Takim nawet TST raczej nie pomożebakala12 pisze:Ponewor, ja nie zamierzam podważać kompetencji ludzi, którzy jadą na IMO. Chodziło mi o tych "faworytów" którzy w ubiegłym roku byli na IMO a w tym roku nie znaleźli się w gronie laureatów i wyróżnionych.
LXIV (64) OM - finał
- jerzozwierz
- Użytkownik

- Posty: 523
- Rejestracja: 22 lut 2009, o 10:13
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Rzeszów
- Podziękował: 8 razy
- Pomógł: 42 razy
LXIV (64) OM - finał
- Ponewor
- Moderator

- Posty: 2209
- Rejestracja: 30 sty 2012, o 21:05
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 70 razy
- Pomógł: 297 razy
LXIV (64) OM - finał
Możesz zdradzić więcej szczegółów? Bo nie orientuję się co to za zabawa.Msciwoj pisze:6. Na szczególną uwagę zasługuje to, czego rok temu mi brakowało, mianowicie ktulu, które odbywało się codziennie i brało w nim udział sporo osób. Było naprawdę dobre, rzadko tak dobrze się bawię grając w nie i rzadko wchodzę na takie poziomy blefu. W końcu OM.
Doskonałe!Msciwoj pisze:9. Cieszy dystans p. dyrektor liceum. Szkoła ta stwierdziła, że bardzo dobrym pomysłem będzie walnięcie na sali gimnastycznej cytatu na całą ścianę: Nie możesz rozwiązać zadania trudnego - bierz się za zadania niemożliwe - Aleksander Wielki. Członkom KG OM cytat się chyba nie spodobał, gdyż pozamieniali w trakcie drugiego dnia literki i tak powstało Możesz rozwiązać zadania trudne - bierz się za zadania niemożliwe. Reporterzy z ostrołęckiej gazety, którzy pojawili się w czwartek przedrukowali ten cytat w zmienionej formie (cały artykuł ze zdjęciami ). Na to dyrekcja poleciła uczniom dopisać do cytatu słowa "i inni", tak że na rozdaniu nagród brzmiał: Możesz rozwiązać zadania trudne - bierz się za zadania niemożliwe - Aleksander Wielki i inni.
No magia po prostu.
Naprawdę uważasz, że ta teoria jest wyjątkowo harda? O wiele bardziej przemawia do mnie argumentacja, że na co dzień udają, że teorii praktycznie żadnej znać nie trzeba, a tu zonk - coś trzeba umieć.Msciwoj pisze:Zadanie 2. wymagało albo znajomości wyjątkowo hardej teorii albo jakiejś dziwacznej pomysłowości (patrz wzorcówka). Uważam, że było z deka niesprawiedliwe, bo wszyscy, którzy dostali za nie przynajmniej 5 znali tę hardą teorię i jej użyli.
Mów mi jeszcze W ogóle to zabawne, że wszyscy mówią, że pierwszy dzień był hardy, a drugi na pocieszenie. Tymczasem ja za gratisy uważam zadanie pierwsze i drugie. No i piąte jak podłubać Alergia na stereo to straszna rzecz jednak.Msciwoj pisze:Zadanie 4. to typowa darmówka, żeby nikt nie wyzerował. Wielu moich znajomych, którym nie udało się dostać do finału, zrobiło je w 15 minut bez podpowiedzi.
100% agree. Pierwsze o czym pomyślałem, gdy skończyłem swoje rozwiązanie.Msciwoj pisze:Zadanie 5. Generator blefów
A zatem Kubę mocno przepraszam. Tak po prostu pytałem, bo ciekaw byłem cóż to za algorytm obowiązuje w tym przypadku.Msciwoj pisze:12. W zeszłym roku też niektórzy byli w reprezentacjach albo w Mszanie, a nie byli wyróżnieni. Takie życie. I to jest Jakub, nie Jacek Supeł, notabene zwycięzca i zdobywca rekordowego wyniku punktowego na tegorocznej Olimpiadzie Fizycznej. Obowiązkowy obóz przygotowujący do IPhO całkowicie pokrywa się z Mszaną.
Od razu jak zobaczyłem post Msciwoja, to pomyślałem o Mistrzu. Ave!jerzozwierz pisze:@Msciwoj
Stary, epopeja godna Świstaka. Jestem pod wrażeniem
Do zwolenników TST Czym miałoby się to różnić od kolejnego etapu olimpiady? Rozumiem, że znacznie więcej zadań, co wyeliminowałoby losowość i dłuższy czas trwania, co spowodowałoby zniknięcie tak zwanej "dyspozycji dnia". Czy coś jeszcze?
LXIV (64) OM - finał
1 bez delt:
Ostatnio zmieniony 22 kwie 2013, o 01:52 przez Siasio, łącznie zmieniany 1 raz.
-
ElEski
- Użytkownik

- Posty: 304
- Rejestracja: 22 maja 2010, o 17:20
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Pomógł: 12 razy
LXIV (64) OM - finał
No fajnie, ja znam też ludzi, którym MEMO uciekło, bo nie zrobili czwartegoMsciwoj pisze:
Zadanie 4. to typowa darmówka, żeby nikt nie wyzerował. Wielu moich znajomych, którym nie udało się dostać do finału, zrobiło je w 15 minut bez podpowiedzi.
-
Panda
- Użytkownik

- Posty: 334
- Rejestracja: 31 maja 2008, o 19:44
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Radom
- Podziękował: 26 razy
- Pomógł: 28 razy
LXIV (64) OM - finał
Ja znam takiego (nawet z forum), któremu IMO uciekło, bo nie zrobił czwartego.ElEski pisze:No fajnie, ja znam też ludzi, którym MEMO uciekło, bo nie zrobili czwartegoMsciwoj pisze:
Zadanie 4. to typowa darmówka, żeby nikt nie wyzerował. Wielu moich znajomych, którym nie udało się dostać do finału, zrobiło je w 15 minut bez podpowiedzi.
- Vax
- Użytkownik

- Posty: 2912
- Rejestracja: 27 kwie 2010, o 22:07
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Biała Podlaska / Warszawa
- Podziękował: 4 razy
- Pomógł: 612 razy
LXIV (64) OM - finał
-___- ta stereo będzie mnie długo męczyła... Moje oceny 660 060, ale i tak jestem prze szczęśliwy, jest laureat i MEMO A pobyt w hotelu mimo pewnych... wydarzeń wspominam świetnie, miło było poznać wiele osób z forum (i nie tylko)
-
mazur89
- Użytkownik

