OM a studia (wydzielone)

Dla wtajemniczonych;) Największa impreza dla matematyków poniżej studiów, czyli Olimpiada Matematyczna oraz Olimpiada Matematyczna Gimnazjalistów.
kumnopek1
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: 17 wrz 2009, o 14:10
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: adwad
Pomógł: 1 raz

OM a studia (wydzielone)

Post autor: kumnopek1 »

miodzio1988 pisze: Ale to tylko dlatego, że "absolwent UniwersytetuPolitechniki" brzmi lepiej niż "finalista OM"
czyżby? ja bym nie powiedział

dla mnie literki symbolicznie dodawane przez imieniem i nazwiskiem nic nie znaczą; dla mnie ważne są osiągnięcia
a im mniej ludzi daje sobie radę z problemem (dojście do finału Olimpiady Matematycznej) tym większym sukcesem jest rozwiązanie go;
skończenie studiów przy dzisiejszym systemie (każdy uczeń to forsa z budżetu, więc nie opłaca się go killować) nie jest żadnym szczególnie wielkim osiągnięciem, biorąc pod uwagę, że chociażby taki UJ czy UW mają po 60.000 studentów
miodzio1988 pisze: Szkoda, że dopiero teraz przeczytałem ten Twoj tekst, ktory mnie rozwalił pewnie tak samo jak nucleara. Te porównania do studentów wynikają ogólnie z kompleksów? Bo jak się jest na studiach to się o śmiesznych konkursach nie pamięta
czyżby? nie wspominając o samym funduszu stypendialnym dla olimpijczyków; ale samo to, co olimpijczycy potrafią wyczyniać z kredą pod tablicą wymaga szacunku a może i nawet podziwu?
i wcale nie dlatego, że oni robią trudne zadania, bo ja też robię trudne; i wcale nie dlatego, że robią je szybko, bo ja też je robię szybko;
oni je robią po prostu lepiej
miodzio1988 pisze: Zatem ja popieram zdanie nucleara i dodam od siebie, że warto myśleć w życiu o przyszłości, a olimpiada Wam przyszlości nie zapewni.
a co Ci zapewni przyszłość? studia? typowy wykształciuch

potem kończą te swoje kierunki i wymagają od państwa znalezienie im pracy, bo przecież mają tego magistra (inż!) przed nazwiskiem;

aż się ciśnie na usta - idiota z dyplomem to taki sam idiota jak wcześniej tylko z pretensjami
miodzio1988 pisze: Warto już teraz myśleć o studiach, które to już po pierwszej sesji pokażą Wam jaka olimpiada była prosta
rozumiem, że dla Ciebie policzenie kilku granic było dużo trudniejsze niż rozwiązanie zadań z II etapu Olimpiady Matematycznej (myślę, że do III etapu to nawet nie porównujesz, bo tak głupim być nie można) to powiedz mi, czemu sesję przechodzi 95% studentów, a z I etapu do III ok 10%?

piszesz, że miałeś logikę, więc powinieneś umieć wnioskować
miodzio1988 pisze: Sorry za Off-top , ale jak widzę poczynania tych naszych olimpijczyków to aż muszę reagować. (oczywiście nie uogólniam, bo mamy tutaj chwalebne wyjątki typu "Sylwek" )
Pozdrawiam i zachęcam jeszcze raz do zainteresowania się czymś powazniejszym
pozdrawiam i zalecam kupić sobie odznakę, ale taką z koniem i kopią - jak nic będzie Ci pasować do tej zakutej pały
miodzio1988

OM a studia (wydzielone)

