Doświadczenie losowe

Dyskusje o matematykach, matematyce... W szkole, na uczelni, w karierze... Czego potrzeba - talentu, umiejętności, szczęścia? Zapraszamy do dyskusji :)
pietrus
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 9 cze 2009, o 15:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 2 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: pietrus »

M_L pisze:Próbujesz mnie sprowokować ....
pietrus pisze: Nie Młodsza rozmówczyni. Z Twoim udziałem przeprowadziłem jak się wydaje pouczające doświadczenie losowe. Mimo, że nie wyraziłaś na to zgody. To, że doświadczenie udało się się w najważniejszych szczegółach przewidzieć, to już odpowiednia wyobraźnia i fantazja definiującego.
To przykład zajścia zdarzenia elementarnego. Jego możliwe zajście zostało zdefiniowane w \(\displaystyle{ \Omega_{\{Forum \ matematyka.pl \ 27 \ cze \2007 17:05\}}}\) - w przyszłości prze-prowadzanego doświadczenia.
\(\displaystyle{ {{\Omega_{\blacksquare\}}}\)=\(\displaystyle{ \Omega_{\{Forum \ matematyka.pl \ 27 \ cze \2007 17:05\}}}\)
Zdarzenia elementarne zdefiniowałem.
\(\displaystyle{ {\{\blacksquare_{\{matematyka.pl \ Rachunek \ prawdopodobieństwa \ 27-06-2009\ 17:05\}}\}}\)\(\displaystyle{ ={\{Mlodsza \ rozmowczyni \ nie \ rozumie \ pojęcia \ zdarzenie \ elementarne}\}}\)

i oto w kierunku \(\displaystyle{ {27 \ cze \ 2009 \ 17:05}}\) zaszło zdarzenie elementarne.
\(\displaystyle{ {\{\blacksquare_{\{matematyka.pl \ Rachunek \ prawdopodobieństwa \ 27-06-2009\ 17:05\}}\}}\)=\(\displaystyle{ {{[square_{{matematyka.pl Rachunek prawdopodobieństwa 27-06-2009 17:05}}}}\)
i w chwili 27 cze 2009 18:55 stało się wynikiem (już teraz) w przeszłości przeprowadzonego doświadczenia
\(\displaystyle{ {\{{\square_{\{matematyka.pl \ Rachunek \ prawdopodobieństwa \ 27-06-2009\ 17:05\}}\}}\) = \(\displaystyle{ {\{Młodsza \ rozmowczyni \ nie \ zna \ pojecia \ zdarzenie \ elementarne}\}}\).
Doświadczenie losowe zostało przeprowadzone bo zaszło ZDARZENIE ELEMENTARNE!
stało się wynikiem i przeszłością
\(\displaystyle{ {\{{\square_{\{matematyka.pl \ Rachunek \ prawdopodobieństwa \ 27-06-2009\ 17:05\}}\}}\)=\(\displaystyle{ {\{Mlodsza \ rozmowczyni \ nie \ rozumie \ pojęcia \ zdarzenie \ elementarne}\}}\)
przeprowadzonego w przeszłości doświadczenia.
C. B. D. O.

Zdarzenie elementarne zaszło w przyszłości przeprowadzanego doświadczenia a jego jedno-elementowa przestrzeń (jednoelementowy zbiór zdarzeń elementarnych) wypełniła się w określonym miejscu, którym stało się te Forum w określonej chwili t = 110 [sek] w kierunku {Moja rozmówczyni….}
Słyszałem kiedyś taki przekaz….nie siadaj na początku stołu, aby nie podszedł do ciebie gospodarz i nie poprosił cię, abyś przesiadła się niżej.
Zostańmy w przyjaźni. Podaję ci moją zniszczoną już upłynnionym czasem dłoń.
Przyjmij ją proszę.
Przepraszam
Lukasz_C747
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 5 maja 2007, o 22:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wieluń
Pomógł: 99 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: Lukasz_C747 »

M_L: Podobnie jak pan wyżej też mam pewnie przysłowie:
"Mądremu ustąp, głupiemu wybacz."

pietrus: Przewidujesz jakieś zdarzenie, nazywasz zdarzeniem elementarnym, a gdy zajdzie (i wygląda na to że tylko wtedy) to nazywasz je wynikiem (lub posługując się oznaczeniami, twierdzisz, że czarne jest białe, a białe jest czarne). Nie wiem jakiemu celowi ma to służyć, ani co usprawniać/wprowadzać, bo póki co wprowadza zamęt i stratę informacji, a wszystkie te pojęcia mamy w RP i są intuicyjne, proste i przejrzyste.


