O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
-
wszamol
- Użytkownik

- Posty: 483
- Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 64 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Nie ma co jeszcze rozkminiać jakie progi będą, trzeba poczekać na fizykę....
A co do matury to poziom trudności wydaje mi się bardzo podobny jak rok temu
A co do matury to poziom trudności wydaje mi się bardzo podobny jak rok temu
- akw
- Użytkownik

- Posty: 479
- Rejestracja: 24 lis 2010, o 20:15
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: W.
- Podziękował: 11 razy
- Pomógł: 57 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
To chyba jasne.smigol pisze:Ponadto w mediach trąbią o jakimś niżu demograficznym, ale nie wiem czy to ma jakiś istotny wpływ na progi.
-- 7 maja 2011, 11:39 --
to znaczy?Drugi skutek to większa przepaść między uzdolnionymi z matmy a tzw kujonami.
2010 - Kujon - 85%-95%, Uzdolniony +Wiedza - 90%-100% (porównywalnie)
2011 - Kujon - 40-60% Uzdolniony + Wiedza - 90-100% (nieporównywalnie)
-
robocop1992
- Użytkownik

- Posty: 40
- Rejestracja: 7 lis 2010, o 21:20
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wiśniowa
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
wszamol, ile ludzi zdaje fizyke w porównaniu do matmy rozszerzonej xD u mnie w szkole było ok.80 mat rozszerzonych, i tylko 10 fiz rozszerzonych
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Ja powiem mój przykład...
Zdawałem maturę w 2008roku (nie pisałem wtedy matematyki). Aktualnie jestem na III roku studiów humanistyczno-ekonomicznych. I postanowiłem zdawać matmę na rozszerzeniu (nie mając przez 3 lata kontaktu z matmą). Uczyłem się matmy sam (z pomocą dziewczyny która jest na inżynierii lądowej) przez około 6/7 miesięcy. Poprzednie arkusze zdawałem na jakieś 48%/76%. A z tej przez to, że zrobiłem też głupie błędy (i stracę jakieś 8%) będę miał z 34% :/.
Największa różnica tych matur to to, że było dużo zadań w stylu "udowodnij, że" gdzie wcześniej było takie jedno, dwa zadania.
Ogólnie matura była trudniejsza, nie była typowo schematyczna (na co ja liczyłem :/) lecz już trzeba było się wykazać logicznym myśleniem i dobrym podejściem do problemu. A tego w szkołach chyba teraz nie uczą.... Więc matura była bardziej dla zdolnych niż dla kujonów.
Taka moja opinia.
Zdawałem maturę w 2008roku (nie pisałem wtedy matematyki). Aktualnie jestem na III roku studiów humanistyczno-ekonomicznych. I postanowiłem zdawać matmę na rozszerzeniu (nie mając przez 3 lata kontaktu z matmą). Uczyłem się matmy sam (z pomocą dziewczyny która jest na inżynierii lądowej) przez około 6/7 miesięcy. Poprzednie arkusze zdawałem na jakieś 48%/76%. A z tej przez to, że zrobiłem też głupie błędy (i stracę jakieś 8%) będę miał z 34% :/.
Największa różnica tych matur to to, że było dużo zadań w stylu "udowodnij, że" gdzie wcześniej było takie jedno, dwa zadania.
Ogólnie matura była trudniejsza, nie była typowo schematyczna (na co ja liczyłem :/) lecz już trzeba było się wykazać logicznym myśleniem i dobrym podejściem do problemu. A tego w szkołach chyba teraz nie uczą.... Więc matura była bardziej dla zdolnych niż dla kujonów.
Taka moja opinia.
-
przemon
- Użytkownik

- Posty: 36
- Rejestracja: 19 gru 2007, o 19:48
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zamość
- Pomógł: 5 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
A ja uważam, że była łatwiejsza obliczeniowo (nie taka upierdliwa), dla tych lepszych to dobrze i powinno pojawić się więcej setek (więc poziom na kierunki, na które rok temu najtrudniej było się dostać, powinien wzrosnąć), ale dla tych "wyuczonych" mogła okazać się trudniejsza i progi które rok temu stanowiły ok. 70%, teraz mogą spaść (oczywiście zależy to od wielu czynników nie tylko matematyki, różne uczelnie, różne zasady rekrutacji).
-
wszamol
- Użytkownik

