Gdzie studiować matme?
Gdzie studiować matme?
cześć.
Wiem, że takich tematów jest multum, ale wybór studiów to dla mnie bardzo ważna sprawa i nie chcę dokonywać wyboru pochopnie.
A więc do rzeczy: zastanawiam się czy studiować matematykę i gdzie. Wydaje mi się, że matematyka daje spore perspektywy, w dodatku lubię matmę. Jednak można spotkać wiele opini, że matma w liceum się różni od tej na studiach. Więc chciałbym się dowiedzieć dokładnie na czym polegają te różnice? Czy jeżeli lubię matmę w liceum to może być tak, że na studiach ją znienawidze?
I druga sprawa - jeżeli już zdecyduję się studiować matmę, to gdzie najlepiej? Chciałbym studiować matematykę związaną z finansami.
Zastanawiam się nad sześcioma uczelniami: Uniwersytet Wrocławski, Uniwersytet Adama Mickiewicza(Poznań), Uniwersytet Jagielloński, Politechnika Wrocławska, AGH, Uniwersytet Łódzki.
Chciałbym się dowiedzieć czym różni się studiowanie na tych uczelniach, które z nich posiadają największe notowania wśród pracodawców(wiadome, że większość zależy ode mnie, od tego czego się nauczę, ale chyba uczelnia też się liczy). Gdzie jest najlepsza atmosfera?
Która uczelnia będzie najlepszym dla mnie wyborem? Nie należę do najzdolniejszych, ale do jakichś ciężko myślących też nie - matmę na maturze napisałem(tak według odpowiedzi z internetu): podstawa - 96%, rozszerzenie - 70%
Piszcie wszystko co wiecie o studiowaniu na tych uczelniach, za każdą opinię będę bardzo wdzięczny i bardzo mi się przyda.
Z niecierpliwością czekam na odpowiedzi, dzięki i pozdrawiam
Wiem, że takich tematów jest multum, ale wybór studiów to dla mnie bardzo ważna sprawa i nie chcę dokonywać wyboru pochopnie.
A więc do rzeczy: zastanawiam się czy studiować matematykę i gdzie. Wydaje mi się, że matematyka daje spore perspektywy, w dodatku lubię matmę. Jednak można spotkać wiele opini, że matma w liceum się różni od tej na studiach. Więc chciałbym się dowiedzieć dokładnie na czym polegają te różnice? Czy jeżeli lubię matmę w liceum to może być tak, że na studiach ją znienawidze?
I druga sprawa - jeżeli już zdecyduję się studiować matmę, to gdzie najlepiej? Chciałbym studiować matematykę związaną z finansami.
Zastanawiam się nad sześcioma uczelniami: Uniwersytet Wrocławski, Uniwersytet Adama Mickiewicza(Poznań), Uniwersytet Jagielloński, Politechnika Wrocławska, AGH, Uniwersytet Łódzki.
Chciałbym się dowiedzieć czym różni się studiowanie na tych uczelniach, które z nich posiadają największe notowania wśród pracodawców(wiadome, że większość zależy ode mnie, od tego czego się nauczę, ale chyba uczelnia też się liczy). Gdzie jest najlepsza atmosfera?
Która uczelnia będzie najlepszym dla mnie wyborem? Nie należę do najzdolniejszych, ale do jakichś ciężko myślących też nie - matmę na maturze napisałem(tak według odpowiedzi z internetu): podstawa - 96%, rozszerzenie - 70%
Piszcie wszystko co wiecie o studiowaniu na tych uczelniach, za każdą opinię będę bardzo wdzięczny i bardzo mi się przyda.
Z niecierpliwością czekam na odpowiedzi, dzięki i pozdrawiam
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36052
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Gdzie studiować matme?
Cóż, zapraszam do Wrocławia na . Atmosfera niepowtarzalna.
Matematyka na studiach jest po prostu zupełnie inna niż w szkole. Ale po ewentualnym wstępnym szoku (który mija) może się bardzo spodobać...
JK
Matematyka na studiach jest po prostu zupełnie inna niż w szkole. Ale po ewentualnym wstępnym szoku (który mija) może się bardzo spodobać...