Ponadto chciałbym zauważyć, że jeśli wydaje Ci się, że wiesz coś lepiej od innych lub co gorsza wiesz lepiej od innych co oni myślą i wiedzą, to radzę oszczędzić sobie wysiłku i zakończyć pisanie - bo dyskusją tego nazwać nie będzie można.
Awatar użytkownika
Maciej87
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 377
Rejestracja: 26 sty 2009, o 09:26
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 46 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: Maciej87 »

Ten przekaz to ewangelia Łk 14,8nn. W kontekście mowy o skromności.
Kończy się jeszcze słynniejszym "kto się wywyższa..."
Awatar użytkownika
M_L
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 358
Rejestracja: 23 maja 2009, o 15:34
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Wrocław
Pomógł: 23 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: M_L »

jeszcze tylko luźne spostrzeżenie....
pietrus pisze: zniszczoną już upłynnionym czasem dłoń.
....chyba nie tylko dłoń

Ps. nie mogłam sobie darować ... może nie tyle nie mogłam, co nie chciałam ...
Awatar użytkownika
Maciej87
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 377
Rejestracja: 26 sty 2009, o 09:26
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 46 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: Maciej87 »


Ale kusi.
Jak zaczniemy się obrażać cytatami, to przypuszczam że ze swoim zainteresowaniem egzegezą mam spore szanse wygrać
pietrus
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 9 cze 2009, o 15:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 2 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: pietrus »

M_L
Nie gniewam się, bo jednak coś w tym jest.
Pozdrawiam.-- 28 cze 2009, o 00:43 --Maciej87
Poddaje się.
Awatar użytkownika
Maciej87
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 377
Rejestracja: 26 sty 2009, o 09:26
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 46 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: Maciej87 »

A tak poważnie, to poruszyliśmy po drodze przypadkiem coś ciekawego.
Pod adresem ludzi zajmujących się matematyką lub zawodami matematyko-podobnymi wysuwane są w zależności od potrzeb 2 zarzuty
1) żyją w świecie wydumanych teorii i oderwaniu od praktyki
2) odtwarzają mechanicznie schematy i nie rozumieją podstaw teoretycznych
Patrz uwaga o całkach w dyskusji.

Bardzo chciałbym się w przyszłości specjalizować w RP, więc sam nad tym medytowałem. Jako fan gatunku, uważam że rachunek to jest doskonała dziedzina, żeby to wypośrodkować.
Ani pogrążyć się w wydumanej niepotrzebnej teorii ani popaść w rutynę.
pietrus
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 9 cze 2009, o 15:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 2 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: pietrus »

