Gdzie studiować matme?

Przygotowanie do egzaminu dojrzałości. Zestawy zadań. Wyniki i przebieg rekrutacji na studia.
marcinz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 370
Rejestracja: 26 sty 2010, o 21:41
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 53 razy

Gdzie studiować matme?

Post autor: marcinz »

Dlaczego? Może nikt mu tego porządnie wcześniej nie wytłumaczył.
Nie mam pojęcia, co mógłbym odpisać.
Mi też trudno sobie wyobrazić człowieka, który jest na matematyce i nie ma pojęcia o wartości bezwzględnej. A jeżeli już się znalazł, to ma ogromne szanse wylecieć po pierwszym semestrze. No i bez przesady... jak ktoś posłucha 5 zdań o wartości bezwzględnej to korona mu z głowy nie spadnie.
Egzaminu oczywiście nie zaliczyłem, bo np. nie znałem wzoru na \(\displaystyle{ \cos 2x}\)
Gdybym był złośliwy, to zapytałbym jak to się stało, że tak inteligentna osoba jak Ty nie potrafiła wyprowadzić sobie tego wzoru używając choćby liczb zespolonych. Ale nie jestem, więc nie pytam:)
Swoją drogą to też chyba pewne poniżenia dla wykładowcy uczyć tego typu rzeczy.
Jeżeli chodzi o przedmiot matematyka elementarna to zajmują się nim osoby, które zajmują się głównie dydaktyką w ramach współpracy UMK ze szkołami średnimi, więc nie jest to dla nich chyba jakieś poniżenie.
Kolejna sprawa: w 1. semestrze znajduje się analiza matematyczna oraz algebra. Ciekawe, czy z funkcji liniowej czy kwadratowej, albo chociażby a logarytmu, nie korzysta się dopóki nie zostanie wprowadzony na matematyce elementarnej.
Zanim na analizie przydają się logarytmy, to mija trochę czasu. Na początku na analizie przerabia się:

Pojęcie liczby rzeczywistej; aksjomatyka zbioru R liczb rzeczywistych; konsekwencje aksjomatów algebraicznych i porządkowych; konsekwencje aksjomatu ciągłości, kresy górny i dolny zbioru, istnienie kresów; podzbiory zbioru R, zasada indukcji matematycznej, umiejętność dowodzenia przy pomocy indukcji, zasada Archimedesa; gęstość zbioru Q w R; istnienie pierwiastków; potęga o dowolnym wykładniku; istnienie logarytmów; równoliczność i przeliczalność zbiorów; nieprzeliczalność zbioru R i przeliczalność zbioru Q; konstrukcja Dedekinda zbioru liczb rzeczywistych.
Awatar użytkownika
miki999
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8358
Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:10
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 36 razy
Pomógł: 1001 razy

Gdzie studiować matme?

Post autor: miki999 »

Gdybym był złośliwy, to zapytałbym jak to się stało, że tak inteligentna osoba jak Ty nie potrafiła wyprowadzić sobie tego wzoru używając choćby liczb zespolonych. Ale nie jestem, więc nie pytam:)
Pytaj, pytaj Potrafić potrafiłem i o ile dobrze kojarzę nawet chciałem to zrobić, ale były też jakieś inne rzeczy, których nie pamiętałem i szacując liczbę pkt., które otrzymam wyszło, że nie ugram tylu, ile potrzebowałem na zaliczenie.
Jeżeli chodzi o przedmiot matematyka elementarna to zajmują się nim osoby, które zajmują się głównie dydaktyką w ramach współpracy UMK ze szkołami średnimi, więc nie jest to dla nich chyba jakieś poniżenie.
Ćwiczenia ok, ale zgodnie z prawem polskim trzeba mieć habilitację, aby wykładać (mogę się mylić). Stąd zwykłe szaraczki chyba tego nie robią (chociaż ja tam nie wiem).
Zanim na analizie przydają się logarytmy, to mija trochę czasu. Na początku na analizie przerabia się:
Czyli jednak pod tym względem błędnie oceniłem niekonsekwencję.
Pojęcie liczby rzeczywistej; aksjomatyka zbioru R liczb rzeczywistych; konsekwencje aksjomatów algebraicznych i porządkowych; konsekwencje aksjomatu ciągłości, kresy górny i dolny zbioru, istnienie kresów; podzbiory zbioru R, zasada indukcji matematycznej, umiejętność dowodzenia przy pomocy indukcji, zasada Archimedesa; gęstość zbioru Q w R; istnienie pierwiastków; potęga o dowolnym wykładniku; istnienie logarytmów; równoliczność i przeliczalność zbiorów; nieprzeliczalność zbioru R i przeliczalność zbioru Q; konstrukcja Dedekinda zbioru liczb rzeczywistych.
A myślałem, że większość z tego jest robione na wstępie do matematyki.
Awatar użytkownika
piti-n
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 534
Rejestracja: 24 gru 2010, o 22:42
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wroclaw
Podziękował: 41 razy
Pomógł: 45 razy

