To zadanie z dowodem za 3 pkt rozwiązałam identycznie jak Tom555, mam tylko jedno pytanie - jeśli zakończyłam dowodzenie w momencie, w którym po obydwu stronach miałam te same wyrażenia, to czy nie zostanie mi odjęty punkt? Konieczne jest napisanie L = P? Niestety nie mogę sobie przypomnieć tego, jak zakończyłam ten dowód, czy podałam jakąś odpowiedź. Wydaje mi się, że takie rozwiązanie jest dostatecznie klarowne i oczywiste. Niestety czasem zapominam o dodatkowym podkreśleniu oczywistej oczywistości.Nakahed90 pisze:Jak najbardziej poprawne (wypadałoby jeszcze tylko napisać, że jest to tożsamość, albo L=P).
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
-
Tom555
- Użytkownik

- Posty: 123
- Rejestracja: 10 wrz 2006, o 18:25
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 1 raz
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
Dokładnie mam tak samo, nie napisałem L=P i teraz to juz wszystko od klucza zalezy;) Ja tam w zasadzie na końcu dopisałem C.N.U ale nie wiem czy wystarczy
Bądźmy dobrej mysli
Bądźmy dobrej mysli
- czeslaw
- Użytkownik

- Posty: 2115
- Rejestracja: 5 paź 2008, o 22:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Politechnika Wrocławska
- Podziękował: 44 razy
- Pomógł: 317 razy
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
Wykazałeś coś, ale nie napisałeś że L=P, to ja sądzę że 0 punktów za zadanie.
Ludzie, ogarnijcie się. Naprawdę nie widzieliście nigdy klucza? Jak można popadać w takie paranoje?
Ludzie, ogarnijcie się. Naprawdę nie widzieliście nigdy klucza? Jak można popadać w takie paranoje?
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
0 punktów za brak L = P? Szczerze mówiąc, wątpię w to. Zadanie polegało przede wszystkim na tym, żeby pobawić się trochę z potęgami, nic więcej. Dowód jest od razu widoczny, po obu stronach jest to samo, L = P to chyba tylko formalność w takim przypadku, mam przynajmniej taką nadzieję. Rozwiązanie zajęło góra 6 linijek, nie było porozrzucane po całej stronie, liczę na to, że dzięki klarowności wszystko będzie uznane. Niestety, w momencie, kiedy człowieka goni czas, można zapomnieć o podstawowych rzeczach.
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
Na UJ tak na oko za "moich czasów" to pewno stykło 50-60% z rozszerzonej.
Jak zresztą rozmawiałem z moją nauczycielką z liceum, już za "jej czasów" panowało słuszne przekonanie, że na matematykę na UJ się jest łatwo dostać (zresztą nie sądzę, by gdzie indziej było wiele trudniej).
Kwestia jest tego, że liceum kompletnie nie dawało i dziś daje jeszcze mniejsze pojęcie o tym, z kogo może być a z kogo na pewno nie będzie matematyka. Więc przyjmuje się chętnych z teoretycznie niskimi wynikami, bo może się okazać, że o ile maturalne schematy im nie idą, o tyle na przykład dobrze się poczują w prawdziwej matematyce. Życie jest nieprzewidywalne.
Jak zresztą rozmawiałem z moją nauczycielką z liceum, już za "jej czasów" panowało słuszne przekonanie, że na matematykę na UJ się jest łatwo dostać (zresztą nie sądzę, by gdzie indziej było wiele trudniej).
Kwestia jest tego, że liceum kompletnie nie dawało i dziś daje jeszcze mniejsze pojęcie o tym, z kogo może być a z kogo na pewno nie będzie matematyka. Więc przyjmuje się chętnych z teoretycznie niskimi wynikami, bo może się okazać, że o ile maturalne schematy im nie idą, o tyle na przykład dobrze się poczują w prawdziwej matematyce. Życie jest nieprzewidywalne.
- czeslaw
- Użytkownik