Cze. Maciej87
Maciej87 pisze:...
Nic dodać, nic ująć.
Obie strony, gdzie jaden po jednej a drugi w sile po drugiej - zapomnieliśmy o tym.
Maciej87 pisze:.
Nie dalej jak 3 do 4 tyg. temu, mój syn dokładnie w Twoim wieku, wygłaszał wykład w australijskim Sydney (na Forum pewnego Gremiu) o pracy ludzkiego rozumu. Może to źle zrozumiałem, ale z fragmentu tłum. Wynikało, że w mózgu człowieka tworzą się niekiedy bardzo "głębokie szlaki" schematy rozwiązywania zaistniałych problemów. Ma to objawiać się tak, że od razu w mózgu człowieka tworzy się pewien kierunek dociekań i wszystko "wrzucane do jednego wora" rozwiązywane jest utartą ugruntowaną drogą. Podobno to blokada możliwości dążeń ku nowym rozwiązaniom. Podobnie ponoć w szkole. Jesteśmy uczeni schematów myślenia a nie samego myślenia. Jak zrozumiałem miałoby to miało polegać na poruszaniu się w tym samym kierunku, ale inną a dozwoloną drogą. Na poszukiwaniu innej a dozwolonej drogi do osiągnięcia postawionego wcześniej celu.
My wszyscy od samego początku zboczyliśmy tu z tematu, jakim był pierwszy mój post, ale prawdopodobnie nie doszłoby do takiej zagorzałej dyskusji. Naprawdę słabo znam się na ob-słudze komputera i nie umiałem nawet zainicjować tematu na tym Forum (dowód leży w koszu Forum). Jestem z innej epoki. Wiem. Jak ktoś tu słusznie zauważył: "twoje 5 mni., już minęło". Może ma rację Ten, kto sugeruje, że chciałem zaistnieć, ale to Wy powinniście poprowadzić Temat właściwą drogą. Ktoś zarzucił mi, że chcę wyniki dyskusji wykorzystać. Tak, chcę i wykorzystam, ale czy nie temu również służy Forum. Wykorzystam, bo już wiem, gdzie temat trzeba wzmocnić. Już wiem, co statystycznemu zainteresowanemu jest potrzebne. Już wiem, czego będzie ode mnie oczekiwał Czytelnik. Ja mu to dam i znam kolor szaty, w jaką mu temat przyoblekę. Wszystko, co dalej, będę musiał oddać Takim jak Wy. Umysłom ścisłym, bo mój czas 5 min już minął.
Na Forum nie skrywaliśmy niczego. Można by zapytać, czy mogą kogoś interesować takie dyrdymały.
Spojrzyjmy na ilość odwiedzających ten temat. Czymś to jest podyktowane. Może naszą zagorzałą ścierającą się ognistymi iskrami dyskusją. Czy ta dyskusja coś wnosi? Pozostawmy to tym, którzy śledzą temat i szkoda tylko, że nie zabierają głosu, bo wiedzielibyśmy, czego po nas oczekują.
pietrus-- 28 cze 2009, o 12:19 --
Lukasz_C747 pisze:
pietrus: Przewidujesz jakieś zdarzenie, nazywasz zdarzeniem elementarnym, a gdy zajdzie (i wygląda na to że tylko wtedy) to nazywasz je wynikiem (lub posługując się ozna-czeniami, twierdzisz, że czarne jest białe, a białe jest czarne). Nie wiem jakiemu celowi ma to służyć, ani co usprawniać/wprowadzać, bo póki co wprowadza zamęt i stratę informacji, a wszystkie te pojęcia mamy w RP i są intuicyjne, proste i przejrzyste.
Lukasz_C747
Wybacz, ale jakoś muszę dobrać słowa odp.
Kiedyś w czasie jakiegoś wykładu student zapytał mniej więcej tak: "...a jeżeli w obwodzie płynie prąd 10 amper to.....
Wszyscy wiedzieli, o co chodzi. Intuicyjnie wiedzieli i naprawdę wiedzieli.
Został jednak skarcony i publicznie pouczony, że przyszły (...) nie może się tak wyrażać:
"... w obwodzie płynie prąd o natężeniu 10 amperów".
Co ja mam Ci odpowiedzieć, jeżeli Ty mi piszesz: .."
Lukasz_C747 pisze: Przewidu-jesz jakieś zdarzenie, nazywasz zdarzeniem elementarnym, a gdy zajdzie (i wygląda na to że tylko wtedy) to nazywasz je wynikiem
No to powiedz. Co ja mam odpowiedzieć, żeby Cię nie urazić.
Wiem.
Pominę to milczeniem.

Pytasz: „Czemu to ma służyć?”
... a może właśnie Ty byś z tego skorzystał?
Widać nie śledziłeś od początku tego wątku. Miedzy innymi wypracowaniu języka popraw-nego wyrażania się. Przynajmniej mnie. Wybacz, ale jak tobie to na nic się nie przyda, to mnie ręce opadają ….
Przepraszam.
Wróćmy do podstawowego tematu, bo tam jest kierunek gdzie miała wypełniać się przestrzeń ciekawego problemu i równie pouczającego.
Pozdrawiam
Lukasz_C747
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 5 maja 2007, o 22:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wieluń
Pomógł: 99 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: Lukasz_C747 »