JK
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Gdzie studiować matme?
generalnie im specjalność jest bardziej nastawiona na zastosowania a uczelnia jest bardziej techniczna tym matematyka bardziej (nie znaczy to że bardzo) przypomina to co jest w liceum (z szacunku dla matematyki nie nazwę tego matematyką)Chciałbym się dowiedzieć czym różni się studiowanie na tych uczelniach, które z nich posiadają największe notowania wśród pracodawców(wiadome, że większość zależy ode mnie, od tego czego się nauczę, ale chyba uczelnia też się liczy).
-
miodzio1988
Gdzie studiować matme?
A jednak po tych studiach ma sie swietna prace i dobre zarobkigeneralnie im specjalność jest bardziej nastawiona na zastosowania a uczelnia jest bardziej techniczna tym matematyka bardziej (nie znaczy to że bardzo) przypomina to co jest w liceum (z szacunku dla matematyki nie nazwę tego matematyką)
No i piekno matematyki kryje sie w zastosowaniach bejbe. Ja te zastosowania nazywam matematyka. Jesli znasz inna definicje matematyki to podziel sie z nami swoja wiedza.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36052
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Gdzie studiować matme?
Taaak, tylko każdy może mieć inną definicję frazy "zastosowania matematyki"...miodzio1988 pisze:No i piekno matematyki kryje sie w zastosowaniach bejbe. Ja te zastosowania nazywam matematyka.
Ale proponuję nie robić off-topa "Co to jest piękno matematyki", ew. "Jak definiujesz zastosowania matematyki" (albo zrobić w "Dyskusjach..."), tylko skupić się na pierwotnym pytaniu.
JK
- Yaco_89
- Użytkownik

- Posty: 979
- Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tychy/Kraków
- Podziękował: 7 razy
- Pomógł: 204 razy
Gdzie studiować matme?
Jeśli nastawiasz się poważnie na karierę naukową, to raczej polecałbym uniwersytet. Jeśli chcesz nauczyć się biegle stosować matematyczne metody w różnych dziedzinach, to dobra uczelnia techniczna też Cię tego nauczy a przy tym wyposaży w może trochę mniejszą, ale w pracy innej niż akademicka spokojnie wystarczającą dawkę teorii. Dużo tak naprawdę zależy od pracy własnej i zapału, ja studiuję matmę stosowaną i nie mam złudzeń że prawdziwi wymiatacze z uniwersytetów byliby lepsi ode mnie pracując w zastosowaniach, ale tak samo uważam że dobry absolwent mojego kierunku zostały znacznie lepszym naukowcem niż ktoś kto skończył uniwerek i zrobił doktorat głównie z racji bycia bratankiem znanego profesora (przykład skrajny ale występujący w przyrodzie z tego co wiem ). W zasadzie wymieniłeś same czołowe uczelnie więc ciężko tutaj o zły wybór.
199186.htm
196543.htm
nie chcę się za bardzo powtarzać, więc odsyłam do moich wypowiedzi w innych tematach odnośnie studiów na AGH.
199186.htm
196543.htm
nie chcę się za bardzo powtarzać, więc odsyłam do moich wypowiedzi w innych tematach odnośnie studiów na AGH.
Gdzie studiować matme?
czy może Pan to sprecyzować? może jakieś przykłady?Jan Kraszewski pisze: Matematyka na studiach jest po prostu zupełnie inna niż w szkole. Ale po ewentualnym wstępnym szoku (który mija) może się bardzo spodobać...
JK
Może po kolei:
1. UWr (z tego co wyczytałem na stronce) - bardzo podoba mi się egzamin wstępny z matematyki elementarnej, również bardzo fajne jest to, że można zdawać egzaminy na dwóch poziomach. Kolejną fantastyczną sprawą jest to, że budynek w którym odbywają się zajęcia jest położony maksymalnie 10 minut drogi piechotą od akademików. Jednak mam jeszcze kilka wątpliwości:
a) czy absolwenci specjalności matematyka w ekonomii i ubezpieczeniach mają problemy ze znalezieniem pracy(wiem, że dużo zależy ode mnie, ale chyba na podstawie absolwentów da się to określić)
b) czy możliwe jest jednoczesne studiowanie i praca(chodzi mi o to, czy zdarza się, że studenci posiadając już tytuł licencjata i kontynuując naukę na studiach drugiego stopnia znajdują pracę i pracują na pół etatu)
2. UJ:
a) czy mógłby ktoś napisać ile osób po pierwszym semestrze wyleciało, a ile przetrwało pierwszy rok. Czy przetrwać na matematyce w ekonomii to jest jakiś nie lada wyczyn, czy jednak przy odpowiedniej ilości pracy spokojnie można powalczyć o dobre oceny?
b) z tego co mi wiadomo zajęcia odbywają się bardzo daleko od akademików.... czy jest to bardzo uciążliwe, czy jednak można wytrzymać?