Post autor: miodzio1988 »

post551899.htm#p551899
Rogal pisze:Moje rozwiązanie: po grzyba iść na studia?
Zacytuję mistrza
skończenie studiów przy dzisiejszym systemie (każdy uczeń to forsa z budżetu, więc nie opłaca się go killować) nie jest żadnym szczególnie wielkim osiągnięciem, biorąc pod uwagę, że chociażby taki UJ czy UW mają po 60.000 studentów
Mi się najbardziej podoba jak takie teksty gadają ludzie z gimnazjum, którzy nie potrafią nawet wypełnić swojego profilu normalnie(wiek?)
kumnopek1, resztę skomentuję tylko tak:
Niski poziom intelektualny postu i mam nadzieję, że moderator uraczy Cię pięknym prezentem w postaci warna, bo z takimi jak Ty to ja nie dyskutuję.
kumnopek1 pisze: pozdrawiam i zalecam kupić sobie odznakę, ale taką z koniem i kopią - jak nic będzie Ci pasować do tej zakutej pały
Cytuję na wypadek gdybyś postanowił post swoj zmienić.
Pozdrawiam i proszę aby do mnie nie pisali tacy ludzie jak Ty.
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9724
Rejestracja: 18 gru 2007, o 03:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował: 90 razy
Pomógł: 2633 razy

OM a studia (wydzielone)

Post autor: »

miodzio1988 pisze: kumnopek1, resztę skomentuję tylko tak:
Niski poziom intelektualny postu
O, nie zgadzam się.
Niski poziom kulturalny (faktycznie miejscami żenua), ale merytorycznie całkiem na poziomie.

Poza tym nie jestem pewien czy osoba, która ma kłopot z jasnym postawieniem swojej tezy i jej logicznym uargumentowaniem oraz ze zrozumieniem tez stawianych przez innych i rzeczowym odniesieniem się do nich - aby na pewno ma prawo do krytycznej oceny czyjegoś poziomu intelektualnego.

Q.
miodzio1988

OM a studia (wydzielone)

Post autor: miodzio1988 »

Więcej tutaj gadamy o mnie niż na temat Ale widzę, że to jest wazniejsze, więc może moderator zmieni temat na bardziej stosowny.
I , merytorycznie to jest na poziomie rozmowy o demokracji i szachach, więc ten poziom jest baaaaaaardzo niski. Z mojej strony też , ale to tylko dlatego, że ja sobie jaja robię, a Wy ciągle powaznie gadacie
Awatar użytkownika
tkrass
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1429
Rejestracja: 21 lut 2008, o 13:11
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Cambridge / Warszawa
Podziękował: 10 razy
Pomógł: 186 razy

OM a studia (wydzielone)

Post autor: tkrass »

Nie wiem skąd się ta dyskusja wzięła, ani co ty, miodzio1988, próbujesz wykazać. Bo jeśli to, że OM jest bezwartościowym konkursem, to powiem Ci, że parę osób które przylaureaciły z OM znam i to są ludzie naprawdę dobrzy z matmy. Bo dla mnie być dobrym z matmy oznacza tyle co umieć myśleć, a nie dobrze całkować, różniczkować itp.
kumnopek1
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: 17 wrz 2009, o 14:10
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: adwad
Pomógł: 1 raz

OM a studia (wydzielone)

Post autor: kumnopek1 »

miodzio1988 pisze: Mi się najbardziej podoba jak takie teksty gadają ludzie z gimnazjum, którzy nie potrafią nawet wypełnić swojego profilu normalnie(wiek?)
a mi się najbardziej podoba jak o nauce matematyki mówią ludzie wychowani na niebieskim krysickim, którzy niedługo będą tytułować się mianem inżyniera i sadzić drzewa na środku jezdni

zadam Ci poważne pytanie: jesteś z politechniki, prawda?
miodzio1988 pisze: kumnopek1, resztę skomentuję tylko tak:
Niski poziom intelektualny postu i mam nadzieję, że moderator uraczy Cię pięknym prezentem w postaci warna, bo z takimi jak Ty to ja nie dyskutuję.
przepraszam w takim razie zakute pały, bo chyba zostały poważnie obrażone analogią
miodzio1988 pisze: Cytuję na wypadek gdybyś postanowił post swoj zmienić.
nie zmienię - uważam Cię za buca (vide słownik języka polskiego: buc pot. «o człowieku zarozumiałym, aroganckim» )
tkrass pisze:Nie wiem skąd się ta dyskusja wzięła, ani co ty, miodzio1988, próbujesz wykazać.
próbuje wykazać, że ludzie, którzy coś osiągnęli, albo próbowali osiągnąć (wiadomo, nie zawsze siadło) bo jak się takie istoty poniży, ośmieszy i obniży o dwa poziomy to się już nie jest taką miernotą jak się było

