Zbiór miary zero

Sigma-ciała i zbiory borelowskie. Miary, miary zewnętrze i miara Lebesgue'a. Funkcje mierzalne. Całka Lebesgue'a. Inne zagadnienia analizy rzeczywistej.
max123321
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3692
Rejestracja: 26 maja 2016, o 01:25
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 1122 razy
Pomógł: 6 razy

Re: Zbiór miary zero

Post autor: max123321 »

No, ale jeśli ponumerujemy liczby wymierne standardowo metodą przekątniową, to jak będzie wyglądał ten zbiór?
a4karo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 22461
Rejestracja: 15 maja 2011, o 20:55
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował: 43 razy
Pomógł: 3852 razy

Re: Zbiór miary zero

Post autor: a4karo »

Nie mam pojęcia.
Jan Kraszewski
Administrator
Administrator
Posty: 36050
Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 5340 razy

Re: Zbiór miary zero

Post autor: Jan Kraszewski »

max123321 pisze:No, ale jeśli ponumerujemy liczby wymierne standardowo metodą przekątniową,

To znaczy?
max123321 pisze:to jak będzie wyglądał ten zbiór?
Jest mnóstwo zbiorów, co do których nie wiesz, jak dokładnie wyglądają.

JK
max123321
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3692
Rejestracja: 26 maja 2016, o 01:25
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 1122 razy
Pomógł: 6 razy

Re: Zbiór miary zero

Post autor: max123321 »

Jan Kraszewski pisze:
To znaczy?
No tak jak na wikipedii to znaczy tworzymy tabelę liczb wymiernych w ten sposób:
\(\displaystyle{ 0/1,-0/1,0/2,-0/2,0/3,-0/3,0/4,-0/4,0/5,-0/5,0/6,-0/6,...}\)
\(\displaystyle{ 1/1,-1/1,1/2,-1/2,1/3,-1/3,1/4,-1/4,1/5,-1/5,1/6,-1/6,...}\)
\(\displaystyle{ 2/1,-2/1,2/2,-2/2,2/3,-2/3,2/4,-2/4,2/5,-2/5,2/6,-2/6,...}\)
\(\displaystyle{ 3/1,-3/1,3/2,-3/2,3/3,-3/3,3/4,-3/4,3/5,-3/5,3/6,-3/6,...}\)
\(\displaystyle{ 4/1,-4/1,4/2,-4/2,4/3,-4/3,4/4,-4/4,4/5,-4/5,4/6,-4/6,...}\)
\(\displaystyle{ ...}\)

W tej tabeli będą wszystki liczby wymierne.
Pierwsza liczba wymierna to będzie ta w lewym górnym rogu, potem idziemy krok w dół następnie po przekątnej w górę do końca, krok w prawo, po przekątnej w dół do końca, krok w dół, itd. wywalając liczby, które się powtarzają.
Jan Kraszewski pisze:
Jest mnóstwo zbiorów, co do których nie wiesz, jak dokładnie wyglądają.

JK
Aha, ok czyli nie należy się tym zbytnio przejmować, że się nie wie jak zbiór wygląda. Ale jeśli to takie trudne to może chociaż przy takim ustawieniu liczb wymiernych w ciąg powiesz mi jak wygląda fragment tego zbioru, który świadczyłby o tym, że potem do jego przecięcia należą jakieś liczby niewymierne, albo jakikolwiek nawet fragment. Jeśli to za ciężkie to ok, nie będę drążył tematu.
Jan Kraszewski
Administrator
Administrator
Posty: 36050
Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 5340 razy

Re: Zbiór miary zero

Post autor: Jan Kraszewski »

max123321 pisze:No tak jak na wikipedii to znaczy tworzymy tabelę liczb wymiernych w ten sposób:
(...)
W tej tabeli będą wszystki liczby wymierne.
Pierwsza liczba wymierna to będzie ta w lewym górnym rogu, potem idziemy krok w dół następnie po przekątnej w górę do końca, krok w prawo, po przekątnej w dół do końca, krok w dół, itd. wywalając liczby, które się powtarzają.
Ja wiem, tylko to nie ma nic wspólnego z "metodą przekątniową"... No i to jest uzasadnienie bardziej obrazowe niż formalne.
max123321 pisze:Ale jeśli to takie trudne to może chociaż przy takim ustawieniu liczb wymiernych w ciąg powiesz mi jak wygląda fragment tego zbioru, który świadczyłby o tym, że potem do jego przecięcia należą jakieś liczby niewymierne, albo jakikolwiek nawet fragment.
Mnie tam zupełnie wystarcza argument Dasia11 i zupełnie nie chce mi się szukać tam konkretnych liczb niewymiernych.