pietrus pisze:
Lukasz_C747 pisze: pietrus: Przewidujesz jakieś zdarzenie, nazywasz zdarzeniem elementarnym, a gdy zajdzie (i wygląda na to że tylko wtedy) to nazywasz je wynikiem (lub posługując się ozna-czeniami, twierdzisz, że czarne jest białe, a białe jest czarne). Nie wiem jakiemu celowi ma to służyć, ani co usprawniać/wprowadzać, bo póki co wprowadza zamęt i stratę informacji, a wszystkie te pojęcia mamy w RP i są intuicyjne, proste i przejrzyste.
Lukasz_C747
Wybacz, ale jakoś muszę dobrać słowa odp.
Kiedyś w czasie jakiegoś wykładu student zapytał mniej więcej tak: "...a jeżeli w obwodzie płynie prąd 10 amper to.....
Wszyscy wiedzieli, o co chodzi. Intuicyjnie wiedzieli i naprawdę wiedzieli.
Został jednak skarcony i publicznie pouczony, że przyszły (...) nie może się tak wyrażać:
"... w obwodzie płynie prąd o natężeniu 10 amperów".
Radzę w takim razie przemyśleć dobór słów, bo nic co powiedziałeś nie ma związku z moją wypowiedzią.
pietrus pisze: Co ja mam Ci odpowiedzieć, jeżeli Ty mi piszesz: .."
Lukasz_C747 pisze: Przewidu-jesz jakieś zdarzenie, nazywasz zdarzeniem elementarnym, a gdy zajdzie (i wygląda na to że tylko wtedy) to nazywasz je wynikiem
No to powiedz. Co ja mam odpowiedzieć, żeby Cię nie urazić.
Wiem.
Pominę to milczeniem.
Możesz na przykład odpowiedzieć na nasze wątpliwości, zamiast stosować unik w postaci "wiem, ale nie powiem" i unikać dyskusji - choć odnoszę usilne wrażenie, że o to Tobie właśnie chodzi.
pietrus pisze: Pytasz: „Czemu to ma służyć?”
... a może właśnie Ty byś z tego skorzystał?
Widać nie śledziłeś od początku tego wątku. Miedzy innymi wypracowaniu języka popraw-nego wyrażania się. Przynajmniej mnie. Wybacz, ale jak tobie to na nic się nie przyda, to mnie ręce opadają ….
Nie tylko wyrażam się poprawnie (polecam się przyjrzeć własnym postom), ale również czytam ze zrozumieniem. Pytanie brzmiało: "Czemu to ma służyć?", a nie "Na co mi się to przyda?". RP jest teorią mającą, jeśli dobrze pamiętam, ponad 200 lat. Była wielokrotnie sprawdzana, udowadniania i analizowana. Teraz nagle twierdzisz, że w pewnym stopniu (a trudno go określić po twoich postach) jest błędna. Gdzie dowody? Gdzie sens? Wątek zaś śledziłem od początku i ani razu nie widziałem sensownej deklaracji twojej teorii. Za to mogę parę razy wskazać zwykłe obrażanie rozmówcy, gdy tylko Cię nie rozumie lub najzwyczajniej w świecie nie masz żadnych argumentów. Dodałbym też ignorowanie części postów, takich jak choćby prośba o systematyczne i klarowne wyłożenie swojej teorii, która mogłaby i powinna stać się podstawą do dyskusji na temat twojej teorii - jeśli takowa w ogóle istnieje.
pietrus pisze: Przepraszam.
Wróćmy do podstawowego tematu, bo tam jest kierunek gdzie miała wypełniać się przestrzeń ciekawego problemu i równie pouczającego.
Pozdrawiam
Nie pisz więcej słowa "przepraszam", bo na tym forum już nikt Ci nie uwierzy. Wracać zaś nie mamy do czego, bo problem "nowego RP" nie został nigdy przez Ciebie przestawiony, powstał jedynie problem szacunku dla innych ludzi. Radzę się go nauczyć, bo przypominam, że teorie chcesz przestawić tym właśnie innym ludziom i jeśli będziesz zwracał się do nich jak do kogoś gorszego, to nikt Cię nie będzie słuchał.

P.S. Skoro tematem dyskusji miał być RP, to proszę zaprzestać dyskusji o stanie wiedzy innych użytkowników, opowieści o nauce LaTeXa i innych nie związanych z dyskusją, żalów o skromności własnej osoby (Internet czyni równym, tu nie ma wieku ani wyglądu, tylko poglądy) i próby obrażania "matematyków" czy "osób o umysłach ścisłych".