to odwieczne prawo psychologii - chcesz być lepszy to obrzuć błotem tych co coś osiągnęli sprowadzając ich do własnego mizernego poziomu, bo tak jest szybciej i prościej niż samemu walczyć o sukces
Ostatnio zmieniony 18 paź 2009, o 22:40 przez kumnopek1, łącznie zmieniany 1 raz.
Rogal
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 4992
Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: a z Limanowej
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 422 razy

OM a studia (wydzielone)

Post autor: Rogal »

Ja bym tylko prosił, by ludzie, którzy nigdy nie widzieli laureata Olimpiady Matematycznej w akcji na studiach, tudzież nie ukończyli nawet jednego roku poważnych studiów matematycznych, jak również nie widzieli nigdy w akcji człowieka, który z Olimpiadą nie ma nic wspólnego, a rozwala kosmiczne problemy powściągnęli swe przemyślenia, gdyż są one co najwyżej śmieszne.
A dyskusja wzięła się stąd, że kolega Dumel nie ma pojęcia, co robi się na studiach matematycznych, a kolega Miodzio nie ma nic wspólnego z Olimpiadą.
Ot, ogień i woda.
czachur
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 3 sie 2007, o 12:48
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Połaniec/Sandomierz
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 1 raz

OM a studia (wydzielone)

Post autor: czachur »

kumnopek1 pisze:
miodzio1988 pisze: Mi się najbardziej podoba jak takie teksty gadają ludzie z gimnazjum, którzy nie potrafią nawet wypełnić swojego profilu normalnie(wiek?)
a mi się najbardziej podoba jak o nauce matematyki mówią ludzie wychowani na niebieskim krysickim, którzy niedługo będą tytułować się mianem inżyniera i sadzić drzewa na środku jezdni

zadam Ci poważne pytanie: jesteś z politechniki, prawda?
To, że na politechnice głównie uczą budować mostów, programować czy projektować nie znaczy, że kierunek o nazwie "matematyka" jest gorszy od jego uniwersyteckiego odpowiednika. Różnice są, ale bez przesady.
Awatar użytkownika
Yaco_89
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 979
Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tychy/Kraków
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 204 razy

OM a studia (wydzielone)

Post autor: Yaco_89 »

Po primo - podpisuję się w 100% pod wypowiedzią Rogala. Ja miałem w grupie na matematyce dwóch olimpijczyków, więc wiem o czym mowa, ale wiem też, że ci ludzie nie są najlepszymi studentami na roku dlatego że urodzili się z lepszymi mózgami od innych ani nawet nie z powodu swoich startów w OM, tylko dlatego, że swoje zdolności rozwinięte m.in. na olimpiadach podpierają dużą pracą przy nauce materiału ze studiów. Ale żeby mieć świetne wyniki na studiach czy zostać potem doskonałym matematykiem w jakiejś specjalności naprawdę nie trzeba mieć doświadczeń konkursowych, potrzebna jest raczej szczypta talentu, motywacja do pracy i świadomość swoich celów. Bo o ile w liceum faktycznie OM jest chyba największą rzeczą, jaką młody matematyk może zrobić, to na studiach pojawia się multum wg mnie równoważnych możliwości - eks-olimpijczycy mogą wymiatać na ICM itp. i chwała im za to, ale można też już w czasie studiów zaangażować się w projekty dla poważnych firm, prowadzić własne badania i publikować wyniki czy zdawać egzaminy aktuarialne bądź inne, i w każdej z tych rzeczy można się realizować i osiągać bardzo wiele.

