LXIV (64) OM - finał

Dla wtajemniczonych;) Największa impreza dla matematyków poniżej studiów, czyli Olimpiada Matematyczna oraz Olimpiada Matematyczna Gimnazjalistów.
mazur89
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 26 lut 2008, o 14:09
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 2 razy

LXIV (64) OM - finał

Post autor: mazur89 »

Ach, jak ja uwielbiam kłótnie na forum No, ale skoro już zostałem wywołany do tablicy, to chyba wypada się wypowiedzieć.
kaszubki pisze: Zatem to nie jest tak (jak chyba mazur89 sugerował), że jak ktoś raz sobie dobrze poradził ze stresem, to już zawsze będzie sobie tak doskonale radził.
Postaram się potraktować to jako (bardzo) duże uproszczenie moich słów, a nie stwierdzenie, że wyciągam niepodważalne wnioski na podstawie tylko jednej próby doświadczalnej. Wszystkich zainteresowanych tym, co dokładnie sugerowałem, odsyłam do moich wcześniejszych wpisów.
kaszubki pisze: Słyszałem też, że w tym roku nie było obozu przygotowawczego. Nie wiem kto o tym decyduje, ale to chyba nie jest fajne, że w kwietniu zostaje wybrana reprezentacja i do lipca nie dostaje żadnego wsparcia poza obozem w Mszanie na którym zadania nie są ściśle przygotowujące do IMO. Uważam, że pokazuje to bardzo lekceważący stosunek komitetu. I tu nie chodzi o tych co się dostali, ani o tych co się nie dostali. Tu chodzi o wizerunek Polski na arenie międzynarodowej.
To prawda, obozu przygotowawczego nie było, a przyczyną takiego stanu rzeczy był brak wystarczających środków (informacja bezpośrednio od jednego z członków Komitetu). Też uważam (i prawdopodobnie członkowie Komitetu również), że lepiej byłoby, gdyby obóz się odbył, zgłosiłem też gotowość do jego prowadzenia, niemniej jednak (tak samo jak wszyscy inni) zaproszenia nie dostałem.

Z tych samych informacji wynika, że jeszcze w czerwcu nie było wiadomo, czy pieniądze się znajdą, czy nie. Nie mam pojęcia, jak dokładnie wygląda finansowanie Olimpiady, ale widocznie to wszystko nie jest takie proste. Uważam, że mówienie o lekceważeniu osób, które ledwo wiążą koniec z końcem po to, żeby uzdolniona matematycznie młodzież z całej Polski mogła się spotkać i ze sobą rywalizować, a część z nich mogła uczestniczyć w zawodach międzynarodowych, jest nieco nie na miejscu (zwłaszcza, że robią to skutecznie). Być może można im zarzucić podejmowanie w niektórych momentach decyzji innych niż optymalne, ale na pewno nie lekceważenie.

Zresztą... lekceważenie kogo? Nie tych, którzy się dostali, nie tych, którzy się nie dostali, więc kogo? Tego ostatniego fragmentu zupełnie nie rozumiem.
kaszubki pisze:Mówicie "polacy biedacy". Kiedyś sobie kminiłem ile pieniędzy idzie na nagrody pieniężne dla laureatów i wyróżnionych. Nie pamiętam ile dokładnie to wyszło, ale na pewno dużo. Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek startował w olimpiadzie po to, żeby zgarnąć te kilkaset złotych. Czemu więc nie można tych pieniędzy przeznaczyć na organizację dodatkowych kilku dni zawodów dla ~20 osób, lub chociaż obozu przygotowawczego? Przecież za tytuł laureata ludzie (z normalnych szkół) dostają stypendia grubo przekraczające wartość tych nagród.

I to chyba tyle. Główny pomysł jest taki, że gdyby zlikwidować nagrody pieniężne dla laureatów, to będzie na TST lub kilka dni obozu przygotowawczego. Czyli coś z czego będzie większy pożytek.
Proponuję spytać laureatów z "nienormalnych szkół" i osób z czołowej szóstki, które nie przebrnęłyby TST, co o tym myślą. Albo jeszcze lepiej - porozmawiać z kimś z Komitetu i dowiedzieć się, dlaczego to nie jest takie proste, jak Ci się wydaje. Rozumiem, że proponujesz najkorzystniejsze dla siebie rozwiązania, ale tu akurat na każdym Twoim zysku musi stracić ktoś inny - stąd Komitet może być skłonny do tego, żeby jednak postąpić inaczej. Jeśli jednak jesteś w pełni przekonany o słuszności swoich postulatów, zachęcam jeszcze raz do bezpośredniej dyskusji z Komitetem.
kaszubki pisze:Z góry przepraszam za ponowne poruszanie tematu.
Nie szkodzi. Mam wrażenie, że strasznie się miotasz w swoich wypowiedziach. Bezpośrednio po finale przeszkadzał Ci obóz przygotowawczy jako substytut TST. Teraz, gdy okazało się, że obozu nie było, przeszkadza Ci jego brak. W międzyczasie nie omieszkałeś rzucić kilku ironicznych komentarzy na temat wyniku naszej reprezentacji na IMO. Zgadzam się, że prawdopodobnie udałoby Ci się zdobyć więcej niż 2 punkty i tym samym wynik byłby lepszy - ale odpowiedzialność za to, że się nie zakwalifikowałeś, ponoszą nie tylko wszelkie okoliczności niesprzyjające, ale również Ty sam. Jako, że kiedyś sam startowałem w tych zawodach, również mnie boli tegoroczny wynik Polski, więc dodatkowo przykro mi patrzeć na to, jak jeden z głównych faworytów do zdobycia złotego medalu najpierw nie kwalifikuje się na zawody, a następnie wylewa swoją frustrację na forum internetowym, zamiast zorientować się, że sam jest w stanie zminimalizować ryzyko wystąpienia takiej sytuacji w kolejnym roku poprzez własną pracę i szacunek do zadań i przeciwników. W tym roku dostałeś bolesną lekcję - teraz pozostaje wyciągnąć odpowiednie wnioski, aby w przyszłym nie było tak samo.
Marcinek665
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1820
Rejestracja: 11 sty 2007, o 20:12
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Katowice, Warszawa
Podziękował: 73 razy
Pomógł: 227 razy

LXIV (64) OM - finał

Post autor: Marcinek665 »

Zadania z finału OMa zawsze dobrze selekcjonowały na IMO. Ten finał po prostu miał inny charakter w porównaniu do poprzednich i sądzę, że to można już uznać za fakt. Komitet chyba sam to zauważył (wielu ludzi, którzy rok temu mieli lau/imo/memo/wyróżnienie, w tym nie mieli nic - to rzeczywiście się zdarza, ale nie aż tak nagminnie) i za rok dobierze zadania bardziej na myślenie niż liczenie.
ODPOWIEDZ