Hipoteza Goldbacha
-
Hassgesang
Hipoteza Goldbacha
Istnieją tylko dwie potęgi odległe o 1, co wcale nie oznacza, że wszystkich potęg jest skończenie wiele. (Zakładam, że podstawa i wykładnik są l. naturalnymi dodatnimi): \(\displaystyle{ 3^2-2^3 = 1}\), więc nie widzę żadnego zagrożenia co do tego, że liczb pierwszych jest przeliczalnie wiele.
- yorgin
- Użytkownik

- Posty: 12680
- Rejestracja: 14 paź 2006, o 12:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 3440 razy
Hipoteza Goldbacha
Uzasadnij to, albo wycofaj się z tego.witkal77 pisze: Natomiast jeśli liczb bliźniaczych jest niekończona ilość to liczb o odstępach 4,6,8 również
Już Euklides wiedział, że jest ich nieskończenie wiele...witkal77 pisze: co uratuje dowód o nieskończonej liczbie liczb pierwszych.W przeciwnym razie pojawi się problem.
-
witkal77
- Użytkownik

- Posty: 57
- Rejestracja: 6 lis 2010, o 20:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: gostynin
- Pomógł: 1 raz
Hipoteza Goldbacha
Podaj jeden powód dla którego miałbym traktować liczby bliźniacze i o odstępach \(\displaystyle{ 4}\) inaczej, wtedy się wycofam.yorgin pisze:Uzasadnij to, albo wycofaj się z tego.witkal77 pisze: Natomiast jeśli liczb bliźniaczych jest niekończona ilość to liczb o odstępach \(\displaystyle{ 4,6,8}\) również
Już Euklides wiedział, że jest ich nieskończenie wiele...witkal77 pisze: co uratuje dowód o nieskończonej liczbie liczb pierwszych.W przeciwnym razie pojawi się problem.
Natomiast masz rację, jeśli nawet liczby bliźniacze, o odstępach \(\displaystyle{ 4,6,8}\) się skończą to wcale nie musi wynikać, że i liczby pierwsze się skończą.
Ostatnio zmieniony 1 cze 2013, o 21:46 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Patologiczne kłopoty z interpunkcją.
Powód: Patologiczne kłopoty z interpunkcją.
- yorgin
- Użytkownik

- Posty: 12680
- Rejestracja: 14 paź 2006, o 12:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 3440 razy
Hipoteza Goldbacha
Proszę bardzo. Wielkie Twierdzenie Fermata. Dowody szczególnych przypadków sprzed dowodu Wilesa. Czy dowód dla \(\displaystyle{ n=4}\) wygląda tak samo, jak dla \(\displaystyle{ n=3}\)? Nie sądzę. Ten pierwszy można zrobić elementarnymi metodami, ten drugi wymaga brania rozszerzeń ciał. Dowody są zupełnie inne, i żaden nie implikuje żadnego.witkal77 pisze: Podaj jeden powód dla którego miałbym traktować liczby bliźniacze i o odstępach \(\displaystyle{ 4}\) inaczej, wtedy się wycofam.
Twój ruch. Dlaczego liczby bliźniacze i w odstępach \(\displaystyle{ 4}\) miałyby być ze sobą powiązane?
-
witkal77
- Użytkownik

- Posty: 57
- Rejestracja: 6 lis 2010, o 20:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: gostynin
- Pomógł: 1 raz
Hipoteza Goldbacha
To o czym rozmawiamy chyba nie dotyczy Wielkiego Twierdzenia Formata,chyba że na upartego dla n=1.Więc nie przekonałeś mnie,że różne odstępy liczb pierwszych wymagają odrębnych dowodów tak różniących się stopniem trudności.Powiem więcej wcale się tym nie przejmuję ,że dowodu takiego nie ma bo twierdzę ,że liczb bliźniaczych jest nieskończenie wiele bo... jak napisałem wcześniej.
Uważam ,że każdy odstęp między liczbami jest równouprawniony,natomiast częstość występowania
tych odstępów maleje z n.Tak jak dla małych liczb pierwszych dominują bliźniacze,dla większych o odstępach 4,jeszcze większych o odstępach 6 itd.Dla przykłady dla n=100000 dominującym odstępem jest 6
Uważam ,że każdy odstęp między liczbami jest równouprawniony,natomiast częstość występowania
tych odstępów maleje z n.Tak jak dla małych liczb pierwszych dominują bliźniacze,dla większych o odstępach 4,jeszcze większych o odstępach 6 itd.Dla przykłady dla n=100000 dominującym odstępem jest 6
Ostatnio zmieniony 1 cze 2013, o 22:39 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: Brak Latexa. Patologiczne kłopoty z interpunkcją.
Powód: Brak Latexa. Patologiczne kłopoty z interpunkcją.
- yorgin
- Użytkownik