-- 18 października 2009, 23:16 --
Dumel pisze:z resztą jest wielu studentów którzy niby na studiach sobie nieźle radzą, ale wielu zadanek nawet z I etapu nie ruszą.
no i co z tego? jak ktoś nie bawił się nigdy w olimpiady, to pewnie że wielu zadań nie ruszy, ale tak samo wielu olimpijczyków zaczynając studia nie potrafi policzyć całki powierzchniowej bo nie uczyli się tego wcześniej, oczywiście jeśli ktoś ma na koncie sukcesy w OM to także całkować się bez problemu nauczy, ale tak samo znam bardzo dobrych studentów matematyki którzy nie zajmowali się olimpiadą, a nie mam wątpliwości że gdyby poświęcili temu odpowiednią ilość czasu to swoje by zwojowali. A swoją drogą to pracodawców naprawdę zwykle o wiele bardziej obchodzą Twoje oceny i inny dorobek ze studiów niż to czy potrafisz rozwiązać 30% czy 80% zadań z OM licealistów. Nawet jeśli tym pracodawcą jest Uniwersytet a nie korporacja. No ale każdy ma swoją hierarchię, wiadomo, że liczą się też inne rzeczy niż kariera i praca.

EDIT: Żeby nie było - ja żadnych sukcesów w OM ani porównywalnych nie miałem, ale nie jest to powodem moich kompleksów, tylko raczej zwiększonego szacunku i podziwu dla osób którym to się udało. Niemniej wiem też że w żaden sposób nie przekreśla to moich szans na sukces zawodowy jako matematyka - tzn. ICM czy Jarnika raczej nie wygram ale wiele innych fantastycznych rzeczy jest w moim zasięgu. Trzeba robić swoje i tyle.
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9724
Rejestracja: 18 gru 2007, o 03:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował: 90 razy
Pomógł: 2633 razy

OM a studia (wydzielone)

Post autor: »

Rogal pisze:Ja bym tylko prosił, by ludzie, którzy nigdy nie widzieli laureata Olimpiady Matematycznej w akcji na studiach, tudzież nie ukończyli nawet jednego roku poważnych studiów matematycznych, jak również nie widzieli nigdy w akcji człowieka, który z Olimpiadą nie ma nic wspólnego, a rozwala kosmiczne problemy powściągnęli swe przemyślenia, gdyż są one co najwyżej śmieszne.
Jako osoba, która skończyła studia matematyczne, a na roku miała finalistów i laureatów OM i IMO, chciałem powiedzieć, że całkowicie nie zgadzam się z tą wypowiedzią.

Śmieszne jest co najwyżej pisanie o czymś o czym się nie ma pojęcia (like: miodzio, olimpiada). A fakt, że się nie jest jeszcze studentem (albo jest bardzo krótko) nie powoduje automatycznie, że pisze się tutaj o czymś, o czym nie ma się pojęcia (like: Dumel, który nie postawił tu ani jednej tezy na temat o którym nie ma pojęcia).
A dyskusja wzięła się stąd, że kolega Dumel nie ma pojęcia, co robi się na studiach matematycznych, a kolega Miodzio nie ma nic wspólnego z Olimpiadą.
Nie, zupełnie nie stąd.
Yaco_89 pisze:
Dumel pisze:z resztą jest wielu studentów którzy niby na studiach sobie nieźle radzą, ale wielu zadanek nawet z I etapu nie ruszą.
no i co z tego?
Już poprzednia część Twojej wypowiedzi świadczyła o tym, że nie bardzo wiesz skąd się wzięła dyskusja, ale ta tym bardziej, więc wyjaśnię:

Na forum istnieje wątek w którym zadano pytanie jak zostać finalistą Olimpiady. Padła w nim odpowiedź, że w tym celu warto czytać książki akademickie. Powyższa wypowiedź Dumla była kontrargumentem na tę odpowiedź i wyłącznie tym - gdyby bowiem istotnie książki akademickie w tym (bezpośrednio) pomagały, to studenci umieliby rozwiązywać zadania olimpijskie, a w większości nie umieją. W tym miejscu odezwał się miodzio, który - sam nie mając żadnego związku z Olimpiadą - nazwał ją śmiesznym konkursem.