JK
Awatar użytkownika
Dasio11
Moderator
Moderator
Posty: 10305
Rejestracja: 21 kwie 2009, o 19:04
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 41 razy
Pomógł: 2429 razy

Re: Zbiór miary zero

Post autor: Dasio11 »

Mniej lub bardziej można sobie tę sytuację wyobrazić, ale trzeba zrozumieć dowód. Składa się on z dwóch części:

1. Twierdzenie Baire'a: w każdej przestrzeni metrycznej zupełnej dowolny przekrój przeliczalnie wielu otwartych zbiorów gęstych jest gęsty (w szczególności niepusty).

Dowód dla \(\displaystyle{ \RR}\) z metryką euklidesową: niech \(\displaystyle{ \left< D_n : n \in \NN \right>}\) będzie ciągiem otwartych gęstych podzbiorów \(\displaystyle{ \RR}\) i niech \(\displaystyle{ I}\) będzie dowolnym przedziałem domkniętym. Rekurencyjnie zdefiniujemy zstępujący ciąg \(\displaystyle{ \left< I_n : n \in \NN \cup \{ 0 \} \right>}\) ograniczonych przedziałów domkniętych, taki że \(\displaystyle{ (\forall n \in \NN \cup \{ 0 \}) \, I_n \subseteq I \cap \bigcap_{k=1}^n D_k.}\)

\(\displaystyle{ \bullet}\) Niech \(\displaystyle{ I_0 \subseteq I}\) będzie dowolnym ograniczonym podprzedziałem.

\(\displaystyle{ \bullet}\) Załóżmy, że zdefiniowaliśmy \(\displaystyle{ I_n,}\) tak że spełniony jest warunek powyżej. Zbiór \(\displaystyle{ D_{n+1}}\) jest gęsty, zatem istnieje \(\displaystyle{ a \in \mathrm{int}(I_n) \cap D_{n+1}.}\) Zbiór \(\displaystyle{ D_{n+1}}\) jest też otwarty, więc istnieje \(\displaystyle{ r > 0,}\) takie że \(\displaystyle{ [a-r, a+r] \subseteq D_{n+1}.}\) W razie potrzeby zmniejszając \(\displaystyle{ r,}\) możemy założyć, że \(\displaystyle{ [a-r, a+r] \subseteq I_n.}\) Mamy więc

\(\displaystyle{ [a-r, a+r] \subseteq I_n \cap D_{n+1} \subseteq I \cap \bigcap_{k=1}^n D_k \cap D_{n+1} = I \cap \bigcap_{k=1}^{n+1} D_k,}\)

zatem wystarczy wziąć \(\displaystyle{ I_{n+1} = [a-r, a+r].}\) To kończy konstrukcję.

Wiadomo, że w \(\displaystyle{ \RR}\) przekrój każdego zstępującego ciągu ograniczonych przedziałów domkniętych jest niepusty, zatem istnieje \(\displaystyle{ a \in \bigcap_{n=0}^{\infty} I_n.}\) Z indukcyjnej definicji powyżej otrzymujemy

\(\displaystyle{ \bigcap_{n=0}^{\infty} I_n \subseteq I \cap \bigcap_{n=1}^{\infty} D_n,}\)

zatem \(\displaystyle{ I \cap \bigcap_{n=1}^{\infty} D_n \neq \varnothing.}\) Pokazaliśmy więc, że zbiór \(\displaystyle{ \bigcap_{n=1}^{\infty} D_n}\) ma niepusty przekrój z każdym przedziałem domkniętym, zatem jest gęsty. \(\displaystyle{ \blacksquare}\)


2. Fakt: niech \(\displaystyle{ D \subseteq \RR}\) będzie przeliczalnym zbiorem gęstym (np. \(\displaystyle{ D = \QQ}\)). Wtedy \(\displaystyle{ D}\) nie jest przekrojem przeliczalnie wielu zbiorów otwartych.