3. UAM:
a) od jakiego wyniku przy rekrutacji było przyznawane stypendium(w ramach kierunku zamawianego) w tamtym roku?
b) jaka jest lokalizacja akademików, tzn jak daleko są od miejsc gdzie odbywają się zajęcia?
c) jaki jest poziom na matematyce finansowej i aktuarialnej? wykładowcy są życzliwi i starają się pomagać mniej zdolnym(ale pracowitym) czy wręcz przeciwnie? czy absolwenci tej specjalności mają problemy ze znalezieniem pracy
d) czy możliwa jest praca podczas studiów(tzn. interesuje mnie to czy ktoś kto zdobył już licencjat i studiuje dalej dziennie pracuje na pół etatu w jakimś banku itp)
i na koniec mam jeszcze pytanie: czy chcąc dalej pracować w bankach, instytucjach finansowych itd(marzą mi się wysokie zarobki, chyba jak każdemu:D) lepiej wybrać:
a) UWr czy PWr
b) UJ czy AGH
zdaję sobie sprawę, że odpowiedź na niektóre moje pytania jest bardzo trudna lub niemożliwa, ale jak to mówią: kto pyta nie błądzi(co najwyżej działa na nerwy)
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Gdzie studiować matme?
nie trzeba mieszkać w akademikuUJ:
b) z tego co mi wiadomo zajęcia odbywają się bardzo daleko od akademików.... czy jest to bardzo uciążliwe, czy jednak można wytrzymać?
- Yaco_89
- Użytkownik

- Posty: 979
- Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tychy/Kraków
- Podziękował: 7 razy
- Pomógł: 204 razy
Gdzie studiować matme?
tutaj myślę że większe znaczenie od wyboru uczelni ma Twoja zaradność i obrotność, wkład pracy przez całe studia, umiejętny dobór przedmiotów itp. Wybór przedmiotów typowo z matematyki finansowej i pokrewnych jest na obu uczelniach raczej podobny, u nas na AGH prowadzą je z tego co wiem naprawdę świetni specjaliści (niektórzy na skalę międzynarodową...), z drugiej strony nie wątpię że na UJ jest podobnie. Wiem też, że większość absolwentów tej specjalności znajduje bez problemu pracę, często już w trakcie studiów. Powtórzę się - tutaj w zasadzie nie ma złego wyboru.kornel90 pisze:
i na koniec mam jeszcze pytanie: czy chcąc dalej pracować w bankach, instytucjach finansowych itd(marzą mi się wysokie zarobki, chyba jak każdemu:D) lepiej wybrać:
[...]
b) UJ czy AGH
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36052
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Gdzie studiować matme?
Przykłady czego? Szoku czy podobania się?kornel90 pisze:czy może Pan to sprecyzować? może jakieś przykłady?Jan Kraszewski pisze: Matematyka na studiach jest po prostu zupełnie inna niż w szkole. Ale po ewentualnym wstępnym szoku (który mija) może się bardzo spodobać...
Nie mam niestety aż tak dokładnych danych na temat absolwentów, ale nie powinni.kornel90 pisze:a) czy absolwenci specjalności matematyka w ekonomii i ubezpieczeniach mają problemy ze znalezieniem pracy(wiem, że dużo zależy ode mnie, ale chyba na podstawie absolwentów da się to określić)
Tak, jest to możliwe i zdarza się.kornel90 pisze:b) czy możliwe jest jednoczesne studiowanie i praca(chodzi mi o to, czy zdarza się, że studenci posiadając już tytuł licencjata i kontynuując naukę na studiach drugiego stopnia znajdują pracę i pracują na pół etatu)
JK
- pelas_91
- Użytkownik

- Posty: 836
- Rejestracja: 7 cze 2007, o 19:39
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował: 119 razy
- Pomógł: 71 razy
Gdzie studiować matme?
Ja bym poprosił o przykłady różnic między matematyką szkolną i uniwersytecką. Słyszałem że mało się liczy a dużo się uczy teorii jak i samych dowodów. No z wyjątkiem pierwszego roku gdzie robi się analizę matematyczną, która wyleciała z hukiem z LO.Jan Kraszewski pisze: Przykłady czego? Szoku czy podobania się?