Nikt nie negował sensu studiów (być może poza kumnopkiem1), nikt nie atakował studentów jako takich - więc obrona tychże wydaje się być mocno nie na temat.
Niemniej wiem też że w żaden sposób nie przekreśla to moich szans na sukces zawodowy jako matematyka - tzn. ICM czy Jarnika raczej nie wygram ;) ale wiele innych fantastycznych rzeczy jest w moim zasięgu.
A czy ktokolwiek w tym wątku postawił przeciwną tezę?

Q.
Awatar użytkownika
Yaco_89
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 979
Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tychy/Kraków
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 204 razy

OM a studia (wydzielone)

Post autor: Yaco_89 »

Qń pisze:
Yaco_89 pisze:
Dumel pisze:z resztą jest wielu studentów którzy niby na studiach sobie nieźle radzą, ale wielu zadanek nawet z I etapu nie ruszą.
no i co z tego?
Już poprzednia część Twojej wypowiedzi świadczyła o tym, że nie bardzo wiesz skąd się wzięła dyskusja, ale ta tym bardziej, więc wyjaśnię:

Na forum istnieje wątek w którym zadano pytanie jak zostać finalistą Olimpiady. Padła w nim odpowiedź, że w tym celu warto czytać książki akademickie. Powyższa wypowiedź Dumla była kontrargumentem na tę odpowiedź i wyłącznie tym - gdyby bowiem istotnie książki akademickie w tym (bezpośrednio) pomagały, to studenci umieliby rozwiązywać zadania olimpijskie, a w większości nie umieją. W tym miejscu odezwał się miodzio, który - sam nie mając żadnego związku z Olimpiadą - nazwał ją śmiesznym konkursem.

Nikt nie negował sensu studiów (być może poza kumnopkiem1), nikt nie atakował studentów jako takich - więc obrona tychże wydaje się być mocno nie na temat.
Dzięki za rozjaśnienie sytuacji, ja ustosunkowałem się bardziej do tytułu dyskusji i do tego co już tutaj zastałem, a teraz widzę wątek nieco inaczej w świetle tego, co napisałeś - w tej sytuacji zmieniam front i zgadzam się z Dumlem .
Qń pisze:
Yaco_89 pisze: Niemniej wiem też że w żaden sposób nie przekreśla to moich szans na sukces zawodowy jako matematyka - tzn. ICM czy Jarnika raczej nie wygram ale wiele innych fantastycznych rzeczy jest w moim zasięgu.
A czy ktokolwiek w tym wątku postawił przeciwną tezę?

Q.
Tego nie powiedziałem, tu chodziło mi bardziej u pokazanie stanowiska z jakiego piszę moją wypowiedź no i może trochę się rozpędziłem
miodzio1988

OM a studia (wydzielone)

Post autor: miodzio1988 »

Rogal pisze:Ja bym tylko prosił, by ludzie, którzy nigdy nie widzieli laureata Olimpiady Matematycznej w akcji na studiach, tudzież nie ukończyli nawet jednego roku poważnych studiów matematycznych, jak również nie widzieli nigdy w akcji człowieka, który z Olimpiadą nie ma nic wspólnego, a rozwala kosmiczne problemy powściągnęli swe przemyślenia, gdyż są one co najwyżej śmieszne.
A dyskusja wzięła się stąd, że kolega Dumel nie ma pojęcia, co robi się na studiach matematycznych, a kolega Miodzio nie ma nic wspólnego z Olimpiadą.
Ot, ogień i woda.
Do tego momentu przeczytałem i wszystko stało się jasne. Prawdziwych olimpijczyków przepraszam za brednie , które opowiadałem. Utożsamiłem grupę olipmijczykow z grupą gówniarzy co codziennie dają popisy np w tym temacie:
136982.htm
Przykład:
147768.htm
Zatem na tym konczymy rozmowę. Jesli dalej chcę gadac to go odsyłam do tematu o demokracji, ktory to czeka na niego
Pozdro
Rogal to jednak mądry facet
Awatar użytkownika
Swistak
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1856
Rejestracja: 30 wrz 2007, o 22:04
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 99 razy
Pomógł: 87 razy