- Posty: 2115
- Rejestracja: 5 paź 2008, o 22:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Politechnika Wrocławska
- Podziękował: 44 razy
- Pomógł: 317 razy
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
Rogal: Często się to zdarza? A jak często zdarza się odwrotnie - z dobrego ucznia liceum (dobrego w rozwiązywaniu maturalnych schematów) robi się student, który nie radzi sobie z "prawdziwą" matematyką?
ellefu: ta moja ironia jest tam mało widoczna, czy co?
ellefu: ta moja ironia jest tam mało widoczna, czy co?
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
A skądże by mnie to wiedzieć? 
Nie myśl sobie, że łażę po wydziale i robię wywiad, ile kto miał na maturze, a jak wyniki ostatniej sesji
Jeśli myślisz, że to Cię kręci i chciałbyś mieć z tym dużo do czynienia, to trzeba spróbować - inaczej nigdy się nie dowiesz i nikt Ci tego nie powie, bo się nie da. A nawet semestr na matematyce daje wiele, nawet gdy odkryjesz, że to jednak nie dla Ciebie taka zabawa. Teraz już poboru nie ma tak a propos ;p
Ale co tam straszenie - wystarczy chcieć, być sumiennym i robić zadanka a na pewno nie wylecisz ot tak.
Nie myśl sobie, że łażę po wydziale i robię wywiad, ile kto miał na maturze, a jak wyniki ostatniej sesji
Jeśli myślisz, że to Cię kręci i chciałbyś mieć z tym dużo do czynienia, to trzeba spróbować - inaczej nigdy się nie dowiesz i nikt Ci tego nie powie, bo się nie da. A nawet semestr na matematyce daje wiele, nawet gdy odkryjesz, że to jednak nie dla Ciebie taka zabawa. Teraz już poboru nie ma tak a propos ;p
Ale co tam straszenie - wystarczy chcieć, być sumiennym i robić zadanka a na pewno nie wylecisz ot tak.
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
Heh, wybacz, dopiero po tym jak napisałam wcześniejszego posta, zorientowałam się, że w Twoich słowach kryła się ironia. Trochę zdenerwowałam się tym,że w głupi sposób mogłam stracić punkty, z resztą, tłumaczenie jest tu zbędne. Niestety, nie widziałam schematu oceniania matur, którego używają egzaminatorzy, na stronie cke są tylko przykładowe rozwiązania matur z lat ubiegłych. Zwyczajnie bałam się, że za taką drobnostkę mogę stracić punkt. Nigdy w sumie nie wiadomo, na kogo się trafi, może na kogoś wyrozumiałego, a może na wielbiciela poprawnego, formalnego zapisu.czeslaw pisze: ellefu: ta moja ironia jest tam mało widoczna, czy co?
-
xanowron
- Użytkownik

- Posty: 1934
- Rejestracja: 20 maja 2008, o 15:14
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa/Stalowa Wola
- Podziękował: 42 razy
- Pomógł: 247 razy
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
A tak z ciekawości: jeżeli jestem pewny, że mam wszystko dobrze, ale do rozwiązania zadania użyłem wiedzy grubo wykraczającej poza materiał ze szkoły średniej i obetną mi punkty to mogę się jakoś odwoływać? Ile takie coś trwa?-- 15 maja 2009, 23:42 --A tak z ciekawości: jeżeli jestem pewny, że mam wszystko dobrze, ale do rozwiązania zadania użyłem wiedzy grubo wykraczającej poza materiał ze szkoły średniej i obetną mi punkty to mogę się jakoś odwoływać? Ile takie coś trwa?
-
xpenguin
- Użytkownik

- Posty: 63
- Rejestracja: 19 kwie 2009, o 19:09
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Radom
- Pomógł: 6 razy
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
xanowron pisze:A tak z ciekawości: jeżeli jestem pewny, że mam wszystko dobrze, ale do rozwiązania zadania użyłem wiedzy grubo wykraczającej poza materiał ze szkoły średniej i obetną mi punkty to mogę się jakoś odwoływać? Ile takie coś trwa?
Moim zdaniem nie powinni nic obcinać, na maturze do dyspozycji masz cały "matematyczny arsenał", póki co żadne metody nie są zabronione. Chyba, że w zadaniu masz napisane, żeby z jakiejś (nie) korzystać.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36198
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5348 razy
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
Oj, zdarza się. Matematyka na studiach matematycznych to inna zupełnie bajka, niż w szkole. Myślę, że czasem to nieradzenie może być kwestią szoku - zawsze kosiłem w szkole i na maturze, a tu o tróję muszę walczyć... Jak ktoś się szybko pozbiera, to da sobie radę (choć może nie na piątkach). Ale są tacy, którzy nie mogą się pozbierać.czeslaw pisze:A jak często zdarza się odwrotnie - z dobrego ucznia liceum (dobrego w rozwiązywaniu maturalnych schematów) robi się student, który nie radzi sobie z "prawdziwą" matematyką?
JK
- dabro90
- Użytkownik

