Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
- Noegrus
- Użytkownik

- Posty: 116
- Rejestracja: 1 kwie 2007, o 12:23
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 35 razy
- Pomógł: 2 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
Wg Ciebie stanowisko administratora można porównać do ustawiania towarów na półce w supermarkecie? Gratuluję wyobraźni i wiedzy o tej pracy ;]
- miki999
- Użytkownik

- Posty: 8358
- Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 1001 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
Niestety Smerfetko, życie to nie bajka, tu nie same umiejętności się liczą. Faktem jest, że bez papierka raczej kariery nie zrobisz (chyba, że zaczniesz samemu od 0), ale oczywiste jest również, że będąc zapalonym informatykiem bez większej wiedzy jaką zyskujesz na studiach z innych dziedzin (chociażby matematyki ) na wyższy poziom nie wejdziesz.Hobbista komputerowy może się nauczyć o wiele więcej, może być lepszy, więcej umieć itp niż bardzo dobry student. (...) Sam papier, choćby nie wiem jak się błyszczał, nie wystarczy.
Nie przyjmą ani tego, który ukończył studia i nie ma doświadczenia, certyfikatów itd., ani tego hobbisty bez papierka.Kogo przyjmą do pracy np. jako głównego admina kiegoś dużego portalu? Albo administratora sieci w jakiejś dużej korporacji?
Pozdrawiam.
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
tak kiedyś na pl.comp.lang.c przeczytałem ze generalnie są dwie roboty po informatyce: robota dla specjalisty (a wiec dla rozkminiacza) i dla ciecia (tu wymieniono m. in. administartora sieci).Noegrus pisze:Wg Ciebie stanowisko administratora można porównać do ustawiania towarów na półce w supermarkecie? Gratuluję wyobraźni i wiedzy o tej pracy ;]
-
xiikzodz
- Użytkownik

- Posty: 1862
- Rejestracja: 4 paź 2008, o 02:13
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Lost Hope
- Podziękował: 28 razy
- Pomógł: 502 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
Przy czym cały czas należy pamiętać, że po porządnym skończeniu (nacisk na skończenie - wielu studentów informatyki nie kończy, bo mają pozornie atrakcyjne oferty już w trakcie studiów - ale to złoto głupców - w ten sposob łatwo się uzależnić od firmy) informatyki na solidnej uczelni ryzyko podjęcia pracy "ciecia" jest minimalne. W Europie (i pewnie w ogóle na świecie, ale o tym wiem mało) chętnie daje się odpowiedzialne zadania młodym, a z 2-letnim stażem (który czasami może mieć z cieciowaniem to i owo wspólnego) można już mieć spory projekt. I mimo kryzysu gospodarczego rynek dla kreatywnych informatyków wciąż jest nienasycony.
-
kammeleon18
- Użytkownik

- Posty: 305
- Rejestracja: 10 maja 2008, o 11:38
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Toruń
- Pomógł: 36 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
A ja mam pytanie:gdzie jest najlepsze miejsce dla olimpijczyka??
-
frej
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
hahahahahaha...
Tak na serio, to najwięcej olimpijczyków idzie na Jednoczesne Studia Informatyczno Matematyczne na UW. Btw z tego co kojarzę, to jesteś dopiero w 3 gimnazjum, prawda ?
Tak na serio, to najwięcej olimpijczyków idzie na Jednoczesne Studia Informatyczno Matematyczne na UW. Btw z tego co kojarzę, to jesteś dopiero w 3 gimnazjum, prawda ?
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36041
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
To zależy, co chce w życiu robić...SchmudeJanusz pisze:A ja mam pytanie:gdzie jest najlepsze miejsce dla olimpijczyka??
JK
-
kammeleon18
- Użytkownik

- Posty: 305
- Rejestracja: 10 maja 2008, o 11:38
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Toruń
- Pomógł: 36 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
Tak jestem w 3 gim, ale z ciekawosci pytam...
A co chce robic w zyciu, tojeszcze nie wiem, choc mysle o studiach matematycznych
A co chce robic w zyciu, tojeszcze nie wiem, choc mysle o studiach matematycznych
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36041
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
Myślę, że studia matematyczne, to bardzo dobry pomysł.
A o szczegółach pomyślisz za 1-2 lata.
JK
A o szczegółach pomyślisz za 1-2 lata.
JK
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
orientuje sie ktos czy łatwo złapać jakąś ciekawą robotę w IT po matematyce komputerowej (konkretnie to na UJ) ?
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
Widzę, że jakieś wątpliwości Cię nachodzą
.
Dokładnych danych Ci nie podam, jednak ta specjalność u nas (wraz z biznesową) jest u nas w sumie najbardziej perspektywiczną (przez grzeczność nie wspominam o teoretykach, bo to zagadka
). Jeśli by Cię coś bardziej konkretnego interesowało, to mogę spróbować podpytać ludzi z tego, ale pamiętaj, że pytania muszą być precyzyjne, nikt nie lubi wodolejstwa 
Dokładnych danych Ci nie podam, jednak ta specjalność u nas (wraz z biznesową) jest u nas w sumie najbardziej perspektywiczną (przez grzeczność nie wspominam o teoretykach, bo to zagadka
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
e tam od razu wątpliwości. warto wiedzieć więcejWidzę, że jakieś wątpliwości Cię nachodzą .
rodzice cisną żebym szedł na politechnice bo niby po uniwersytecie wyląduje na bruku to musze miec jakies kontrargumenty
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Politechnika a uniwersytet - studia matematyczne.
Ja swoim powiedziałem, że nic innego robić nie umiem i poszedłem na matematykę, ale rozumiem, że może nie wszyscy są wyrozumiali i może bardziej się o syna martwią
.
Możesz użyć na początek klasycznego argumentu, że dziś pracodawcy patrzą nie tyle na tytuł, co dokładnie na papier jaki masz. Bo wiedzą, że ktoś po politechnice jest szkolony od kreski do kreski i jak się go przyjmie, to i tak trzeba poświęcić nieco czasu, żeby go nauczyć pracować w danej branży, bo tego wbrew pozorom na politechnikach już nie zdążają nauczyć - ot, za dużo branż się nam zrobiło. Natomiast uniwersytet głównie uczy, jak się szybko i sprawnie uczyć i przystosowywać do nowej sytuacji, co moim zdaniem w branży komputerowej jest najważniejsze ze względu na tempo zmian - co Cię nauczą przez pięć lat, to potem za następne pięć jest już mało istotne. W budownictwie, odlewnictwie, metaloznawstwie i różnych takich "typowo inżynieryjnych" kierunkach nie ma czegoś takiego, więc tam polibuda świetnie spełnia swą rolę. Ja tutaj oczywiście nikomu nie chce nic umniejszać, bo na pewno są ludzie po informatyce na politechnice i świetnie sobie radzą, jednak tutaj chodzi o argumenty statystyczne a nie jednostkowe.
Podsumowując - skoro pracodawca wie, że każdego "świeżego" absolwenta bez doświadczenia będzie musiał przystosowywać do nowej sytuacji i pewnych rzeczy go nauczyć, to woli człowieka, który był do tego ćwiczony przez pięć lat i nie zapchanego umysłu na ciasno schematami i algorytmami.
Masz ten plus, że jednak komputery się tak bardzo z polibudami nie kojarzą...
Możesz użyć na początek klasycznego argumentu, że dziś pracodawcy patrzą nie tyle na tytuł, co dokładnie na papier jaki masz. Bo wiedzą, że ktoś po politechnice jest szkolony od kreski do kreski i jak się go przyjmie, to i tak trzeba poświęcić nieco czasu, żeby go nauczyć pracować w danej branży, bo tego wbrew pozorom na politechnikach już nie zdążają nauczyć - ot, za dużo branż się nam zrobiło. Natomiast uniwersytet głównie uczy, jak się szybko i sprawnie uczyć i przystosowywać do nowej sytuacji, co moim zdaniem w branży komputerowej jest najważniejsze ze względu na tempo zmian - co Cię nauczą przez pięć lat, to potem za następne pięć jest już mało istotne. W budownictwie, odlewnictwie, metaloznawstwie i różnych takich "typowo inżynieryjnych" kierunkach nie ma czegoś takiego, więc tam polibuda świetnie spełnia swą rolę. Ja tutaj oczywiście nikomu nie chce nic umniejszać, bo na pewno są ludzie po informatyce na politechnice i świetnie sobie radzą, jednak tutaj chodzi o argumenty statystyczne a nie jednostkowe.
Podsumowując - skoro pracodawca wie, że każdego "świeżego" absolwenta bez doświadczenia będzie musiał przystosowywać do nowej sytuacji i pewnych rzeczy go nauczyć, to woli człowieka, który był do tego ćwiczony przez pięć lat i nie zapchanego umysłu na ciasno schematami i algorytmami.
Masz ten plus, że jednak komputery się tak bardzo z polibudami nie kojarzą...