- Posty: 18
- Rejestracja: 26 lut 2008, o 14:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 2 razy
LXIV (64) OM - finał
Jerzu mnie zachęcił, więc się wypowiemjerzozwierz pisze: W każdym razie, można dojść do konkluzji: potrzebujemy TST (dla niewtajemniczonych, Team Selection Test, organizowany w niemal wszystkich krajach poza Polską). To o czym pisał przedmówca, coś w rodzaju obozu, którego sumaryczny wynik decyduje o kwalifikacji na zawody międzynarodowe. Oczywiście należy docenić, że ktoś po prostu zmiażdżył konkurs - dlatego laureaci dostają nagrody pieniężne, które jak na ucznia liceum są czymś więcej niż drobiazgiem. Nie wiem czy zastanawialiście się, co niesie za sobą kwalifikacja na IMO - sama wycieczka do Kolumbii kosztuje kupę forsy, ponadto organizatorzy zazwyczaj* przetrzymują zawodników w burżujskich hotelach, nie mówiąc już o niesamowitym przeżyciu. Dodajmy obozy przygotowujące, CzPS-a, no i samą nagrodę. Jakby nawet tego było mało, to tytuł medalisty IMO daje bardzo dobre widoki na przyszłość, materialne i niematerialne. Podsumowując, nagroda za znalezienie się w pierwszej szóstce jest bardzo, bardzo cenna. Dodajmy jeszcze argument o tym, że KGOM powinno zależeć na jak najlepszym wyniku Polskiej reprezentacji. Zbierając to wszystko razem, wniosek: to trochę absurdalne, żeby coś, na co się ciężko pracuje po kilka lat, rozstrzygały dwa dni, sześć zadań. Wszystko to można bardzo poprawić, wprowadzając instytucję TST. Wiadomo, że to kosztuje i pociąga za sobą pewne trudności logistyczne, ale (przynajmniej moim zdaniem) warto, w imię tego o czym napisałem wyżej. Ktoś tutaj zgadza się ze mną, bądź byłby chętny przekonać mnie, że nie mam racji? Zachęcam do wypowiedzi, o ile komuś się chce.
Generalnie wszystkie powyższe argumenty są zasadne i kiedyś też byłem głęboko przekonany o konieczności wprowadzenia dodatkowych testów. Jednak teraz moje zdanie jest nieco inne, ponieważ istnieją też argumenty przeciw takiemu rozwiązaniu.
Po pierwsze, Międzynarodowa Olimpiada Matematyczna nie jest konkursem "kto jest najlepszy z matematyki" ani nawet "kto najlepiej umie rozwiązywać zadania określonego typu", tylko "kto najlepiej poradzi sobie z sześcioma konkretnymi zadaniami", czyli dokładnie tego samego typu, co Olimpiada w Polsce. W ciągu dwóch dni mamy rozwiązać jak najwięcej zadań, więc do kwestii matematycznych dochodzą również psychologiczne, np. koncentracja, umiejętność radzenia sobie ze stresem itp. Czemu w takim razie mielibyśmy zmieniać sposób wyboru drużyny, skoro teraz odbywa się to w warunkach najbardziej zbliżonych do tego, czym jest "konkurs właściwy"?
Po drugie, większa losowość w wyborze drużyny motywuje do podnoszenia własnych umiejętności - zarówno tych teoretycznie słabszych, którzy mimo wszystko nie są na straconej pozycji, jak i tych teoretycznie lepszych, którzy nie mogą być pewni sukcesu.
Żeby była jasność - nie chcę tu rozstrzygać, czy wprowadzenie TST jest zasadne, czy nie - chciałbym jedynie przytoczyć argumenty przeciw, skoro te za zostały już przytoczone.
Jak można zauważyć, Komitet Główny nie pała wielką chęcią do zmian (choć tu pewnie oprócz argumentów merytorycznych znajdą się inne, np. organizacyjne lub finansowe), niemniej jednak udało się ostatnio wprowadzić rozwiązanie pośrednie. Reprezentacja na IMO od 2011 roku uczestniczy w obozie przygotowującym, na którym poznają specyfikę tego konkursu (tzn. orientacyjny poziom trudności zadań, sposób oceniania itp.). Na razie jest zbyt wcześnie by stwierdzić, czy zdaje to egzamin - fakty są jednak takie, że w latach 11-12 Polska zajmowała miejsce w drugiej dziesiątce w klasyfikacji drużynowej, zaś w latach 09-10 - w trzeciej (oczywiście na to mogły równie dobrze mieć wpływ składy drużyn lub przypadek - jak już napisałem na razie trudno cokolwiek wnioskować).
Póki co (skoro nie ma TST) pozostaje nam zaufać ludziom z miejsc 1.-6., przygotować ich jak najlepiej, a później już tylko ściskać kciuki.
To tyle ode mnie. Mam nadzieję, że również w tym roku obóz się odbędzie
- Msciwoj
- Użytkownik

- Posty: 229
- Rejestracja: 18 lut 2012, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Londyn
- Podziękował: 4 razy
- Pomógł: 36 razy
LXIV (64) OM - finał
Słowa "harda" użyłem tutaj w znaczeniu "nie ma w programie matexu i rzadko się przydaje na OMie". Jasne, że to nie jest nic trudnego ani do zapamiętania ani od zastosowania (bo jeśli chodzi o dówód, to ponoć długo się z tym męczyli), szczególnie w porównaniu z tym, co jest na studiach matematycznych. No ale to jest w końcu olimpiada dla uczniów szkół średnich i takie coś dość mocno rozmija się z jej ideą.Ponewor pisze:Naprawdę uważasz, że ta teoria jest wyjątkowo harda? O wiele bardziej przemawia do mnie argumentacja, że na co dzień udają, że teorii praktycznie żadnej znać nie trzeba, a tu zonk - coś trzeba umieć.
Serio nie słyszałeś o ktulu? o.O W skrócie, jest to gra podobna do mafii. Różnica polega na tym, że jest więcej frakcji niż dwie i każda postać ma swoją unikalną funkcję. Dużo rozkminy, matematycy to lubią, ale niektórzy twierdzą, że ktulu już jest stare, przereklamowane i przez to nudne. Cóż, ja tak nie sądzę. Więcej informacji znajdziesz .
-
kaszubki
- Użytkownik

