Strona 4 z 7

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 14:26
autor: ares41
witkal77 pisze:Mnie sie to nie podoba a Tobie?
Czyli matematyka jest jaka jest tylko dlatego, że komuś się to podoba ? ?

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 14:29
autor: Spektralny
witkal77 pisze:Cała układanka by się posypała i zaczęto by odkrywanie coraz to nowe takich liczby parzystych.
Do meritum, co by się posypało? W teorii liczb wiele razy tak już się zdarzało, że znaleziono ogromne kontrprzykłady do znanych hipotez. Na przykład,

Kontrprzykład Haselgrove'a do jest rzędu \(\displaystyle{ 1.845 \cdot 10^{361}}\).

Kontrprzykład do należał do przedziału \(\displaystyle{ (10^{14}, e^{3.21\cdot 10^{64}})}\) (Pintz; Kotnik i Van de Lune).

Skewes udowodnił, że istnieje liczba \(\displaystyle{ x}\) mniejsza od

\(\displaystyle{ e^{e^{e^{e^{7.705}}}}<10^{10^{10^{963}}}}\)

dla której \(\displaystyle{ \pi(x)>\mbox{li}(x)}\).

Mam wymieniać dalej? Świat się od tego nie zawalił. Teoria liczb tymbardziej.
witkal77 pisze:W rezultacie okazało by sie ,że jest ich nieskończenie dużo.Otrzymalibysmy trudny do zaakceptowania podział ,że do pewnej liczby hipoteza Goldbacha jest prawdziwa a od pewnej granicznej nie.Mnie sie to nie podoba a Tobie?
Twierdzenia nie są kwestią podobania.

Tylko prawda jest ciekawa.

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 14:31
autor: Hassgesang
To, że coś mogłoby popsuć się dla bardzo dużych liczb nie oznacza, że nie może popsuć się wcale.

Polecam lekturę .

Dodatkowo, co jeżeli istnieje tylko skończenie wiele liczb sprzecznych z hipotezą Goldbacha? To już nie zostało przez ciebie rozważone.

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 15:17
autor: witkal77
Panowie, spokojnie, dajcie odetchnąć jak jestem sam a Was trochę więcej!
Wykluczam istnienie skończonej ilości liczb parzystych nie spełniających hipotezy Goldbacha, ponieważ albo coś jest fundamentalne albo po prostu nim nie jest.
Co do kontrprzykładów: no cóż, jeśli dana hipoteza nie jest prawdziwa to kwestią czasu jest kiedy komputery to odkryją. Tak samo jest z Goldbachem, dopóki nie odkryjemy takiej liczby parzystej,ktora
potwierdzi jej fałszywość (co nie powinno nastąpić według mnie, bo to aksjomat), albo udowodnimy hipotezę Goldbacha (co według mnie nie nastąpi) to jedynym sensownym wytłumaczeniem tego jest moja sugestia. Oczywiście gdy tak nie było przyznam Wam rację.
Oczywiście, że liczby pierwsze istnieją, powiem więcej to one generują zbiór liczb naturalnych. "Wynikają" to rzeczywiście źle użyte słowo, raczej powinienem napisać, że je odkrywamy za pomocą sita Eratostenesa oczywiście w szybszej formie.

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 15:23
autor: Hassgesang
Odkrycie kontrprzykładu wcale nie jest kwestią czasu. Być może ludzkość ulegnie zagładzie zanim zbudujemy komputer, który będzie mógł operować na liczbach takich jak liczba Grahama (górne ograniczenie w problemie Grahama-Rothschilda).
Par lat temu napisałem pracę w ktorej obliczam jakie jest prawdopodobieństwo,że dana liczba naturalna nie jest średnią atytmetyczną dwóch liczb pierwszych.
Jeżeli można, prosiłbym o upublicznienie / wysłanie na PW.

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 15:24
autor: Spektralny
witkal77 pisze:Panowie,spokojnie,dajcie odetchnąć jak jestem sam a Was trochę więcej!
Wykluczam istnienie skończonej ilosci liczb parzystych nie spełniających hipotezę Goldbacha,ponieważ albo coś jest fundamentalne albo po prostu nim nie jest.
I to właśnie nie jest matematyczne myślenie a tanie filozofowanie. Twierdzenie klasyfikacyjne skończonych grup prostych mówi w skrócie, że wszystkie skończone grupy proste są takie jak się tego spodziewaliśmy poza 26 wyjątkami. Czy to burzy Twój światopogląd?

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 15:25
autor: yorgin
witkal77 pisze: Co do kontrprzykladow:no cóż,jeśli dana hipoteza nie jest prawdziwa to kwestią czasu jest kiedy komputeru to odkryją.Tak samo jest z Goldbachem,dopóki nie odkryjemy takiej liczby parzystej,ktora
potwierdzi jej fałszywość(co nie powinno nastąpić według mnie,bo to aksjomat) ,albo udowodnimy hipotezę Goldbcha(co według mnie nie nastąpi) to jedynym sensownym wytlumaczeniem tego jest moja sugestia.Oczywiscie gdy tak nie było przyznam Wam rację.
Hipoteza Goldbacha aksjomatem? Bardzo ciekawy pogląd.

