ŁAM KONWENCJĘ!
-
Annie16
- Użytkownik

- Posty: 23
- Rejestracja: 29 paź 2010, o 20:54
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 1 raz
ŁAM KONWENCJĘ!
Wiem, że ten wątek jest już stary i tak właściwie nikt już od 3 (?) lat na niego nie wchodził, ale chciałabym napisać jedną rzecz. Mimo takich nauczycieli matematyki, których wymieniliście i którzy nie zachęcili was do nauki, znam świetnego matematyka. Mój nauczyciel jest genialny. Nie, nie widać u niego pasji, ale chęć nauczania. Rozwiązujemy na lekcji masę zadań. Chciałabym w przyszłości trafić na takiego wykładowcę, który podobny byłby do mojego nauczyciela z Lo. I uwierzcie, że są. Są tacy idealiści, którzy oprócz miłości do swojego przedmiotu, potrafią wiedzę z niego sprawnie przekazać.
-
Annie16
- Użytkownik

- Posty: 23
- Rejestracja: 29 paź 2010, o 20:54
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 1 raz
ŁAM KONWENCJĘ!
Być może się mylę, ale uważam, że każdy matematyk jest w pewien sposób idealistą, ponieważ wie, że są rzeczy niewytłumaczalne w matematyce, ale może to on będzie tym co to odkryje te niejasności. Ale co ja wiem, przecież nie znam się na matematyce. Mam do was jedno pytanie. Zawsze ciekawiło mnie to, czy jest ktoś z was, kto zna wszystkie zagadnienia w matematyce, posiada taką wiedzę?
- miki999
- Użytkownik

- Posty: 8358
- Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 1001 razy
ŁAM KONWENCJĘ!
W pewien sposób każdy człowiek jest.Być może się mylę, ale uważam, że każdy matematyk jest w pewien sposób idealistą
Edward Robak z Nowej Huty- miłośnik mądrości i nie tylko.Zawsze ciekawiło mnie to, czy jest ktoś z was, kto zna wszystkie zagadnienia w matematyce, posiada taką wiedzę?
Pozdrawiam.
-
Annie16
- Użytkownik

- Posty: 23
- Rejestracja: 29 paź 2010, o 20:54
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 1 raz
ŁAM KONWENCJĘ!
Hej miki999,
źle się wyraziłam, ale to chyba nie znaczy, że możesz używać sarkazmów. Chyba wiesz o co mi chodziło. Otóż, chodziło mi o to, czy jest ktoś z was, kto bynajmniej rozumie matematykę przeszłą tzn. te wszystkie odkrycia w matematyce, które były wcześniej. Nic poza, żadnych własnych odkryć, lecz to, co odkryli inni.
źle się wyraziłam, ale to chyba nie znaczy, że możesz używać sarkazmów. Chyba wiesz o co mi chodziło. Otóż, chodziło mi o to, czy jest ktoś z was, kto bynajmniej rozumie matematykę przeszłą tzn. te wszystkie odkrycia w matematyce, które były wcześniej. Nic poza, żadnych własnych odkryć, lecz to, co odkryli inni.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36043
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy

