[LX OM] I etap
[LX OM] I etap
Jeśli \(\displaystyle{ km-k-1=0}\) to powyższe rozumowanie prowadzi do wniosku, że \(\displaystyle{ r_{km+k}}\) dzieli się przez \(\displaystyle{ n}\), co również stoi w sprzeczności z założeniem. Dla uściślenia można przyjąć, że \(\displaystyle{ r_{0}=0}\).
- Swistak
- Użytkownik

- Posty: 1856
- Rejestracja: 30 wrz 2007, o 22:04
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 99 razy
- Pomógł: 87 razy
[LX OM] I etap
No ale trzeba to napisać.
Podobnie można napisać, jako całe zadanie "Bo tak jest", a potem próbować tłumaczyć komisji, że przecież rozumowanie, które się pominęło jest oczywiste .
Podobnie można napisać, jako całe zadanie "Bo tak jest", a potem próbować tłumaczyć komisji, że przecież rozumowanie, które się pominęło jest oczywiste .
-
xiikzodz
- Użytkownik

- Posty: 1862
- Rejestracja: 4 paź 2008, o 02:13
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Lost Hope
- Podziękował: 28 razy
- Pomógł: 502 razy
[LX OM] I etap
\(\displaystyle{ r_0=0}\) wygodnie jest przyjac na samym poczatku, bo to pomaga we wszystkich przypadkach, nie tylko dla istnienia dzielnika nieparzystego. To tylko ilustracja.
Oczywiscie, lepiej napisac za duzo, niz za malo. Zdarzalo mi sie pisac po 2-3 sposoby do kilku zadan z pierwszego etapu. Z drugiej strony nie warto przesadzac. Za pierwszym razem wydawalo mi sie, ze komisja mi odrzuci kilka rozwiazan z powodu meandrow w zapisie, a ostatecznie okazalo sie, ze wyszedl mi wynik w ogolnopolskim top5. Wtedy jeszcze bylo po 10 pkt. za zadanie i o dziwo tylko kilkanascie osob z calej polski wykrecilo powyzej 110.
Oczywiscie, lepiej napisac za duzo, niz za malo. Zdarzalo mi sie pisac po 2-3 sposoby do kilku zadan z pierwszego etapu. Z drugiej strony nie warto przesadzac. Za pierwszym razem wydawalo mi sie, ze komisja mi odrzuci kilka rozwiazan z powodu meandrow w zapisie, a ostatecznie okazalo sie, ze wyszedl mi wynik w ogolnopolskim top5. Wtedy jeszcze bylo po 10 pkt. za zadanie i o dziwo tylko kilkanascie osob z calej polski wykrecilo powyzej 110.
-
wiślak
- Użytkownik

- Posty: 126
- Rejestracja: 28 mar 2008, o 21:35
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 5 razy
- Pomógł: 17 razy
[LX OM] I etap
Nie wiem co mam sądzić o zad. 7. Jedni mówią że hardkor, inni że rozwiązanie jest na szkolnym poziomie i każdy wydaje się być bardzo pewny siebie. Moja nauczycielka od matmy też mówi że to " naprawdę nie jest trudne", cóż pomęcze się z tym trochę, wątpię bym coś zdziałał ale wkońcu nadzieja umiera ostatnia. Mam 5 zadań, muszę jeszcze to jedno czy dwa wymęczyć, a kombinatoryki z III serii w życiu nie zrobię (chyba że mi się przyśni ta strategia wygrywająca czy jej brak) Liczę na jedenaste i może ósme (ale też wątpie bo normalnie nie zrobię a analitycznie nie mam cierpliwości). Jak na razie wychodzi mi średnio jedno zadanie na tydzień, ale w podtrzymanie tego tempa nie wierzę
-
xiikzodz
- Użytkownik

- Posty: 1862
- Rejestracja: 4 paź 2008, o 02:13
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Lost Hope
- Podziękował: 28 razy
- Pomógł: 502 razy
[LX OM] I etap
Po prostu siadz i sprobuj zrobic 7 nie sugerujac sie zadnymi opiniami na temat jego trudnosci. Zadanie ani nie jest specjalnie trudne, ani zupelnie trywialne. Dokladnie tak, jak mowi nauczycielka.
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
[LX OM] I etap
ja przede wszystkim, zainspirowany przez Sylwka (thx!) załatwiłem sobie zwolnienie z matmy aby na OMa mieć więcej czasu , a zadania teraz robie z głównie broszurek z poprzednich olimpiad
___
a tymczasem zrobiłem zad. 9
___
a tymczasem zrobiłem zad. 9
-
frej
[LX OM] I etap
Powiem wam, że czuję spory niedosyt po tym jak zrobiłem 2,3,4 z I serii i nie wpadłem na pierwsze , a rozwiązanie nivwusquorum zabiło mnie na miejscu....
Niestety jestem jeszcze słabym olimpijczykiem, więc jestem świadomy swojej ogromnej niewiedzy i braku genialnych pomysłów, ale mam nadzieję, że spokojnie dostanę się do drugiego etapu w tym roku.
Pozdrawiam cwaniaków, którzy wykręcili się z chodzenia na nudne szkolne lekcje matmy, ale ja się cieszę, bo chyba nie mogę narzekać na panią Kobus i pana Bobińskiego... ( Niektórzy powinni słyszeć zwłaszcza te drugie nazwisko).
Jakby ktoś się pytał (wątpię, ale zawsze ) to drugie zrobiłem jak świstak, trzecie jak prawie wszyscy i czwarte chyba każdy wie jak
A teraz czas się zabrać za drugą serię, bo już \(\displaystyle{ \frac{1}{3}}\) miesiąca za nami
Niestety jestem jeszcze słabym olimpijczykiem, więc jestem świadomy swojej ogromnej niewiedzy i braku genialnych pomysłów, ale mam nadzieję, że spokojnie dostanę się do drugiego etapu w tym roku.
Pozdrawiam cwaniaków, którzy wykręcili się z chodzenia na nudne szkolne lekcje matmy, ale ja się cieszę, bo chyba nie mogę narzekać na panią Kobus i pana Bobińskiego... ( Niektórzy powinni słyszeć zwłaszcza te drugie nazwisko).
Jakby ktoś się pytał (wątpię, ale zawsze ) to drugie zrobiłem jak świstak, trzecie jak prawie wszyscy i czwarte chyba każdy wie jak
A teraz czas się zabrać za drugą serię, bo już \(\displaystyle{ \frac{1}{3}}\) miesiąca za nami
-
xiikzodz
- Użytkownik