I dlaczego mamy nie dowieść hipotezy Goldbacha? Na WTF czekało się 300 lat. W końcu Wiles udowodnił hipotezę Taniyamy-Shimury, z której wynika WTF. Na klasyfikację rozmaitości czekało się prawie 100 lat, aż w końcu Grigorij Pelerman udowodnił mocniejszą hipotezę geometryczną Thurstona. Być może za Twojego, jak i mojego życia Goldbach nie padnie, ale może za 100-200 lat...
witkal77 pisze: Oczywiście ,że liczby pierwsze istnieją,powiem więcej to one generują zbiór liczb naturalnych."Wynikają" to rzeczywiscie źle użyte słowo ,raczej powinienem napisać ,ze je odkrywamy za pomocą sita Eratostenesa oczywiście w szybszej formie.
Co to znaczy, że liczby pierwsze generują zbiór liczb naturalnych?
Hassgesang pisze:Odkrycie kontrprzykładu wcale nie jest kwestią czasu. Być może ludzkość ulegnie zagładzie zanim zbudujemy komputer, który będzie mógł operować na liczbach takich jak liczba Grahama (górne ograniczenie w problemie Grahama-Rothschilda).
No a to jest strasznie wredny przykład

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 15:26
autor: Spektralny
Par lat temu napisałem pracę w ktorej obliczam jakie jest prawdopodobieństwo,że dana liczba naturalna nie jest średnią atytmetyczną dwóch liczb pierwszych.
Czy ta praca została opublikowana, a jeżeli nie to dlaczego?

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 15:40
autor: witkal77
Oczywiście, problem zagłady ludzkości to też problem matematyczny.
Równie dobrze można powiedzieć, że problem się sam rozwiąże dla nas za kilkadziesiąt lat.
Chcę Ci zwrócić jeszcze na jeden problem związany z hipotezą Goldbacha.
Mnie w hipotezie Goldbacha dla Ciebie i aksjomacie Goldbacha dla mnie urzeka jeszcze jedno.
Jak chaos (rozmieszczenie liczb pierwszych) tworzy porządek (liczby parzyste)
Myślę, że dotykamy tu fundamentalnych praw na których opiera się cały gmach i dlatego tak trudno się nam porozumieć. Podobne właściwości jak chaos zamienia się w porządek udało mi się zaobserwować w nierozwiązalnej również hipotezie ciągu Collatza, ale to zupełnie inny temat.

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 15:41
autor: Spektralny
witkal77, czy możesz proszę odpowiedzieć na moje dwa wcześniejsze pytania - o światopogląd po poznaniu twierdzenia klasyfikacyjnego i o pracę, o której wspominasz?

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 15:43
autor: AiDi
Tak z innej beczki, przy okazji - jak dużo osób bez wykształcenia matematycznego, wniosło coś mądrego do matematyki przez ostatnie 100 lat (nie licząc fizyków)?

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 15:50
autor: Hassgesang
Oczywiście,problem zagłady ludzkości to też problem matematyczny.
Dlaczego?
Jak chaos(rozmieszczenie liczb pierwszych) tworzy porządek(liczby parzyste)
Skąd wiemy, że nie istnieją inne zbiory o takich samych własnościach? (Każdą liczbę parzystą można przedstawić jako sumę dwóch liczb z naszego zbioru)

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 16:13
autor: yorgin
Hassgesang pisze:
Jak chaos(rozmieszczenie liczb pierwszych) tworzy porządek(liczby parzyste)
Skąd wiemy, że nie istnieją inne zbiory o takich samych własnościach? (Każdą liczbę parzystą można przedstawić jako sumę dwóch liczb z naszego zbioru)
Takich zbiorów istnieje co najmniej przeliczalnie wiele.

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 16:15
autor: witkal77
yorgin pisze:
witkal77 pisze: Oczywiście ,że liczby pierwsze istnieją,powiem więcej to one generują zbiór liczb naturalnych."Wynikają" to rzeczywiscie źle użyte słowo ,raczej powinienem napisać ,ze je odkrywamy za pomocą sita Eratostenesa oczywiście w szybszej formie.
Co to znaczy, że liczby pierwsze generują zbiór liczb naturalnych?
To znaczy, że liczby pierwsze które są a których nie poznamy wszystkich dzięki Goldbachowi tworzą zbiór liczb parzystych a te ktore pozostaną to złożone nieparzyste.

Hipoteza Goldbacha

: 26 maja 2013, o 16:22
autor: Hassgesang
yorgin pisze:
Hassgesang pisze:
Jak chaos(rozmieszczenie liczb pierwszych) tworzy porządek(liczby parzyste)
Skąd wiemy, że nie istnieją inne zbiory o takich samych własnościach? (Każdą liczbę parzystą można przedstawić jako sumę dwóch liczb z naszego zbioru)
Takich zbiorów istnieje co najmniej przeliczalnie wiele.
A gdyby dołożyć warunki:
- elementy nie mogą być parzyste
- nie istnieje taki element, którego usunięcie sprawiłoby, że istnieje l. parzysta nierozkładalna na dwa składniki?

witkal77, rozwiń proszę