Ta liczba jest całkiem przyzwoita i równa:
\(\displaystyle{ \frac{1}{1+\sqrt 2+\sqrt 3}=\frac{(1-\sqrt 2+\sqrt 3)(1+\sqrt 2-\sqrt 3)(1-\sqrt 2-\sqrt 3)}{(1+\sqrt 2+\sqrt 3)(1-\sqrt 2+\sqrt 3)(1+\sqrt 2-\sqrt 3)(1-\sqrt 2-\sqrt 3)}=}\)
\(\displaystyle{ =\frac{(1-\sqrt 2+\sqrt 3)(1+\sqrt 2-\sqrt 3)(1-\sqrt 2-\sqrt 3)}{1+4+9}}\)
Po cierpliwym wymnożeniu licznika otrzymujemy kombinację liczb \(\displaystyle{ 1,\sqrt 2, \sqrt 3, \sqrt 6}\) bez niewymierności w mianowniku.
Zero w mianowniku
- Inkwizytor
- Użytkownik

- Posty: 4089
- Rejestracja: 16 maja 2009, o 15:08
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 428 razy
Zero w mianowniku
xiikzodz, nie każdy jest tak genialny jak ty Trza łagodniej podchodzić do sprawy. To może zniechęcać do zadań
Na początek proponuję \(\displaystyle{ 1+ \sqrt{2} - \sqrt{3}}\)
i dalej już łatwo
Na początek proponuję \(\displaystyle{ 1+ \sqrt{2} - \sqrt{3}}\)
i dalej już łatwo
- czeslaw
- Użytkownik

- Posty: 2115
- Rejestracja: 5 paź 2008, o 22:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Politechnika Wrocławska
- Podziękował: 44 razy
- Pomógł: 317 razy
Zero w mianowniku
Zgadzam się, mało kto jest tak genialny jak xiikzodz, ale to co zrobiła w tym przypadku to raczej standardowe posunięcie...
- Inkwizytor
- Użytkownik

- Posty: 4089
- Rejestracja: 16 maja 2009, o 15:08
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 428 razy
Zero w mianowniku
Nie zawsze standardowe oznacza najkrótsze. W tym przypadku będę się upierał przy swoimczeslaw pisze:ale to co zrobiła w tym przypadku to raczej standardowe posunięcie...
-
xiikzodz
- Użytkownik

- Posty: 1862
- Rejestracja: 4 paź 2008, o 02:13
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Lost Hope
- Podziękował: 28 razy
- Pomógł: 502 razy
Zero w mianowniku
Zdaje się tam u mnie jest błąd w mianowniku, chyba coś innego powinno stać w miejscu 1+4+9, ale na pewno nie będzie tam niewymierności.
Można krok po kroku, ale można też zauważyć, że iloczyn:
\(\displaystyle{ (1+a+b)(1-a+b)(1+a-b)(1-a-b)}\)
nie zmienia wartości jeśli zamienimy \(\displaystyle{ a}\) na \(\displaystyle{ -a}\) i/lub \(\displaystyle{ b}\) na \(\displaystyle{ -b}\), zatem jest wielomianem od \(\displaystyle{ a^2}\) i \(\displaystyle{ b^2}\), czyli dla \(\displaystyle{ a=\sqrt 2}\) i \(\displaystyle{ b=\sqrt 3}\) będzie liczbą całkowitą, dzięki czemu znika niewymierność.
Pozostaje więc wymnożyć licznik i mianownik w wyrażeniu
\(\displaystyle{ \frac{(1-\sqrt 2+\sqrt 3)(1+\sqrt 2-\sqrt 3)(1-\sqrt 2-\sqrt 3)}{(1+\sqrt 2+\sqrt 3)(1-\sqrt 2+\sqrt 3)(1+\sqrt 2-\sqrt 3)(1-\sqrt 2-\sqrt 3)}}\)
a niewymierność sama zniknie zgodnie z powyższym argumentem.
Takie podejście tym się różni od dłubania we wzorach skróconego mnożenia, że zawiera przedsmak tego, o co tu tak naprawdę chodzi, czyli o automorfizmy ciała \(\displaystyle{ \mathbb{Q}(\sqrt 2,\sqrt 3)}\).
Można krok po kroku, ale można też zauważyć, że iloczyn:
\(\displaystyle{ (1+a+b)(1-a+b)(1+a-b)(1-a-b)}\)
nie zmienia wartości jeśli zamienimy \(\displaystyle{ a}\) na \(\displaystyle{ -a}\) i/lub \(\displaystyle{ b}\) na \(\displaystyle{ -b}\), zatem jest wielomianem od \(\displaystyle{ a^2}\) i \(\displaystyle{ b^2}\), czyli dla \(\displaystyle{ a=\sqrt 2}\) i \(\displaystyle{ b=\sqrt 3}\) będzie liczbą całkowitą, dzięki czemu znika niewymierność.
Pozostaje więc wymnożyć licznik i mianownik w wyrażeniu
\(\displaystyle{ \frac{(1-\sqrt 2+\sqrt 3)(1+\sqrt 2-\sqrt 3)(1-\sqrt 2-\sqrt 3)}{(1+\sqrt 2+\sqrt 3)(1-\sqrt 2+\sqrt 3)(1+\sqrt 2-\sqrt 3)(1-\sqrt 2-\sqrt 3)}}\)
a niewymierność sama zniknie zgodnie z powyższym argumentem.
Takie podejście tym się różni od dłubania we wzorach skróconego mnożenia, że zawiera przedsmak tego, o co tu tak naprawdę chodzi, czyli o automorfizmy ciała \(\displaystyle{ \mathbb{Q}(\sqrt 2,\sqrt 3)}\).
- Inkwizytor
- Użytkownik

- Posty: 4089
- Rejestracja: 16 maja 2009, o 15:08
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 428 razy
Zero w mianowniku
Oczywiście masz rację, ale czy nie uważasz że w tym przypadku to strzelanie do komara z armaty? Zwłaszcza że wspominanie 16-latkowi o automorfizmach ciała może źle wpłynąć na jego podejście do matematykixiikzodz pisze: Takie podejście tym się różni od dłubania we wzorach skróconego mnożenia, że zawiera przedsmak tego, o co tu tak naprawdę chodzi, czyli o automorfizmy ciała \(\displaystyle{ \mathbb{Q}(\sqrt 2,\sqrt 3)}\).