P.S.2 Jedyną odpowiedzią na ten post jakiej oczekuję i jaka zakończy tę zwykłą kłótnię, jest wyłożenie krok po kroku całej teorii. Z chęcią ją przeanalizuję i przemyślę w przeciwieństwie do kolejnego postu o niczym.
pietrus
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 9 cze 2009, o 15:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 2 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: pietrus »

Cja mam Ci odpowiedzieć, jeżeli Ty mi piszesz: .."
Lukasz_C747 pisze: Przewidujesz jakieś zdarzenie, nazywasz zdarzeniem elementarnym, a gdy zajdzie (i wygląda na to że tylko wtedy) to nazywasz je wynikiem
Skorzystam z twojej rady jak zachowywać się na forum.
Spojrzyj na przytoczony cytat.
Wikipedia cyt. "Zdarzenie elementarne można uważać za możliwy wynik (realizację) doświadczenia losowego,...).
Jeżeli z urny z pośród 3 ponumerowanych 1,2,3 kul masz wyloeować jedną to celem zdafiniowania zdarzeń elementarnych musisz być przewidujący i zauważyć, że nie możesz wyciągnąć królika bo to zdarzenie jest niemożliwe. Przewidujesz, że wynikiem przeprowadzonego w przyszłości doświadczenia może być zajście zdarzenia elementawrnego w zbiorze zdarzen elementarnych. Dediniujesz zdarzenia elementarne.
1. wylosowałem kulę nr 1 zaszło zdarzenie elementarne {królik}
2. wylosowałem kulę nr 2 zaszło zdarzenie elementarne {owca}
3 wylosowałem kulę nr 3 zaszło zdarzenie elementarne {gołąb}
Zbiór zdarzeń elementarnych definiuję np. wg rankingu alfabetycznego
Omega = {{gołąb}, {królik}, {owca}}
Przeprowadziłem doświadczenie losowe. Sięgnąłem do urny i wyciągnąłem kulę nr 1
Jakie zaszło zdarzenie elementarne w omega i stało się wynikiem jego przeprowadzonego w przeszłości doświadczenia.
Nie rozwiązuj tego, bo nie w tym rzecz, ale w podobieństwie porównywanych problemów.
Temat na który miala toczyć się dyskusja zawarta jest w tytul i oglądasz go codziennie. To, że ją prowadzę określonego jest zainteresowaniem. Można urządzić bojkot tematu i temat upadnie. Ty masz codziennie wolny wybór. Zabrać głos, czy nie.

Na słowo przepraszam, zawsze jest miejsce na ty forum.
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
M_L
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 358
Rejestracja: 23 maja 2009, o 15:34
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Wrocław
Pomógł: 23 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: M_L »

à propos poprawnego wyrażania się:
pietrus pisze: (..)Miedzy innymi wypracowaniu języka popraw-nego wyrażania się.(..)
dalej piszesz:
pietrus pisze: Spojrzyj na przytoczony cytat.
i żeby nie było, że się czepiam, nie pierwszy raz popełniasz tak rażące byki zwracając przy tym uwagę osobom, które wypowiadają się prawidłowo.
pietrus pisze: Na słowo przepraszam, zawsze jest miejsce na ty forum.
jeśli natomiast o przeprosiny chodzi to faktycznie, jest to bardzo szlachetne słowo a przepraszać kogoś, mi przynajmniej kojarzy się z przyznaniem do błędu i co najważniejsze wyrażeniem skruchy....natomiast u Ciebie, w Twoich postach słowo przepraszam nabiera całkiem innego znaczenia, negatywnego z resztą....więc po co przepraszasz... swoją postawą przedstawiasz tylko jedno ....brak szacunku do wszystkiego i wszystkich co różni się od Twojego "widzimisię" ... próbujesz kreować siebie jako osobę godną, mądrą, wrażliwą i otwartą na dialog i uwagi a tak naprawdę, z treści Twoich postów łatwo odczytać można, że jesteś nadętym, zadufanym w sobie osobnikiem o jakże niskiej kulturze osobistej, maskującą się przy tym "pięknymi słówkami" wypowiadanymi, w dodatku, w sposób mało poprawny.
Daruj sobie już wycieczki osobiste do innych użytkowników i przede wszystkim, zejdź już z tych, których sam prosiłeś o krytykę, bo z każdym swoim postem, wnosisz coraz większą dezorientację i budzisz najzwyklejszy w świecie niesmak. Ciężko jest, to, co zaczynasz tu wyprawiać, nazwać dyskusją w ogóle a co dopiero, dyskusją na temat RP.
Całkowicie zgadzam się z przedmówcami, ani razu nie przedstawiłeś swojej teorii, jaką rzekomo masz, znasz czy stworzyłeś i prowokujesz pseudo-dyskusję, zarzucając innym niewiedzę, na temat do którego tak naprawdę Ty nic nie wniosłeś. Bo wybacz, rzucając hasełko, a dokładniej jedną definicję z teorii, wszech-dostępnej (nie tylko w internecie) niewiele wniosłeś do tematu, który sam założyłeś.
pietrus
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 9 cze 2009, o 15:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 2 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: pietrus »