Gdzie studiować matme?

Post autor: piti-n »

marcinz pisze:
Dlaczego? Może nikt mu tego porządnie wcześniej nie wytłumaczył.
Nie mam pojęcia, co mógłbym odpisać.
Mi też trudno sobie wyobrazić człowieka, który jest na matematyce i nie ma pojęcia o wartości bezwzględnej. A jeżeli już się znalazł, to ma ogromne szanse wylecieć po pierwszym semestrze. No i bez przesady... jak ktoś posłucha 5 zdań o wartości bezwzględnej to korona mu z głowy nie spadnie.
Jednak wartość bezwzględna to podstawa dla osoby idącej na matematykę. No bez przesady.
Jan Kraszewski
Administrator
Administrator
Posty: 36051
Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 5341 razy

Gdzie studiować matme?

Post autor: Jan Kraszewski »

miki999 pisze:Ćwiczenia ok, ale zgodnie z prawem polskim trzeba mieć habilitację, aby wykładać (mogę się mylić). Stąd zwykłe szaraczki chyba tego nie robią (chociaż ja tam nie wiem).
Mylisz się, wystarczy doktorat.
miki999 pisze:Swoją drogą to też chyba pewne poniżenia dla wykładowcy uczyć tego typu rzeczy.
Dlaczego? Jeżeli takie zajęcia są dobrze zaplanowane, to nie ma problemu. W tym roku prowadziłem takie zajęcia u fizyków i to faktycznie nie miało większego sensu, ale wg mnie wynikało to przede wszystkim ze złego ich zaplanowania (na co nie miałem wpływu) - zajęcia wyrównawcze powinny być wyłącznie w postaci ćwiczeń (i tak jest na matematyce na UWr).
miki999 pisze:Kolejna sprawa: w 1. semestrze znajduje się analiza matematyczna oraz algebra. Ciekawe, czy z funkcji liniowej czy kwadratowej, albo chociażby a logarytmu, nie korzysta się dopóki nie zostanie wprowadzony na matematyce elementarnej.
Wszystko zależy od tego, co rozumiemy przez "matematykę elementarną". Dlatego na UWr Matematyka Elementarna to nie jest powtórka z podstawowych pojęć z liceum, tylko próba uzupełnienia braków z myślenia matematycznego z liceum.
piti-n pisze:Jednak wartość bezwzględna to podstawa dla osoby idącej na matematykę. No bez przesady.
Co innego znać definicję wartości bezwzględnej i znać podstawowe algorytmy, a co innego dobrze rozumieć to pojęcie.

Powtórzę jeszcze raz mój punkt widzenia: można obrazić się na szkołę, że nie uczy, a na "pierwszaków", że niedouczeni i wywalić po semestrze wszystkich, którzy są za słabi. A można dać im szansę nadrobienia braków z nadzieją, że niektórzy ją wykorzystają (przy czym dawanie szansy nie oznacza obniżania poziomu - o to na UWr dbamy - zdadzą dopiero wtedy, jak się nauczą). Nie będą oni może wybitnymi studentami (o tych dbamy w inny sposób), ale nawet opanowanie wymaganego materiału na średnim poziomie daje im już spory potencjał intelektualny.

JK
Temeraire
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 14 gru 2010, o 20:26
Płeć: Kobieta

Gdzie studiować matme?

Post autor: Temeraire »

Wracając jeszcze do moich pytań o matematykę na UJ - mam nowe!

1. Czy jest wyznaczona jakaś maksymalna liczba osób, które dostaną się na daną specjalność?
2. Czy ktoś byłby mi w stanie powiedzieć, ile średnio dziewczyn jest na takim roku?