- Posty: 483
- Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 64 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
nie wiem ile, ale myślę, że ktoś kto idzie na czołowe polskie politechniki pisze również fizykę ;probocop1992 pisze:wszamol, ile ludzi zdaje fizyke w porównaniu do matmy rozszerzonej xD u mnie w szkole było ok.80 mat rozszerzonych, i tylko 10 fiz rozszerzonych
-
robocop1992
- Użytkownik

- Posty: 40
- Rejestracja: 7 lis 2010, o 21:20
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wiśniowa
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
wszamol, no ja pisze, ale często w przeciętnych LO nie ma nawet faktycznie tej fizyki rozszerzonej. A matura z fizyki to jest fajna sprawa, nie liczy się to co wykułeś tylko czy umiesz myśleć xD
-
adner
- Użytkownik

- Posty: 631
- Rejestracja: 7 lut 2008, o 19:07
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Białystok / Warszawa
- Podziękował: 27 razy
- Pomógł: 63 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Sugerujesz, że błędy obliczeniowe robią tylko najlepsi z matematyki?przemon pisze:A ja uważam, że była łatwiejsza obliczeniowo (nie taka upierdliwa), dla tych lepszych to dobrze i powinno pojawić się więcej setek (więc poziom na kierunki, na które rok temu najtrudniej było się dostać, powinien wzrosnąć), ale dla tych "wyuczonych" mogła okazać się trudniejsza i progi które rok temu stanowiły ok. 70%, teraz mogą spaść (oczywiście zależy to od wielu czynników nie tylko matematyki, różne uczelnie, różne zasady rekrutacji).
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36043
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Nie, raczej sugeruje, że najlepsi robią tylko takie błędy...
JK
JK
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Dla mnie była ze 100x trudniejsza, wszystkie poprzednie mi normalnie wychodziły po 60-70%. Tutaj nie wiem czy będę mieć 30%. Patrzyłem w odpowiedziach i wynik zgadza się w 6 zadaniach, ale nie wiem czy po drodze jakiś głupot nie popisałem, w dodatku w 3 zadaniach zrobiłem bardzo durne błędy w obliczeniach. 0 logarytmów, 0 modułów, co to ma być?
-
TheBill
- Użytkownik

- Posty: 2372
- Rejestracja: 25 paź 2009, o 11:41
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 11 razy
- Pomógł: 245 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
A co ma być z logarytmami? Równań, nierówności nie może być. Dziedzina? Daj spokój...TomaszWR pisze:Dla mnie była ze 100x trudniejsza, wszystkie poprzednie mi normalnie wychodziły po 60-70%. Tutaj nie wiem czy będę mieć 30%. 0 logarytmów, 0 modułów, co to ma być?
Równanie/nierówność z wart. bezwzględną jest tak oklepana, że w końcu postanowili jej nie dawać.
- smigol
- Użytkownik

- Posty: 3411
- Rejestracja: 20 paź 2007, o 23:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 89 razy
- Pomógł: 353 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Matematyka rozszerzona. Może nie w wydaniu takim, jak powinna być, ale idzie w dobrym kierunku.TomaszWR pisze: 0 logarytmów, 0 modułów, co to ma być?
I śmieszą mnie ci, którzy piszą/mówią, że w poprzednich latach tak dobrze im szło, a w tym roku beznadziejnie.
Po pierwsze, nikt z was (dobrze, prawie nikt) nie pisał matury w poprzednich latach, co najwyżej robiliście je w szkole/w domu - zupełnie inaczej się rozwiązuje.
Po drugie, jeśli w poprzednich latach uzyskalibyście x% i w pełni zasługiwalibyście na ten wynik, to w tym roku taki sam wynik powinniście uzyskać.
A biadolenie, że nie było równania z modułem na rozszerzeniu jest idiotyczne.
-
skupcio
- Użytkownik

- Posty: 43
- Rejestracja: 5 maja 2011, o 19:24
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 1 raz
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Ludzie to powinni się cieszyć, że na maturze nie ma definicji matematycznych - tak twierdził mój korepetytor, który doszedł do wniosku, że gdyby w tym roku zrobili bardziej teoretyczną maturę, to setki można byłoby na palcach u jednej ręki policzyć, i pewnie ma rację.smigol pisze:TomaszWR pisze: A biadolenie, że nie było równania z modułem na rozszerzeniu jest idiotyczne.
-
night_owl
- Użytkownik