- Posty: 189
- Rejestracja: 5 kwie 2009, o 20:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: O-ka
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 1 raz
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
'No comment', błagamxpenguin pisze:No comments
Odwoływać się możesz, ale z tego co mi wiadomo (z tym, ze sa to informacje na temat jez. polskiego) to jeszcze nikt ta metoda nic nie osiagnal. Jedziesz do specjalnego oddzialu CKE w regionie, tam szukaja Twojej matury (co samo w sobie troche trwa i wcale po tym szukajacy happy nie saxanowron pisze:A tak z ciekawości: jeżeli jestem pewny, że mam wszystko dobrze, ale do rozwiązania zadania użyłem wiedzy grubo wykraczającej poza materiał ze szkoły średniej i obetną mi punkty to mogę się jakoś odwoływać? Ile takie coś trwa?
(Info od mojej pani od polaka, nie wiem na ile dobrze potrafilem to z pamieci przekazac ^^)
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
Tylko zawsze trzeba liczyc się z faktem że Twoja praca jest wtedy dokładniej weryfikowana przez innych egzaminatorów i istnieje możliwość również utraty punktów gdyby jednak wyszło że gdzies egzaminator się pomylił albo uznał coś za co nie powinno się pkt przyznawać Więc ryzyk fizyk Pewne jest jedno... W czasie rekrutacji na studia tego nie załatwisz na 100%... Lepiej poprawić wynik za rok... albo "dozdać" jakiś dodatkowy egzamin.
- czeslaw
- Użytkownik

- Posty: 2115
- Rejestracja: 5 paź 2008, o 22:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Politechnika Wrocławska
- Podziękował: 44 razy
- Pomógł: 317 razy
Wrażenia po maturze 13 maja 2009.
Ale orientujesz się choć minimalnie bardziej niż ja. Także słyszałem opinie, że jak się sumiennie pracuje, to nie ma się o co bać. Ponieważ matma to pół mojego życia i obijać się nie zamierzam (no dobra, zamierzam - ale nie z matmy ), to mówią, że mogę być spokojny. Zobaczymy jak to będzie. A pobór jest chyba dalej, w tym roku wszyscy maturzyści dalej byli na komisji wojskowej. Choć zrezygnowali z badań w lutym (tak miało być) i wezwali dopiero w kwietniu-początek maja, to i tak wezwali. Nie wiadomo jak będzie z poborem, nasi kochani decydenci zmieniają zdanie co tydzień.A skądże by mnie to wiedzieć?
Nie myśl sobie, że łażę po wydziale i robię wywiad, ile kto miał na maturze, a jak wyniki ostatniej sesji
A do maturzystów: proszę Was, wspomnicie moje słowa: nikt Wam za darmo punktów nie będzie odbierał. Matma i fiza to są przedmioty, na których egzaminatorzy nie mogą nic wymyślić. Napisałeś prawdę - masz punkt. Napisałeś nieprawdę - nie masz. Koniec. Brak zapisu `L=P` w przypadku poprawnego dowodu naprawdę nic nie czyni Fakt że powinien być napis `co należało dowieść`, czy wlaśnie `L=P`, żeby było widać że to koniec dowodu w tym miejscu. Ale jak go nie ma to nikt nikomu rąk nie będzie ucinał, a punktów tym bardziej! Zapytajcie starszych maturzystów, czy ich faktyczne wyniki były gorsze czy lepsze od tych, których spodziewali się bezpośrednio po maturze (po sprawdzeniu rozwiązań). 93% Wam powie że lepsze lub co najmniej takie same. Nie martwcie się...
Aha, a do tego arsenału matematycznego... Nie wiem, to brzmi jak jakieś niepoważne pytania Dla mnie wycięcie pochodnej z programu liceum to był trochę szok, skoro na studiach technicznych niektórzy wykładowcy zakładają znajomość nie tylko pochodnych, ale i podstaw całkowania. I co - jak mam ponadprogramową wiedzę (to znaczy znam pochodne hehe, czyli jakoś nie czuję się nadmiarowo wyuczony bo to nie jest jakaś wyższa matematyka), to należy mi się mniej punktów? Egzamin był na tyle prosty, że wymagał więcej wiedzy z gimnazjum niż spoza programu liceum (w dół, nie w górę), ale jak ktoś użył wiedzy której nie musi mieć, to chyba lepiej a nie gorzej... Odejmowanie za to punktów uważam za absurd. Nawet w IV RP tak nie może być.
