Althorion pisze:Tak, UWr byłby bardzo dobrą opcją. Sam chciałem tam iść, niestety - nowe kryteria rekrutacji (oceniana informatyka) są dla mnie przeszkodą nie do przejścia. Szkoda. Może magistrat tam zrobię, jeśli dobrze pójdzie.
Zaraz, informatyka niewiele zmienia. Zwłaszcza jeśli chodzi o studia matematyczne. Sugeruję ponowne rozważenie swojej decyzji.
mam próbne arkusz z oficyna edukacyjna Krzysztof Pazdro. do tego dostajemy kserówki ale nie za bardzo miałem motywacje żeby je robić teraz strasznie tego żałuje ....a co do tego ze ambitni to raczej nie porostu chce robić to co mnie chociaż w jakimś stopniu interesuje. a propo a może ktoś wie czy ciężko dostać się do policji myślę tu o szkole policyjnej w szczytnie. albo w ogóle do szeregów jakie maja wymagania i na co kładą największy nacisk
Ostatnio zmieniony 28 mar 2010, o 14:21 przez wloch, łącznie zmieniany 1 raz.
Chciałabym studiować matematykę (nie wiem gdzie), ale nie wiem, czy mnie nie wywalą po pierwszym semestrze, bo nic nie umiem, a poza tym nie chcę potem wylądować w szkole jako nauczycielka.
Po Uniwersytecie też trudno - trzeba się szybko zdecydować na tę specjalność, potem jest dużo roboty. Tylko zdecydowani wybierają tę ścieżkę kariery - max. 10-15% roku.
Zdecydowana większość chce się zajmować matematyką w ekonomii i ubezpieczeniach.
Świderski, no fajnie byłoby się spotkać na PK;)
a skąd jesteś jeśli można wiedzieć?
mam jeszcze pytanie, do bardziej może zorientowanych. Czy po budownictwie opłaca robić się doktorat? chciałabym zrobić coś takiego i zostać wykładowcą czy czymś w tym rodzaju. Jednak martwi mnie dwie sprawy: z tego co słyszałam, na uczelniach starsza kadra trzyma swoje etaty siłą i nie ma miejsc na świeże umysły, a po drugie podobno zarobki też nie są zbyt wysokie. Co o tym myślcie?
To ja się dopiszę, co do problemów z rozszerzoną matematyką. Podstawę zwykle mam na 90-100%. Z rozszerzonej raz miałam 54%, później 20% -,- Przeraża mnie to.
Zna ktoś strony, na których można znaleźć jakieś materiały powtórkowe, gdzie wszystko jest zgrabnie ujęte?
może sami zrobimy jakaś powtórkę co dzień jakiś dział każdy na pewno jest z czegoś dobry i każdy może się czymś popisać dla każdego będzie to jakaś powtórka a i mobilizacja będzie jakaś. tylko mnie za ten pomysł nie zabijcie:P
wloch pisze:może sami zrobimy jakaś powtórkę co dzień jakiś dział każdy na pewno jest z czegoś dobry i każdy może się czymś popisać dla każdego będzie to jakaś powtórka a i mobilizacja będzie jakaś. tylko mnie za ten pomysł nie zabijcie:P
Ale jak mamy zrobić tą powtórkę? Codziennie ktoś wrzuca zadanie, a reszta ma rozwiązywać?
chodzi o to że dzieli się wiedza może być jakieś zadanko ze sprytnym rozwiązaniem nie chodzi o to a może być kilka z arkusza chodzi o to żeby każdy wszedł w tym ja i to zrobił albo i nie wtedy by pytał albo patrzył co inni piszą i tak dział po dziale takie jakby korki online tylko ze każdego dnia mamy innego nauczyciela. moim zdaniem fajna sprawa ciekawy jestem czy dużo osób by weszło w to...
Nie wiem skąd sie to bierze, ale mam identyczne uczucie jak Wy. ;p jeszcze miesiąc temu byłem spokojny, w ogóle o tym nie myślałem, a teraz z dnia na dzień jest coraz gorzej ;/ uczę sie dużo, niedawno skończyłem pazdro 2009, jestem w trakcie 2010, mam też kiełbase w domu, postaram sie coś zrobić jeszcze, dodatkowo mam kserówki z lekcji... próbną w grudniu napisałem na 42, w lutym na 52... niby czuje sie mocny, ale wiem że spanikuje bo taki już jestem. ;/ tak samo było z prawkiem które dwa razy oblałem przez stress... a na studia chciałbym na telekomunikacje na agh do krakowa, ale bedzie ciężko wiec chyba mi zostanie politechnika i budownictwo. ;/ ;p P.S. Jestem z Wami xD
Z podstawowej matury z matematyki zawsze mam w granicach maxa, rozszerzenie zaczynałem od 4% (z humana jestem), potem było 38%, 66% i ostatnio na początku marca 88%. Jestem dobrej myśli, ale już zaczynam się stresować, bo wiem, że ta matura to moje być albo nie być.