M-L
Rogal
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 4992
Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: a z Limanowej
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 422 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: Rogal »

Dobrze. Pogadaliście sobie, ja sobie poczytałem.
Deklaruję, na mocy władzy mi nadanej, że jeśli następnym postem nie będzie jasna i klarowna definicja tego, o co miało się tutaj rozchodzić (czyt. nie będzie merytorycznej dyskusji), to temat zostaje zamknięty.
pietrus
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 9 cze 2009, o 15:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 2 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: pietrus »

W związku z
Rogal pisze:Dobrze. Pogadaliście sobie, ja sobie poczytałem.
Deklaruję, na mocy władzy mi nadanej, że jeśli następnym postem nie będzie jasna i klarowna definicja tego, o co miało się tutaj rozchodzić (czyt. nie będzie merytorycznej dyskusji), to temat zostaje zamknięty.

Poniższy tekst zostanie zamieszczony na innym forum…
Chciałbym zapewnić Tych, którzy włączą się do rzeczowej dyskusji, że będę szanował ich prawa zagwarantowane w Regulaminie Forum i będę udzielał dokładnych wyjaśnień w nakreślonych przeze mnie ramach dotyczących. Zamierzam poddać dyskusji kilka funkcjonujących obecnie pojęć i definicji leżących u podstaw Rachunku Prawdopodobieństwa dalej Rp. Mogę postawić w nowym świetle wiele ciekawych problemów, ale to ja chcę zachować prawo do selektywnego wybierania tematów, na które chcę bądź umiem odpowiedzieć. W temat dyskusji przyjmę tematy na poziomie elementarnym (a,b,c..). Będę preferował tylko i wyłącznie zaprojektowany przeze mnie sposób notacji zjawisk zachodzących w przestrzeni i przestrzeni zdarzeń elementarnych, licząc na to, że moi dyskutanci zdobyli już pewną wiedzę, zapoznając się z wcześniej zainicjowaną dyskusją. Podejmę być może próby wyjaśnienia pojęć przestrzeń, zdarzenie w przestrzeni, zdarzenie elementarne, kierunek. Spróbuję być może zinterpretować w przestrzeni pojęcie Przestrzeń zdarzeń elementarnych (zbiór zdarzeń elementarnych).
Wydanie mi się dzisiaj, że w ciasnych ramach zawierających się w Rp. mam wiele do powiedzenia. Wyrobiłem sobie nowe spojrzenie na zasygnalizowane tematy. Czuję, że jest zapotrzebowanie na tego rodzaju informację, Ale nie żądajcie ode mnie nazbyt wiele. Już teraz istnieją, bowiem ramy, za które głowy nie wychylę a wszelkie próby sprowadzą temat na manowce. Miejcie na względzie, bo i ja mam, że mogę się mylić. Mogę nie zdawać sobie sprawy z konsekwencji swoich wywodów, ale miejcie na uwadze, że poszukuję innej dozwolonej drogi do poznania. Chcę zapoznawać się z Waszym przyjęciem i wyciągać wnioski. Wiem, że Tym, którzy mają już przez lata ukształtowany pogląd trudno go nie tylko zmienić, ale i wpłynąć na niego, ale Wy, tu na tym Forum potraficie w przestrzeni swojego mózgu zdefiniować o wiele więcej kierunków, niż statystyczny uczestnik gry liczbowej. I prawdę mówiąc Jemu chcę układać „klocki”. I jeszcze jedno wam powiem: „Nie zdajecie sobie sprawy z tego, o jakie potężne narzędzie ocieracie się”. Nie ważne, czy w zdefiniowanym przeze mnie kierunku zajdzie zdarzenie. Ważne, że będziecie mogli spojrzeć inaczej nie tylko Wy, ale wielu… Powielekroć więcej razy, wielu. Wy zaprzęgniecie do pracy maszyny. Oni będą się wspaniale bawić się. Zawsze jednak. Zawsze będzie stał nad tym Ktoś, kto będzie zacierał ręce i liczył zyski. Jak zyski się zmniejszą, to zmieni kryteria.
pietrus pisze:Chcę poddać dyskusji Def. Doświadczenia losowego jn.
pietrus pisze: Doświadczenie losowe dalej zwane doświadczeniem jest rutynowym oddziaływaniem na przyszłość przeprowadzanego doświadczenia losowego, która może wypełnić się w kierunku, którym jest przestrzeń zdarzeń elementarnych.
Myślę, że w zacytowanej próbie definicji jest trochę masła maślanego.
Czy ktoś może zabrać budujący głos.
Np przytoczyć wystarczającą a istniejącą definicję.
Czy istnieje definicja doświadczenia losowego.
W przeciwnym razie temat "uschnie".-- 3 lip 2009, o 14:56 --M_L, Maciej87, kp 1311, kadimi, Lukasz_C747
Rogal
Rogal, nie mam pretensji. To była wyższa konieczność a temat był ciekawy i chyba nadal jest sądząc po rankingu.
Mam ciekawy jak mi się wydaje problem do rozgryzienia i nie znam odpowiedzi. Może teraz Rogal wskrzesi to, co padło.
Problem.
Rzucam na stół pewien obiekt. Obiekt to sklejone 2 blaszki (jak by 2 monety). Interesuje mnie wynik Obiekt na stole, bo czasem obiekt stacza się i upada na podłogę.
Rzucam i rzucam, aż tu obiekt rozpadł się na dwie części i obie leżą na stole.
Zdefiniować zdarzenia elementarne i zbiór zdarzeń elementarnych.

