Chyba w bardzo dużym w tamtym roku do matury przystąpiło 366tyś uczniów, w tym roku chęć zdawania wyraziło niecałe 400tyś ile zdawało/zdawać będzie nie wiadomo narazie.adner pisze:Chyba jest wręcz przeciwnie - porównując dane z tego roku i z poprzedniego w tym roku jest (w dużym przybliżeniu) 80 tysięcy więcej zdających.
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
-
zaudi
- Użytkownik

- Posty: 382
- Rejestracja: 30 sty 2007, o 17:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Łódź
- Pomógł: 26 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Zgadzam sie z ta opinię, progi punktowe pewnei się obniżą, a o ile była trudniejsza będzie wskazywała różnica między średnim wynikiem w tym roku a poprzednim. Poziom matury będzie rósł, ale nie z przyczyn, żeby mniej maturzystów przepuścić tylko po to by lepiej przygotować do studiowania.Matematyka rozszerzona. Może nie w wydaniu takim, jak powinna być, ale idzie w dobrym kierunku.
- Veilen
- Użytkownik

- Posty: 42
- Rejestracja: 5 lut 2011, o 16:20
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Żywiec
- Podziękował: 1 raz
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
No tak, ta matura jeszcze raczej nikogo lepiej nie przygotuje. Ale następne roczniki wezmą się do roboty. I pozostaje mnieć nadzieje że nie skończy się to na wykuciu schematów z tegoroczej. I tak skromnie to myślę w ten sposób też o sobie ;]zaudi pisze:Poziom matury będzie rósł, ale nie z przyczyn, żeby mniej maturzystów przepuścić tylko po to by lepiej przygotować do studiowania.
- smigol
- Użytkownik

- Posty: 3411
- Rejestracja: 20 paź 2007, o 23:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 89 razy
- Pomógł: 353 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
To oczywiste, ale jak sam zauważyłeś, kolejne roczniki wezmą się do roboty. Może kolejne roczniki nie będą przystępowały do matury na zasadzie: zrobię miliard identycznych zadań z tysiąca różnych zbiorów i jakoś to będzie (naturalnie zawsze się znajdą tacy uczniowie, ale będzie ich pewnie mniej). Zasadę tę można by nazwać 'Wyróżnik i do przodu'. Nie mogą zrobić z roku na rok nie wiadomo jakiego skoku w poziomie zadań, ale patrząc po maturze z 2010 i tego roku wysnuwam wniosek, że poziom matury będzie stopniowo rósł.Veilen pisze: No tak, ta matura jeszcze raczej nikogo lepiej nie przygotuje.
-
wszamol
- Użytkownik

- Posty: 483
- Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 64 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Heh, polać mu, dobrze gada:Dsmigol pisze:Po pierwsze, nikt z was (dobrze, prawie nikt) nie pisał matury w poprzednich latach, co najwyżej robiliście je w szkole/w domu - zupełnie inaczej się rozwiązuje.
Po drugie, jeśli w poprzednich latach uzyskalibyście x% i w pełni zasługiwalibyście na ten wynik, to w tym roku taki sam wynik powinniście uzyskać.
A biadolenie, że nie było równania z modułem na rozszerzeniu jest idiotyczne.
przygotować lepiej nie przygotuje, ale może będzie lepsza selekcja, bo teraz matura nie jest miarodajnym wskaźnikiem.zaudi pisze:Poziom matury będzie rósł, ale nie z przyczyn, żeby mniej maturzystów przepuścić tylko po to by lepiej przygotować do studiowania.
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
U mnie wśród zdających w tym roku różne opinie:> Większość była zła na kombinatorykę a reszta nie była aż tak trudna. Wyniki w większości klasy się zgadzają. Ja sama nie wiem co w końcu myśleć. Po mamie jestem ścisłowcem i matematyka nie była dla mnie nigdy problemem jednak do tej matury chciałam się porządnie przygotować. Przerobiłam mnóstwo zadań od listopada tylko po to, żeby upewnić się, że nie zrobię głupich błędów w prostym zadaniu. Na tej maturze tak bardzo mi się to nie przydało bo nie było tak dużo liczenia:> Dowody były moim zdaniem baaaardzo standardowe( 1 zadanie widziałam chyba z 10 razy do tej pory) ale obawiam się tego jak będą je oceniać(napisałam dość pewne dowody ale kto wie co cke wymyśli:>) z zadaniami z liczenia nie byłoby takich wątpliwości:> tak naprawdę po cichu miałam nadzieję, że będzie trudniejsza, tak żebym mogła się wykazać i zyskać sporo punktów( nie zdaję fizyki bo myślałam, że pójdę na geodezję ale chyba zmiana planów więc świetny wynik z matmy to była moja szansa:>), ale niestety (przynajmniej u nas) ta matura aż takiego problemu nie sprawiła:>
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36043
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
To zależy od tego, jaka pomyłka i w którym momencie rozwiązywania zadania.night_owl pisze:najprawdopodobniej (bo nie do końca pamiętam swoje rozwiązanie) na zadaniu 11, zapewne jakiś błąd obliczeniowy. W związku z tym mam pytanie. Jak jest oceniana pomyłka w obliczeniach i ciągnięcie zadania do końca?
Nie demonizujmy CKE.pixus pisze:napisałam dość pewne dowody ale kto wie co cke wymyśli:>
JK
-
Xoltro
- Użytkownik