- Posty: 1862
- Rejestracja: 4 paź 2008, o 02:13
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Lost Hope
- Podziękował: 28 razy
- Pomógł: 502 razy
[LX OM] I etap
Ta wypowiedz powyzej jest bardzo podobna do wypowiedzi pozniejszych zwyciezcow. Bywalo wielokrotnie, ze po drugim/trzecim etapie wszyscy mieli wszystko rozwiazane, a potem okazywalo sie, ze do wejscia do finalu starczaly 2 rozwiazane zadania, a najwiecej zadan mieli ci najmniej pewni siebie.
A zajec Bobinskiego pewnie nie warto opuszczac.
A zajec Bobinskiego pewnie nie warto opuszczac.
-
Qń
- Użytkownik

- Posty: 9724
- Rejestracja: 18 gru 2007, o 03:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował: 90 razy
- Pomógł: 2633 razy
[LX OM] I etap
Mój tata miał z "Bobem" zajęcia jak studiował swego czasu (no, dość dawno to byłofrej pisze:pana Bobińskiego... ( Niektórzy powinni słyszeć zwłaszcza te drugie nazwisko).
Q.
-
Punkitititi
- Użytkownik

- Posty: 21
- Rejestracja: 20 mar 2008, o 08:23
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Genua
[LX OM] I etap
W innych miastach też są. Też warto na nie uczęszczać :pQń pisze:Mój tata miał z "Bobem" zajęcia jak studiował swego czasu (no, dość dawno to było ) matematykę na UMK; jak potem przy okazji konkursów okazało się, że i ja mam z nim jakąś tam daleką styczność, to opowiadał mi o nim w samych superlatywach. Nie wiem czy poza toruńską czwórką i warszawskim Staszicem jeszcze gdzieś jest możliwość by chodzić na matematykę do wykładowców uniwersyteckich, ale tam gdzie ta możliwość jest, zdecydowanie warto z niej korzystać. Nikt tak jak oni nie wpoi matematycznej kultury (no, prawie nikt, Pawłowski i Tomalczyk też dają radę i pewnie jeszcze paru nauczycieli w tym kraju).frej pisze:pana Bobińskiego... ( Niektórzy powinni słyszeć zwłaszcza te drugie nazwisko).
Q.
-
Gierol
- Użytkownik

- Posty: 104
- Rejestracja: 12 lis 2006, o 18:43
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Ostrowiec św.
- Pomógł: 5 razy
[LX OM] I etap
A u nas w ostrowcu mamy kolko w bibliotece na matematykach. Wykladowcami sa zbiory zadan/strony internetowe, a na zajecia uczeszczaja 2 osoby - ja i Sylwek .
[LX OM] I etap
Wy to macie dobrze. Ja pół roku próbowałem załatwić jakieś koło matematyczne, aż mi nauczycielka powiedziała że ona tych zadać nie umie robić. Zapamiętałem sobie to zdanie.
-
frej
[LX OM] I etap
Qń, ja akurat chodzę do Gimnazjum i Liceum Akademickiego ( tu też można chodzić na wykłady ), a z Bobem zajęcia mam od 2 gimnazjum i jeżeli zdrowie mu pozwoli, to pewnie będę miał wielkie szczęście chodzić do niego do 3 liceum włącznie na lekcje. Obecnie mam z nim 6 godzin i 3 z panią Kobus... ^^Trez pisze:Nie wiem czy poza toruńską czwórką i warszawskim Staszicem jeszcze gdzieś jest możliwość by chodzić na matematykę do wykładowców uniwersyteckich,
Żeby już bardziej wrócić do tematu chciałem się zapytać byłych uczestników kółka z panem Bobińskim (chodzi mi o to przygotowujące do drugiego etapu, na które chodzą ludzie z czwórki i "od nas" ) jak ono wygląda tak dokładniej. Jeśli bym przeszedł do drugiego etapu, to oczywiście będę mógł na nie chodzić, tak?
xiikzodz, ja akurat chyba nie będę finalistą w tym roku, niestety, chociaż bardzo bym chciał....
Tym, którzy jeszcze wszystkiego nie zrobili życzę dużo szczęścia przy rozkminianiu zadań
[ Dodano: 11 Października 2008, 14:11 ]
xiikzodz, skąd jesteś? Absolwentka czwórki? Byłaś może finalistką OM?
To tak z ciekawości oczywiście
- Sylwek
- Użytkownik

- Posty: 2692
- Rejestracja: 21 maja 2007, o 14:24
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Katowice
- Podziękował: 160 razy
- Pomógł: 664 razy
[LX OM] I etap
Wczytaj się dokładnie w to, co Gierol napisałTrez pisze:Wy to macie dobrze. Ja pół roku próbowałem załatwić jakieś koło matematyczne, aż mi nauczycielka powiedziała że ona tych zadać nie umie robić. Zapamiętałem sobie to zdanie.