Wraz z Rogalem proszę Was. Zacznijmy od początku, ale inaczej. Budująco. Ku naszej i innych korzyści.
Pietrus
xiikzodz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1862
Rejestracja: 4 paź 2008, o 02:13
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Lost Hope
Podziękował: 28 razy
Pomógł: 502 razy

Doświadczenie losowe

Post autor: xiikzodz »

W obrębie matematyki pojęć takich jak zdarzenie losowe, czy przestrzeń zdarzeń elementarnych się po prostu nie definiuje. Nie ma takiej potrzeby. Przestrzeń zdarzeń elementarnych to zbiór z miarą (unormowaną) a zdarzenie losowe to jego mierzalny podzbiór.

Z użyciem tych pojęć modelujemy różne rzeczy, na przykład serię rzutów monetą, czy zachowanie elektronu walencyjnego. Danych do weryfikacji modelu dostarcza doświadczenie w (niemal) najogólniejszym znaczeniu tego słowa. Pojęcia, które rozważa autor wątku, służą jedynie tłumaczeniu (tak jak z jednego języka na drugi) rzeczywistych doświadczeń (rzut monetą) na język modelu (zbiór dwuelementowy ze skończoną jednorodną miarą). Są one przydatne do ilustracji tego, jak prawdopodobieństwo można rozumieć. Podobnie liczbę 4, obiekt arytmetyczny o figlarnej matematycznie definicji, można wizualizować czterema jabłkami leżącymi na stole. Jeśli ktoś jednak zamiast o jabłkach będzie sobie myślał o pigmejach na rowerach, to jego definicja liczby 4 będzie równie dobra (a matematycznie jednakowo nieprzydatna) i równie bezcelowe będzie dyskutowanie wyższości jednej z tych definicji nad drugą.

Można więc przy kawie kontemplować pojęcie zbioru zdarzeń elementarnych, ale matematycznie jest to po prostu zbiór z miarą niczym nie różniący się od innych zbiorów z miarą, na przykład od odcinka [0,1] z miarą Lebesgue'a, który nie ma żadnego znaczenia probabilistycznego, o ile jego mu nie nadamy.

(Chyba lepsze miejsce dla tej rozmowy to "Dyskusje", bo z RP nie ma ona wiele wspólnego, mimo usiłowań niepustego zbioru użytkowników forum.)

Przeniosłem, zgodnie z sugestią.
Rogal
ODPOWIEDZ