właściwie nie pomoże.
Co jak co, ale moim zdaniem UJ nie marnuje talentów