Panowie, moim zdaniem czas dochodzić do konkluzji. Nabijanie postów z "zażaleniami" typu:
Ten dowód jest dobry, a mnie się wydaje że nie rozumiesz /.../
Dlaczego wy nie dokładnie czytacie posty (może specjalnie omijacie niektóre szczegóły, aby pokazać, że ja mówie brednie).
Przyznam, że nie zamierzam czekać na kolejne 100 bezproduktywnych postów, bo faktu, o którym mowa nie sposób rozstrzygnąć "na potrzeby rozumowania"
Bieruta, bo bez obrazy, ale argumenty, które są tu wnoszone głoszą mniej więcej, że 0.(9) to 0 i "wielkie mnóstwo dziewiątek", poparte gorącym apelem "praktycznym":
Jeśli nie potraficie rozwiązać tych problemów, to oczywiste wydają się wątpliwości na temat tego, czy 1=0,(9). Wtedy prawdą jest, że 0,(9) występuje tylko w teori, a nie w praktyce. I niedoświadczeni przez los, logicznie myślący ludzie nie potrafią zrozumieć.
Tak jak powiedział
JK, przyjęcie języka analizy, pozwala na zdefiniowanie znaczka "1", zdefiniowanie znaczka "0.(9)", a zwłaszcza pozwala na używanie znaczka "=". Jak się go nie przyjmuje, to trzeba samodzielnie podefiniować znaczki, jak się nie umie podefiniować znaczków, to się o nich nie rozmawia.
Bierut - spotkałeś się z oporem, bo Twoi oponenci używają (mniej lub bardziej świadomie) języka analizy i nikt nie każe im wyjaśniać każdego słowa, bo w języku analizy 0.(9) to szereg i nic innego. W szkole, ten język jest również przyjęty, choć ze względu na psychikę słuchaczy, nie robi się z tego sensacji. Jeżeli książka, na której się opierasz istotnie zawiera twierdzenia skłaniające się do kontynuowania dyskusji, podaj jej tytuł, autora itp.
Wzywam do poważnych argumentów, albo zakończenia dyskusji!