I dziękuję jeszcze raz za otrzymane już odpowiedzi (:
marcinz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 370
Rejestracja: 26 sty 2010, o 21:41
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 53 razy

Gdzie studiować matme?

Post autor: marcinz »

miki999 pisze:
marcinz pisze:Pojęcie liczby rzeczywistej; aksjomatyka zbioru R liczb rzeczywistych; konsekwencje aksjomatów algebraicznych i porządkowych; konsekwencje aksjomatu ciągłości, kresy górny i dolny zbioru, istnienie kresów; podzbiory zbioru R, zasada indukcji matematycznej, umiejętność dowodzenia przy pomocy indukcji, zasada Archimedesa; gęstość zbioru Q w R; istnienie pierwiastków; potęga o dowolnym wykładniku; istnienie logarytmów; równoliczność i przeliczalność zbiorów; nieprzeliczalność zbioru R i przeliczalność zbioru Q; konstrukcja Dedekinda zbioru liczb rzeczywistych.
A myślałem, że większość z tego jest robione na wstępie do matematyki.
Część jest tylko, że czym innym jest nauczyć się czym jest kres zbioru w zbiorze, w którym mamy jakiś abstrakcyjny porządek a czym innym zobaczenie jak to wygląda w przypadku podzbiorów \(\displaystyle{ \mathbb{R}}\) ze zwykłą nierównością.
Aura_
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 11 cze 2011, o 12:32
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 1 raz

Gdzie studiować matme?

Post autor: Aura_ »

Temeraire pisze:Wracając jeszcze do moich pytań o matematykę na UJ - mam nowe!

1. Czy jest wyznaczona jakaś maksymalna liczba osób, które dostaną się na daną specjalność?
2. Czy ktoś byłby mi w stanie powiedzieć, ile średnio dziewczyn jest na takim roku?

I dziękuję jeszcze raz za otrzymane już odpowiedzi (:
1. Nie, w tym roku było dużo chętnych na specjalność w ekonomii, wiec powstała dodatkowa grupa.
2. Dziewczyn jest znacznie wiecej niż chłopaków. W grupie miałam 6 chłopaków na 22 osoby.
Dulce
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 5 cze 2011, o 10:44
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Polska niestety

Gdzie studiować matme?

Post autor: Dulce »

Aura_ pisze:2. Dziewczyn jest znacznie wiecej niż chłopaków. W grupie miałam 6 chłopaków na 22 osoby.
I tu mnie zaskoczyłaś Wiem,że mężczyźni wybierają raczej politechniki ,ale matematyka jest stereotypowo raczej męskim kierunkiem ,więc myślałam ,że będzie więcej facetów... szkoda
Ostatnio zmieniony 20 cze 2011, o 12:09 przez Dulce, łącznie zmieniany 1 raz.
Aura_
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 11 cze 2011, o 12:32
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 1 raz

Gdzie studiować matme?

Post autor: Aura_ »

Dulce pisze:
Aura_ pisze:2. Dziewczyn jest znacznie wiecej niż chłopaków. W grupie miałam 6 chłopaków na 22 osoby.
I tu mnie zaskoczyłaś Wiem,że mężczyźni wybierają raczej politechniki ,ale matematyka jest sterotypowo raczej męskim kierunkiem ,więc myślałam ,że będzie więcej facetów... szkoda
Facetów na instytucie pod dostatkiem, bo na infie jest tak na cały rok max 15 dziewczyn, z tego część jest z matmy komputerowej.
Dulce
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 5 cze 2011, o 10:44
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Polska niestety

Gdzie studiować matme?

Post autor: Dulce »

dlaczego tak mało dziewczyn na infie? Ja wcale nie uważam ,żeby informatyka była męską dziedziną...
Awatar użytkownika
smigol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3411
Rejestracja: 20 paź 2007, o 23:10
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 89 razy
Pomógł: 353 razy

Gdzie studiować matme?

Post autor: smigol »

Dulce pisze:dlaczego tak mało dziewczyn na infie? Ja wcale nie uważam ,żeby informatyka była męską dziedziną...
Jeszcze tego by brakowało, żeby wprowadzić parytety na studiach...
Dulce
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 5 cze 2011, o 10:44
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Polska niestety

Gdzie studiować matme?