Dowód: niech \(\displaystyle{ \left< D_n : n \in \NN \right>}\) będzie dowolnym ciągiem zbiorów otwartych i załóżmy nie wprost, że

\(\displaystyle{ D = \bigcap_{n=1}^{\infty} D_n.}\)

Wobec tego \(\displaystyle{ D \subseteq D_n}\) dla każdego \(\displaystyle{ n \in \NN,}\) zatem każdy \(\displaystyle{ D_n}\) jest gęsty. Niech \(\displaystyle{ D = \{ d_1, d_2, d_3, \ldots \}}\) będzie numeracją \(\displaystyle{ D,}\) świadczącą o jego przeliczalności, i niech \(\displaystyle{ B_n = D_n \setminus \{ d_n \}.}\) Nietrudno pokazać, że dla każdego \(\displaystyle{ n \in \NN}\) zbiór \(\displaystyle{ B_n}\) jest otwarty i gęsty, a ponadto

\(\displaystyle{ \bigcap_{n=1}^{\infty} B_n = \bigcap_{n=1}^{\infty} D_n \setminus \{ d_1, d_2, d_3, \ldots \} = D \setminus \{ d_1, d_2, d_3, \ldots \} = \varnothing,}\)

co jest sprzeczne z twierdzeniem Baire'a. \(\displaystyle{ \blacksquare}\)


Jak zrozumiesz powyższe dwie konstrukcje, to dzięki nim możesz sobie (do pewnego stopnia) wyobrazić, w jaki sposób znajdujemy liczbę niewymierną w przekroju zbiorów \(\displaystyle{ P_m}\) z Twojego zadania. Wystarczy rozważyć ciąg otwartych zbiorów gęstych \(\displaystyle{ P_m \setminus \{ w_m \} \subseteq \RR}\) i użyć metody z dowodu twierdzenia Baire'a.

Przedstawione dowody mówią jeszcze więcej: zbiór liczb niewymiernych w przekroju \(\displaystyle{ \bigcap_{m=1}^{\infty} P_m}\) jest gęstym podzbiorem \(\displaystyle{ \RR}\) (a nawet rezydualnym, czy topologicznie bardzo dużym). W zasadzie w połączeniu z Twoim zadaniem, że jest on miary zero, zrobiliśmy tutaj dowód twierdzenia Marczewskiego.
bartek118
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 5965
Rejestracja: 28 lut 2010, o 19:45
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
Podziękował: 15 razy
Pomógł: 1251 razy

Re: Zbiór miary zero

Post autor: bartek118 »

Jan Kraszewski pisze: Jest mnóstwo zbiorów, co do których nie wiesz, jak dokładnie wyglądają.
Otóż to, wyobraźnia w takich zadaniach może zawodzić. Mogę podać inny przykład, który - w moim subiektywnym odczuciu - jest "niewyobrażalny", a bardzo zbliżony do omawianego. Niech \(\displaystyle{ \{ q_n \}}\) oznacza ciąg wszystkich liczb wymiernych. Niech
\(\displaystyle{ A := \mathbb{R} \setminus \bigcup_{n=1}^\infty \left( q_n - \frac{1}{2^n}, q_n + \frac{1}{2^n} \right)}\)
Wtedy \(\displaystyle{ A}\) ma miarę nieskończoną, nie zawiera natomiast żadnego odcinka otwartego. Co więcej, wydaje się, że przecież, skoro otoczyliśmy każdą liczbę wymierną jakimś zbiorem otwartym, to z gęstości liczb wymiernych, pokryliśmy całą prostą. A tu okazuje się, że tych niepokrytych liczb zostało całkiem sporo, ale nie pozostał żaden odcinek w całości.
Ostatnio zmieniony 15 kwie 2018, o 16:42 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawa wiadomości.
ODPOWIEDZ