- Posty: 15
- Rejestracja: 28 sty 2011, o 14:11
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: mazowieckie
- Podziękował: 1 raz
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Jako założyciel tematu dziękuje za odpowiedzi, niestety nie podbudowałem się.. Niestety na budownictwo na PW idą raczej ludzie, którzy są dobrzy z matmy, czyli tacy którzy wg was napiszą w tym roku tak samo dobrze maturę jak tą z poprzednich lat..
Może powiem swoje osobiste odczucia.
Maturę z roku 2010 napisałem na 86% na całkowitym luzie, bez jakiejkolwiek spinki, że zabraknie czasu, zawaliłem prawdopodobieństwo (zadanie 10.) i stereometrie (11.).
W tym roku wynik pewnie będzie lepszy ok. 86-90%, mimo to napisałem ją na styk (zabrakło mi czasu na sprawdzenie - niestety), przegrzanie mózgu niesamowite . Owszem zgadzam się, że w tym roku było o wiele ciężej się pomylić, niestety ja tego nie uniknąłem. Stracę punkty na 9. (zapomniałem, że dwójki i trójki nie są rozróżnialne, nigdy nie byłem dobry w te klocki ) i najprawdopodobniej (bo nie do końca pamiętam swoje rozwiązanie) na zadaniu 11, zapewne jakiś błąd obliczeniowy. W związku z tym mam pytanie. Jak jest oceniana pomyłka w obliczeniach i ciągnięcie zadania do końca?
Odczucia klasowe - ogólne niezadowolenie, nawet ludzie z sukcesami w konkursach matematycznych teoretycznie lepsi napisali o wiele gorzej. Więc wydawało mi się, że jakimś cudem udało mi się napisać maturę dobrze w porównaniu całego rocznika, niestety załamałem się stwierdzeniami "kto miał napisać dobrze, to napisał dobrze - ale zapewne macie racje.
Więc jedyną szansą na moje wymarzone studia jest dobrze napisać fize(będzie ciężko) no i ten niż demograficzny, o ile to prawda.. Jakieś potwierdzenia niżu?
Może powiem swoje osobiste odczucia.
Maturę z roku 2010 napisałem na 86% na całkowitym luzie, bez jakiejkolwiek spinki, że zabraknie czasu, zawaliłem prawdopodobieństwo (zadanie 10.) i stereometrie (11.).
W tym roku wynik pewnie będzie lepszy ok. 86-90%, mimo to napisałem ją na styk (zabrakło mi czasu na sprawdzenie - niestety), przegrzanie mózgu niesamowite . Owszem zgadzam się, że w tym roku było o wiele ciężej się pomylić, niestety ja tego nie uniknąłem. Stracę punkty na 9. (zapomniałem, że dwójki i trójki nie są rozróżnialne, nigdy nie byłem dobry w te klocki ) i najprawdopodobniej (bo nie do końca pamiętam swoje rozwiązanie) na zadaniu 11, zapewne jakiś błąd obliczeniowy. W związku z tym mam pytanie. Jak jest oceniana pomyłka w obliczeniach i ciągnięcie zadania do końca?
Odczucia klasowe - ogólne niezadowolenie, nawet ludzie z sukcesami w konkursach matematycznych teoretycznie lepsi napisali o wiele gorzej. Więc wydawało mi się, że jakimś cudem udało mi się napisać maturę dobrze w porównaniu całego rocznika, niestety załamałem się stwierdzeniami "kto miał napisać dobrze, to napisał dobrze - ale zapewne macie racje.
Więc jedyną szansą na moje wymarzone studia jest dobrze napisać fize(będzie ciężko) no i ten niż demograficzny, o ile to prawda.. Jakieś potwierdzenia niżu?
-
adner
- Użytkownik

- Posty: 631
- Rejestracja: 7 lut 2008, o 19:07
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Białystok / Warszawa
- Podziękował: 27 razy
- Pomógł: 63 razy
O ile matematyka roz. z 2011 była trudniejsza od tej z 2010?
Chyba jest wręcz przeciwnie - porównując dane z tego roku i z poprzedniego w tym roku jest (w dużym przybliżeniu) 80 tysięcy więcej zdających.