Post autor: Dulce »

oj nie oto mi chodziło... po prostu ostatnio jest taki trend ,że dziewczyny pchają się na politechniki, często na kierunki uważane do tej pory za typowo męskie - stąd moje zdziwienie ,czemu akurat informatyka nie wzbudza zainteresowania wśród płci pięknej...

PS. Jeszcze takie pytanko : ile spośród dziewczyn ,które zaczęły informatykę wylecialo po semestrze?
Aura_
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 11 cze 2011, o 12:32
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 1 raz

Gdzie studiować matme?

Post autor: Aura_ »

Dulce pisze:oj nie oto mi chodziło... po prostu ostatnio jest taki trend ,że dziewczyny pchają się na politechniki, często na kierunki uważane do tej pory za typowo męskie - stąd moje zdziwienie ,czemu akurat informatyka nie wzbudza zainteresowania wśród płci pięknej...

PS. Jeszcze takie pytanko : ile spośród dziewczyn ,które zaczęły informatykę wylecialo po semestrze?
Z komputerowej wiem ze dwie.
wszamol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 483
Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 64 razy

Gdzie studiować matme?

Post autor: wszamol »

Dulce pisze:Ja wcale nie uważam ,żeby informatyka była męską dziedziną...
Dulce pisze:dziewczyny pchają się na politechniki, często na kierunki uważane do tej pory za typowo męskie - stąd moje zdziwienie ,czemu akurat informatyka nie wzbudza zainteresowania wśród płci pięknej...
Zauważyłaś, że sobie przeczysz?

A dziewczyn kilka wyleciało już z informatyki. Kilka w tym przypadku to bardzo dużo. Dobrze, że na matematyce jest dużo
Awatar użytkownika
miki999
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8358
Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:10
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 36 razy
Pomógł: 1001 razy

Gdzie studiować matme?

Post autor: miki999 »

Mylisz się, wystarczy doktorat.
Ok, mogłem się mylić.
- zajęcia wyrównawcze powinny być wyłącznie w postaci ćwiczeń (i tak jest na matematyce na UWr).
Na UMK jest na odwrót- same ćwiczenia dla fizyków, a dla matematyków ćwiczenia + wykład
Wszystko zależy od tego, co rozumiemy przez "matematykę elementarną". Dlatego na UWr Matematyka Elementarna to nie jest powtórka z podstawowych pojęć z liceum, tylko próba uzupełnienia braków z myślenia matematycznego z liceum.
To jednak co innego. Piszę ze swojej perspektywy, bo musiałem na studiach między innymi przerabiać funkcję liniową.
Co innego znać definicję wartości bezwzględnej i znać podstawowe algorytmy, a co innego dobrze rozumieć to pojęcie.
Zgadzam się, że są kwiatki w stylu "Nie mam pojęcia jak obliczyć \(\displaystyle{ \int_{-1}^{1}|x^3| \mbox{dx}}\), bo nie wiem co zrobić z tą wartością bezwzględną :/ ", co w sumie dobrze obrazuje brak zrozumienia definicji, ale jakoś widzę po ludziach, że taka matematyka elementarna niewiele daje (choć może na innych uczelniach albo na wydziale matematyki jest inaczej).

Nie wiem czy Pan prowadzi tylko wykłady, czy również ćwiczenia, ale skieruję pytanie wprost: czy zauważył Pan, że po wprowadzeniu matematyki elementarnej stosunkowo większa liczba osób nie ma problemu z elementarnymi rzeczami lub w jakiś inny sposób im to pomogło? Bo to w sumie dosyć istotne.
(przy czym dawanie szansy nie oznacza obniżania poziomu - o to na UWr dbamy - zdadzą dopiero wtedy, jak się nauczą).
Jeżeli rzeczywiście tak jest to niech będzie. Tylko dlaczego zajęcia te są obowiązkowe? Gdyby zamiast 3 osób, które mają braki i 15, którzy ich nie mają, na zajęcia chodziła tylko ta trójka, to chyba by im to więcej dało.
Pamiętam jak restrykcyjnie było traktowane sprawdzanie obecności. Trzeba było podpisywać się na kartkach z pięknym logiem programu unijnego.
ODPOWIEDZ