(...)
JK
Ile prawdy jest w stwierdzeniu: "Uczenie się dowodów na pamięć jest bardzo kształcące"
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36052
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Gdzie studiować matme?
To zależy od od definicji słowa "liczy". Zadań robi się sporo, tylko nieco innych niż w szkole, natomiast w kwestii teorii i dowodów, to różnica jest rzeczywiście ogromna.pelas_91 pisze:Ja bym poprosił o przykłady różnic między matematyką szkolną i uniwersytecką. Słyszałem że mało się liczy a dużo się uczy teorii jak i samych dowodów. No z wyjątkiem pierwszego roku gdzie robi się analizę matematyczną, która wyleciała z hukiem z LO.
Przykłady różnic? Dla mnie najlepiej widać je na "Wstępie do matematyki" (może dlatego, że sam go uczę...). Jest to przedmiot, gdzie bez zrozumienia ani rusz - nie masz algorytmów, których można się wyuczyć... A na egzaminie można dostać ...
Nie wątpię, że więcej różnic podadzą Ci studenci, którzy od niedawna tej różnicy doświadczają.
Mało. Kształcące jest rozumienie dowodów, uczenie się na pamięć bez zrozumienia jest bezsensowne.pelas_91 pisze:Ile prawdy jest w stwierdzeniu: "Uczenie się dowodów na pamięć jest bardzo kształcące"
JK
- r4fall
- Użytkownik

- Posty: 82
- Rejestracja: 24 sty 2010, o 12:58
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: MG
- Pomógł: 11 razy
Gdzie studiować matme?
Jestem na pierwszym roku na AGH i co nieco mogę już powiedzieć różnice między matematyką w liceum a na studiach. W liceum na lekcjach robione były zadania jedne po drugich, bez wdawania się w ogólną filozofie dlaczego to właśnie tak a nie inaczej działa. Tutaj jest inaczej, jest sama teoria, a zadania robi się samemu albo ze 2 na ćwiczeniach. Dobrze to widać na przykładzie granic ciągów. W liceum jak się o tym uczyłem to wiedziałem co wymnożyć, co skrócić żeby obliczyć ten śmieszny znaczek \(\displaystyle{ \lim_{ n\to \infty }a_n}\). A tutaj na wykładzie dostałem takie porcje teorii, że można się nad taką głęboką sprawą godzinami zastanawiać. Wykład nie wygląda już jak lekcja w liceum, non stop twierdzenie i dowód, którego konstrukcje trzeba zapamiętać. I tak cały czas.
Matematyka w liceum uczyła liczyć, matematyka na studiach uczy myśleć
Matematyka w liceum uczyła liczyć, matematyka na studiach uczy myśleć
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Gdzie studiować matme?
jak się tylko czyta dowody i nawet je rozumie to wg mnie i tak nic nie daje. "od patrzenia jak ktoś gra na fortepianie nie nauczymy się na nim grać" (by dr D.Kwietniak - pozdro ). jedynie samodzielne dowodzenie twierdzeń prawdziwie rozwija intelektualnie, szkoda że w grupach nieteoretycznych względnie mały kładzie się nań nacisk.Jan Kraszewski pisze:Mało. Kształcące jest rozumienie dowodów, uczenie się na pamięć bez zrozumienia jest bezsensowne.pelas_91 pisze:Ile prawdy jest w stwierdzeniu: "Uczenie się dowodów na pamięć jest bardzo kształcące"
choć z drugiej strony skoro większość studentów przychodzi na I rok z zerowym bagażem doświadczeń w tych sprawach, to niech lepiej najpierw poczytają, bo wielu zapewne nie wie czym się różni dowód od ściemy, warunek konieczny od dostatecznego itp.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36052
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Gdzie studiować matme?
Nie zapewne - na pewno. Dowód to w szkole zwierzę egzotyczne, czyli nieznane. Widać to nawet w pracach maturalnych.Dumel pisze:choć z drugiej strony skoro większość studentów przychodzi na I rok z zerowym bagażem doświadczeń w tych sprawach, to niech lepiej najpierw poczytają, bo wielu zapewne nie wie czym się różni dowód od ściemy, warunek konieczny od dostatecznego itp.
JK