- Posty: 865
- Rejestracja: 12 kwie 2008, o 13:35
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 78 razy
LXIV (64) OM - finał
Na pierwszy rzut oka rozsądny kontrargument.mazur89 pisze:Po pierwsze, Międzynarodowa Olimpiada Matematyczna nie jest konkursem "kto jest najlepszy z matematyki" ani nawet "kto najlepiej umie rozwiązywać zadania określonego typu", tylko "kto najlepiej poradzi sobie z sześcioma konkretnymi zadaniami", czyli dokładnie tego samego typu, co Olimpiada w Polsce. W ciągu dwóch dni mamy rozwiązać jak najwięcej zadań, więc do kwestii matematycznych dochodzą również psychologiczne, np. koncentracja, umiejętność radzenia sobie ze stresem itp.
Może jednak nie. Istotnie, na OMie mamy 6 zadań. Jednak zazwyczaj o kwalifikacji na zawody decydują 3, maksymalnie 4 zadania. Niemal zawsze są co najmniej 2 zadania darmowe.Czemu w takim razie mielibyśmy zmieniać sposób wyboru drużyny, skoro teraz odbywa się to w warunkach najbardziej zbliżonych do tego, czym jest "konkurs właściwy"?
Po drugie, większa losowość w wyborze drużyny motywuje do podnoszenia własnych umiejętności - zarówno tych teoretycznie słabszych, którzy mimo wszystko nie są na straconej pozycji, jak i tych teoretycznie lepszych, którzy nie mogą być pewni sukcesu.
Jakby póki co mało było tej losowości, komitet stara się ją zwiększać jak może poprzez dosyć zabawne zadania. Przykładem jest piękne zadanie trzecie na tegorocznym finale. Słyszałem o ziomku, który na poprzednim obozie preIMO nie zrobił jednego zadania z geometrii, na IMO zrobił obydwie, na Romanian zrobił geo ze średnią 1.6, przygotowując się *zrobił* setki hardych geo, a na tegorocznym finale nie zrobił tego wspaniałego zadania. Ponoć tłumaczy to w ten sposób, że on umie rozkminiać zadania, a nie zgadywać.
Ostatnio zmieniony 21 kwie 2013, o 21:08 przez smigol, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawa wiadomości.
Powód: Poprawa wiadomości.
- Msciwoj
- Użytkownik

- Posty: 229
- Rejestracja: 18 lut 2012, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Londyn
- Podziękował: 4 razy
- Pomógł: 36 razy
LXIV (64) OM - finał
Ciekawe wytłumaczenie, ale wybacz, nie wmówisz mi, że taki super-mega-koks nie słyszał nigdy o stożkowych i nie zna ich podstawowych zastosowań.kaszubki pisze:Ponoć tłumaczy to w ten sposób, że on umie rozkminiać zadania, a nie zgadywać.
-
kaszubki
- Użytkownik

- Posty: 865
- Rejestracja: 12 kwie 2008, o 13:35
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 78 razy
LXIV (64) OM - finał
Jasne, że słyszał, nawet wrzucał na to forum zadania na nie. Ale w czasie konkursu wiedział, że wzorcówka jest na góra 2 strony i nie korzysta z krzywych stożkowych, bo nie ma ich w programie liceum :*Msciwoj pisze:Ciekawe wytłumaczenie, ale wybacz, nie wmówisz mi, że taki super-mega-koks nie słyszał nigdy o stożkowych i nie zna ich podstawowych zastosowań.kaszubki pisze:Ponoć tłumaczy to w ten sposób, że on umie rozkminiać zadania, a nie zgadywać.
-
mazur89
- Użytkownik

- Posty: 18
- Rejestracja: 26 lut 2008, o 14:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 2 razy
LXIV (64) OM - finał
Naprawdę doceniasz strarania Komitetu i zadania na zawodach? Mnie to wygląda na rozżalenie spowodowane tym, że ludzie pojadą do Kolumbii,kaszubki pisze:(...) komitet stara się ją zwiększać jak może poprzez dosyć zabawne zadania. Przykładem jest piękne zadanie trzecie na tegorocznym finale. (...)
W każdym razie - bardzo chętnie ustosunkuję się do rzeczowych argumentów (jeśli będą takie), ale nie do negatywnych emocji. Na wszelki wypadek przypomnę, żeSylwek pisze:(...) a Kaszuba na rozdanie nagród konkursu Politechniki Warszawskiej.
mazur89 pisze:nie chcę tu rozstrzygać, czy wprowadzenie TST jest zasadne, czy nie - chciałbym jedynie przytoczyć argumenty przeciw, skoro te za zostały już przytoczone.
