Hipoteza Goldbacha
: 26 maja 2013, o 14:26
Czyli matematyka jest jaka jest tylko dlatego, że komuś się to podoba ? ?witkal77 pisze:Mnie sie to nie podoba a Tobie?
Czyli matematyka jest jaka jest tylko dlatego, że komuś się to podoba ? ?witkal77 pisze:Mnie sie to nie podoba a Tobie?
Do meritum, co by się posypało? W teorii liczb wiele razy tak już się zdarzało, że znaleziono ogromne kontrprzykłady do znanych hipotez. Na przykład,witkal77 pisze:Cała układanka by się posypała i zaczęto by odkrywanie coraz to nowe takich liczby parzystych.
Twierdzenia nie są kwestią podobania.witkal77 pisze:W rezultacie okazało by sie ,że jest ich nieskończenie dużo.Otrzymalibysmy trudny do zaakceptowania podział ,że do pewnej liczby hipoteza Goldbacha jest prawdziwa a od pewnej granicznej nie.Mnie sie to nie podoba a Tobie?
Jeżeli można, prosiłbym o upublicznienie / wysłanie na PW.Par lat temu napisałem pracę w ktorej obliczam jakie jest prawdopodobieństwo,że dana liczba naturalna nie jest średnią atytmetyczną dwóch liczb pierwszych.
I to właśnie nie jest matematyczne myślenie a tanie filozofowanie. Twierdzenie klasyfikacyjne skończonych grup prostych mówi w skrócie, że wszystkie skończone grupy proste są takie jak się tego spodziewaliśmy poza 26 wyjątkami. Czy to burzy Twój światopogląd?witkal77 pisze:Panowie,spokojnie,dajcie odetchnąć jak jestem sam a Was trochę więcej!
Wykluczam istnienie skończonej ilosci liczb parzystych nie spełniających hipotezę Goldbacha,ponieważ albo coś jest fundamentalne albo po prostu nim nie jest.
Hipoteza Goldbacha aksjomatem? Bardzo ciekawy pogląd.witkal77 pisze: Co do kontrprzykladow:no cóż,jeśli dana hipoteza nie jest prawdziwa to kwestią czasu jest kiedy komputeru to odkryją.Tak samo jest z Goldbachem,dopóki nie odkryjemy takiej liczby parzystej,ktora
potwierdzi jej fałszywość(co nie powinno nastąpić według mnie,bo to aksjomat) ,albo udowodnimy hipotezę Goldbcha(co według mnie nie nastąpi) to jedynym sensownym wytlumaczeniem tego jest moja sugestia.Oczywiscie gdy tak nie było przyznam Wam rację.
Co to znaczy, że liczby pierwsze generują zbiór liczb naturalnych?witkal77 pisze: Oczywiście ,że liczby pierwsze istnieją,powiem więcej to one generują zbiór liczb naturalnych."Wynikają" to rzeczywiscie źle użyte słowo ,raczej powinienem napisać ,ze je odkrywamy za pomocą sita Eratostenesa oczywiście w szybszej formie.
No a to jest strasznie wredny przykładHassgesang pisze:Odkrycie kontrprzykładu wcale nie jest kwestią czasu. Być może ludzkość ulegnie zagładzie zanim zbudujemy komputer, który będzie mógł operować na liczbach takich jak liczba Grahama (górne ograniczenie w problemie Grahama-Rothschilda).
Czy ta praca została opublikowana, a jeżeli nie to dlaczego?Par lat temu napisałem pracę w ktorej obliczam jakie jest prawdopodobieństwo,że dana liczba naturalna nie jest średnią atytmetyczną dwóch liczb pierwszych.
Dlaczego?Oczywiście,problem zagłady ludzkości to też problem matematyczny.
Skąd wiemy, że nie istnieją inne zbiory o takich samych własnościach? (Każdą liczbę parzystą można przedstawić jako sumę dwóch liczb z naszego zbioru)Jak chaos(rozmieszczenie liczb pierwszych) tworzy porządek(liczby parzyste)
Takich zbiorów istnieje co najmniej przeliczalnie wiele.Hassgesang pisze:Skąd wiemy, że nie istnieją inne zbiory o takich samych własnościach? (Każdą liczbę parzystą można przedstawić jako sumę dwóch liczb z naszego zbioru)Jak chaos(rozmieszczenie liczb pierwszych) tworzy porządek(liczby parzyste)
To znaczy, że liczby pierwsze które są a których nie poznamy wszystkich dzięki Goldbachowi tworzą zbiór liczb parzystych a te ktore pozostaną to złożone nieparzyste.yorgin pisze:Co to znaczy, że liczby pierwsze generują zbiór liczb naturalnych?witkal77 pisze: Oczywiście ,że liczby pierwsze istnieją,powiem więcej to one generują zbiór liczb naturalnych."Wynikają" to rzeczywiscie źle użyte słowo ,raczej powinienem napisać ,ze je odkrywamy za pomocą sita Eratostenesa oczywiście w szybszej formie.
A gdyby dołożyć warunki:yorgin pisze:Takich zbiorów istnieje co najmniej przeliczalnie wiele.Hassgesang pisze:Skąd wiemy, że nie istnieją inne zbiory o takich samych własnościach? (Każdą liczbę parzystą można przedstawić jako sumę dwóch liczb z naszego zbioru)Jak chaos(rozmieszczenie liczb pierwszych) tworzy porządek(liczby parzyste)