- Posty: 19
- Rejestracja: 8 wrz 2010, o 19:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Częstochowa
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Ja zacznę może na początku od dwóch pytań. Na maturze zrobiłem bodajże dwa błędy obliczeniowo polegające na :
Miałem postać funkcji w zad. optymalizacyjnym \(\displaystyle{ f(x) = 24a- 12a^2}\) i podstawilem to do wzoru
\(\displaystyle{ p = \frac{-b}{2a}}\), jednak za a podstawilem 24 a za b 12, czy jest jakaś możliwość że potraktująto jako błąd pomyłki, i nie odejmą mi punktów? Drugie pytanie, to czy jeżeli sobie źle określiłem liczbę z pierwiastkiem, tzn była większa od zera, a okresliłem że jest mniejsza, to to też będize błąd pomyłki czy nie?
Co ciekawe matura dla mnie nie była tak trudna, aczkolwiek popełniłem sporo błędów obliczeniowych, gdyby nie to zapewne miałbym koło 90%.
Co mnie zdenerwowało w tej maturze. Była ona bardzo nieschematyczna. Gdy rozwiązałem poprzednie matury, to było to mniej więcej tak, rozwiązałem 6-8 zadań na luzie i myślałem 2,5 godziny nad resztą, teraz natomiast, rozwiązałem 4-5 schematycznych, a reszta to jedno wielkie myślenie i się zastanawianie. Do tego trzeba dodać że 14 godzina to nie jest dobra godzina na rozszerzenie, to jest jedna wielka paranoja. Zjadłem obiad w domu, zwolniło mi to metabolizm czy jakkolwiek to isę nazywa i już prawie usypiałem przed wejściem. Gdybym pisał to o 9 rano jak człowiek, wypoczęty, a nie po 3 godzinnej podstawie byłoby moim zdaniem zupełnie inaczej.
Podsumowując, bardzo się ciesze że dają nieschematyczne zadania i idą w tą stronę. Jednak warto sobie zadać pytanie, kto jest w stanie to rozwiązać, bo jak dla mnie to ciężko myśleć nad 8 zadaniami w 2 godziny, pełen stresu. Proponuje dać naprawdę zadania na logikę, ale zrobić to o 9 i dać więcej czasu, byłaby to świetna opcja, dlatego pod względem trudności zadań podoba mi się stara matura.
Miałem postać funkcji w zad. optymalizacyjnym \(\displaystyle{ f(x) = 24a- 12a^2}\) i podstawilem to do wzoru
\(\displaystyle{ p = \frac{-b}{2a}}\), jednak za a podstawilem 24 a za b 12, czy jest jakaś możliwość że potraktująto jako błąd pomyłki, i nie odejmą mi punktów? Drugie pytanie, to czy jeżeli sobie źle określiłem liczbę z pierwiastkiem, tzn była większa od zera, a okresliłem że jest mniejsza, to to też będize błąd pomyłki czy nie?
Co ciekawe matura dla mnie nie była tak trudna, aczkolwiek popełniłem sporo błędów obliczeniowych, gdyby nie to zapewne miałbym koło 90%.
Co mnie zdenerwowało w tej maturze. Była ona bardzo nieschematyczna. Gdy rozwiązałem poprzednie matury, to było to mniej więcej tak, rozwiązałem 6-8 zadań na luzie i myślałem 2,5 godziny nad resztą, teraz natomiast, rozwiązałem 4-5 schematycznych, a reszta to jedno wielkie myślenie i się zastanawianie. Do tego trzeba dodać że 14 godzina to nie jest dobra godzina na rozszerzenie, to jest jedna wielka paranoja. Zjadłem obiad w domu, zwolniło mi to metabolizm czy jakkolwiek to isę nazywa i już prawie usypiałem przed wejściem. Gdybym pisał to o 9 rano jak człowiek, wypoczęty, a nie po 3 godzinnej podstawie byłoby moim zdaniem zupełnie inaczej.
Podsumowując, bardzo się ciesze że dają nieschematyczne zadania i idą w tą stronę. Jednak warto sobie zadać pytanie, kto jest w stanie to rozwiązać, bo jak dla mnie to ciężko myśleć nad 8 zadaniami w 2 godziny, pełen stresu. Proponuje dać naprawdę zadania na logikę, ale zrobić to o 9 i dać więcej czasu, byłaby to świetna opcja, dlatego pod względem trudności zadań podoba mi się stara matura.
-
wszamol
- Użytkownik