OM a studia (wydzielone)

Post autor: Swistak »

Heheh, widzisz nie znasz kontekstu . Moja odpowiedź była bardzo stosowna do wypowiedzi poprzedniego użytkownika, która to niestety została całkowicie skasowana, gdyż zawierała wskazówkę, do aktualnie trwającego konkursu xp. Po prostu chciałem humorystycznie i dobitnie zwrócić uwagę. Wyobrażam sobie tego usera, który w zasadzie nie wie o co się do niego przyczepiają. Takowy popada w zdziwienie i zaczyna go nurtować pytanie co skłoniło, że padły w jego kierunku takie zarzuty. Do właśnie takiego zastanowienia się nad tym, co to sprawiło i może nad sensem pisania na tym forum miała doprowadzić moja wypowiedź.
Wprawdzie bez znajomości całej sytuacji moja wypowiedź rzeczywiście może doprowadzić do automatycznej pogardy kimś takim, to jak się zagłębić, jednak miało to jakiś sens. Jeżeli chcecie mnie jednak oczerniać za moje poczucie humoru, to ja zwracam uwagę na kolegę miodzia, który po stosunkowo długiej dyskusji, w której stawiał śmiałe i zarazem obrażliwe hipotezy, nagle mówi, że jest cały uhahany, bo on tego nie bierze na poważnie.
Wiem, że mógłbym po prostu wytłumaczyć, że nie można robić tak i tak, ale za to taki użytkownik następnym razem (możliwe, że już nie natym forum) pomyśli, co może być mile widziane w danym temacie, a za co może zostać ukarany.
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9724
Rejestracja: 18 gru 2007, o 03:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował: 90 razy
Pomógł: 2633 razy

OM a studia (wydzielone)

Post autor: »

miodzio1988 pisze:Jesli dalej chce gadać
Ani z Tobą, ani z Rogalem nie chcę "gadać", bo nie uważam Was za osoby potrafiące dyskutować. A mojego nicka pisze się wielką literą.

Q.
xiikzodz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1862
Rejestracja: 4 paź 2008, o 02:13
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Lost Hope
Podziękował: 28 razy
Pomógł: 502 razy

OM a studia (wydzielone)

Post autor: xiikzodz »

Ktoś napisał, że OM ma mało wspólnego ze studiami matematycznymi i niestety jest to prawda. Wygląda na to, że jedynym powodem, dla którego inne ssaki naczelne nie kończą studiów jest to, że nie potrafią kontrolować oddechu. Nie chcę nikogo obrażać... ale takie są fakty. Nie chodzi mi o to, że tylko wybitnie uzdolnieni powinni kończyć studia i pracować naukowo. Rzecz w tym, że inteligentny student szybko zauważa (i słusznie), że nie opłaca się porywać na trudne problemy i, w konsekwencji, na trudne przedmioty. Średnia ocen może ucierpieć, a po wszystkim i tak wszyscy mają ten sam tytuł przy nazwisku.

Zapamiętywanie materiału jest ważne na każdych studiach i na ogół trudno (choć zdarzają się wyjątki) to przeskoczyć. A materiału do zapamiętania na studiach matematycznych, nawet w podle oportunistycznej wersji studiowania, jest kilkadziesiąt razy więcej niż potrzeba do wygrania olimpiady. Ale to tylko część warsztatu matematyka, moim zdaniem znacznie mniej istotna od umiejętności rozwiązywania problemów przynajmniej na poziomie olimpijskim. W tym sensie olimpijczycy mają kolosalną przewagę nad absolutną większością absolwentów studiów matematycznych, bo w odróżnieniu od tej większości porwali się na problemy, do których rozwiązania nie wystarczyło zapamiętanie materiału.
ODPOWIEDZ