Ja się przyznam, że robiąc te zadania przed kompem jedno zrobiłem źle.
W zadaniu z graniastosłupem zacząłem liczyć pole powierzchni całkowitej (super czytanie ze zrozumieniem).
Myślicie, że dali by mi jeden punkt?
Co niektórzy z was pi... opowiadają głupoty. Jakie kurde wyzwanie? Myślicie że ide na mature żeby mieć wyzwanie? I oczekuje zadań do których rozwiązania potrzebuje intensywnego zastanawiania sie ocb? Na jakim wy świecie żyjecie? Może ja nie skejtem normalny, ale matura to dla mnie tylko sposób na trzaskania pkt i nie obchodzi mnie to czy jest nudna czy nie. Wgl co to znaczy, że matura jest nudna? Aż tacy z was pasjonaci?
Ja np nie mam żadnej satysfakcji jak zdam banalnego kolosa. Żałuję tylko tego czasu, który poświęciłem na naukę. To samo z maturą. Podstawy to jeszcze rozumiem, że ludzie chcą zdać bez żadnego męczenia się. Ale rozszerzenie?
robocop1992, akurat pasja do matematyki ma się nijak do matury z matematyki. Chodzi o to, żeby jakaś selekcja była między tymi, którzy potrafią myśleć, a tymi, którzy potrafią wkuć schematy.
miodzio1988, wybacz, ale trudnych zadań to ja szukam się uczę, ale na egzaminach to chyba normalni ludzie oczekują jak najłatwiejszych. Zakładając, że na kolosie miałbyś "fascynujące" zadania, i nie ogarnąłbyś ich co za tym idzie nie napisał pozytywnie kolosa to byś się cieszył?
smigol, i za tym jestem jak najbardziej, w mojej wypowiedzi nawiązywałem do słówk (nie wiem już czyich) że matura jest nudna itd. wyzwanie wyzwaniem, ale matura to matura i każdy chce ją napisać jak najlepiej
robocop1992 pisze:miodzio1988, wybacz, ale trudnych zadań to ja szukam się uczę, ale na egzaminach to chyba normalni ludzie oczekują jak najłatwiejszych. Zakładając, że na kolosie miałbyś "fascynujące" zadania, i nie ogarnąłbyś ich co za tym idzie nie napisał pozytywnie kolosa to byś się cieszył?
No widzisz. Zależy jak łatwe są te zadania. Jeśli są banalne to aż szkoda mi tracić czas na pisanie tego ( wszyscy na roku dostają maxa i co z tego mam? Nic...). Jeśli są na pomyślenie i np tylko 10 % ludzi będzie miało super wynik to wtedy jest chociaż ciekawie.
Ja jestem strasznie rozczarowany tym co zrobiłem na maturze. Narobiłem tyle głupich błędów i to w zadaniach za 6pkt. Boję się teraz tego, że ci co w zeszłym roku napisali średnio tą maturę czyli na jakieś 50-60% będą mieli znacznie łatwiej od tego rocznika dostać się na studia, oby fizyka mi dobrze poszła.
Pewny jestem zadań 2, 6, 8, 9, i 12.
W zadaniu 3 wyliczyłem tylko delte i napisałem że musi być >0
w 4 zapomniałem że cos^2 też może być ujemny
w 5 napisałem tylko że xn musi być arytmetyczny aby an był geometryczny
w 7 wyszło mi że kąt jest równy 90 tylko że zrobiłem je jakimś dziwnym sposobem, wyliczyłem współczynniki kierunkowe jednak wyszły obe bardzo dziwne a ich iloczyn wyniósł -1 czyli są prostopadłe i mają 90 stopni
w 11 myślałem że 6:5 to stosunek krawedzi podstawy do krawedzi bocznej przez co całe zadanie skopałem
a w 10 i 1 starałem się przekształcać i wypisywać co się da, ale nic sensownego nie wyszło, może jakiś pkt wpadnie