- Posty: 483
- Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 64 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Zawsze wydawało mi się, że na tym polega matematykaXoltro pisze:Co mnie zdenerwowało w tej maturze. Była ona bardzo nieschematyczna. (...) a reszta to jedno wielkie myślenie i się zastanawianie.
-
night_owl
- Użytkownik

- Posty: 15
- Rejestracja: 28 sty 2011, o 14:11
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: mazowieckie
- Podziękował: 1 raz
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Była to pomyłka w zadaniu z ostrosłupem (11.), błąd przy wyciąganiu pierwiastka z mianownika, końcowy etap zadania, ostatnie obliczenie.Jan Kraszewski pisze: To zależy od tego, jaka pomyłka i w którym momencie rozwiązywania zadania.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36043
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
No to najwyżej punkt straty.night_owl pisze:Była to pomyłka w zadaniu z ostrosłupem (11.), błąd przy wyciąganiu pierwiastka z mianownika, końcowy etap zadania, ostatnie obliczenie.
JK
-
sonofdevil
- Użytkownik

- Posty: 8
- Rejestracja: 8 maja 2011, o 10:40
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Częstochowa
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Na budownictwo nie idą raczej ludzie których matematyka jest ogromną pasją, czyli ci którzy napisali ją najlepiej. Tacy pasjonaci matematyki wybierają raczej matematykę , informatykę czyli takie studia gdzie jest dużo maty, na budownictwie jest tylko na pierwszym roku. Też wybieram się na budownictwo na PK, maturę myślę że napisałem tak na około 70 %. Rok temu na PK trzeba było mieć około 80 % ale liczę, że w tym roku się progi obniżą.night_owl pisze:Jako założyciel tematu dziękuje za odpowiedzi, niestety nie podbudowałem się.. Niestety na budownictwo na PW idą raczej ludzie, którzy są dobrzy z matmy, czyli tacy którzy wg was napiszą w tym roku tak samo dobrze maturę jak tą z poprzednich lat..
[/b]
- smigol
- Użytkownik

- Posty: 3411
- Rejestracja: 20 paź 2007, o 23:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 89 razy
- Pomógł: 353 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Proszę cię, żeby napisać maturę na więcej niż 90% nie trzeba być żadnym pasjonatem. Nie uskuteczniaj swoich bredni.
-
pawelsuz
- Użytkownik

- Posty: 569
- Rejestracja: 15 gru 2008, o 18:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: BK
- Podziękował: 73 razy
- Pomógł: 40 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Ja rownież uważam że poziom podobny. A to że była na myślenie to chyba jej plus a nie minus, prawda? Bo przecież wiało nudą na tych maturach:>
-
robocop1992
- Użytkownik

- Posty: 40
- Rejestracja: 7 lis 2010, o 21:20
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wiśniowa
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
pawelsuz, dla mnie, czy dla ciebie to plus, ale dla ludzi którzy wykuli pewne schematy to znaczny minus.
