Mi też trudno sobie wyobrazić człowieka, który jest na matematyce i nie ma pojęcia o wartości bezwzględnej. A jeżeli już się znalazł, to ma ogromne szanse wylecieć po pierwszym semestrze. No i bez przesady... jak ktoś posłucha 5 zdań o wartości bezwzględnej to korona mu z głowy nie spadnie.Nie mam pojęcia, co mógłbym odpisać.Dlaczego? Może nikt mu tego porządnie wcześniej nie wytłumaczył.
Gdybym był złośliwy, to zapytałbym jak to się stało, że tak inteligentna osoba jak Ty nie potrafiła wyprowadzić sobie tego wzoru używając choćby liczb zespolonych. Ale nie jestem, więc nie pytam:)Egzaminu oczywiście nie zaliczyłem, bo np. nie znałem wzoru na \(\displaystyle{ \cos 2x}\)
Jeżeli chodzi o przedmiot matematyka elementarna to zajmują się nim osoby, które zajmują się głównie dydaktyką w ramach współpracy UMK ze szkołami średnimi, więc nie jest to dla nich chyba jakieś poniżenie.Swoją drogą to też chyba pewne poniżenia dla wykładowcy uczyć tego typu rzeczy.
Zanim na analizie przydają się logarytmy, to mija trochę czasu. Na początku na analizie przerabia się:Kolejna sprawa: w 1. semestrze znajduje się analiza matematyczna oraz algebra. Ciekawe, czy z funkcji liniowej czy kwadratowej, albo chociażby a logarytmu, nie korzysta się dopóki nie zostanie wprowadzony na matematyce elementarnej.
Pojęcie liczby rzeczywistej; aksjomatyka zbioru R liczb rzeczywistych; konsekwencje aksjomatów algebraicznych i porządkowych; konsekwencje aksjomatu ciągłości, kresy górny i dolny zbioru, istnienie kresów; podzbiory zbioru R, zasada indukcji matematycznej, umiejętność dowodzenia przy pomocy indukcji, zasada Archimedesa; gęstość zbioru Q w R; istnienie pierwiastków; potęga o dowolnym wykładniku; istnienie logarytmów; równoliczność i przeliczalność zbiorów; nieprzeliczalność zbioru R i przeliczalność zbioru Q; konstrukcja Dedekinda zbioru liczb rzeczywistych.