- Posty: 12680
- Rejestracja: 14 paź 2006, o 12:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 3440 razy
Hipoteza Goldbacha
WTF wystarczy dowieść dla liczb pierwszych. Jak ze znajomości dowodu dla jednej liczby pierwszej wywnioskujesz w sposób jak dla Ciebie oczywisty dowód dla innej liczby pierwszej?witkal77 pisze:To o czym rozmawiamy chyba nie dotyczy Wielkiego Twierdzenia Formata,chyba że na upartego dla n=1.
Być może nie różnią się znacząco stopniem trudności. Kto to wie. NIKT. BO NIKT TEGO NIE UDOWODNIŁ. TY NIE DOWIODŁEŚ, ŻE LICZB BLIŹNIACZYCH JEST NIESKOŃCZENIE WIELE. (przepraszam za duże litery, ale cóż, widać małe nie docierają.)witkal77 pisze: Więc nie przekonałeś mnie,że różne odstępy liczb pierwszych wymagają odrębnych dowodów tak różniących się stopniem trudności.Powiem więcej wcale się tym nie przejmuję ,że dowodu takiego nie ma bo twierdzę ,że liczb bliźniaczych jest nieskończenie wiele bo... jak napisałem wcześniej.
Uważam, że... Uważam, że... Twierdzę, że... Wierzę, że... Sądzę, że.. To tylko puste słowa. Matematyka nie polega na używaniu i propagowaniu faktów, które nie posiadają dowodu. Jeśli nie masz żadnego potwierdzenia na swoje racje, to znaczy, że nie rozumiesz, czym jest matematyka. Kończę udział w tej dyskusji, bo widać, że żadnej konstruktywnej rozmowy z tego nie będzie.witkal77 pisze: Uważam ,że każdy odstęp między liczbami jest równouprawniony,natomiast częstość występowania
tych odstępów maleje z n.Tak jak dla małych liczb pierwszych dominują bliźniacze,dla większych o odstępach 4,jeszcze większych o odstępach 6 itd.Dla przykłady dla n=100000 dominującym odstępem jest 6
-
Hassgesang
Hipoteza Goldbacha
Polecam artykuł o , a dokładnie jej upadku, do którego doprowadził dość nieformalny język używany w "dowodach".
- Spektralny
- Użytkownik

- Posty: 3949
- Rejestracja: 17 cze 2011, o 21:04
- Płeć: Mężczyzna
- wiek: 39
- Lokalizacja: Praga, Katowice, Kraków
- Podziękował: 9 razy
- Pomógł: 931 razy
Hipoteza Goldbacha
Ponieważ wątek nie jest o hipotezie Goldbacha tylko o tym jak Grześ wyobrażał sobie wieś, proponuję zmienić nazwę tego wątku i ewentualnie zacząć nowy, merytoryczny.
Ostatnio zmieniony 2 cze 2013, o 13:46 przez Spektralny, łącznie zmieniany 1 raz.
-
witkal77
- Użytkownik

- Posty: 57
- Rejestracja: 6 lis 2010, o 20:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: gostynin
- Pomógł: 1 raz
Hipoteza Goldbacha
Jeśli Was dobrze rozumiem to wszyscy Ci co nie potrafią udowodnić skończoności bądź nie ilości liczb bliźniaczych czy hipotezy Goldbacha to również niematematycy. Przypominam, że jesteśmy w dziale dyskusje o matematyce i wymieniamy poglądy. To prawda, nie każdy pogląd musi być konstruktywny, nie każdy prawdziwy. Zanim coś udowodnimy to musimy znać przesłanki. Rozmawiamy o rozmieszczeniu liczb pierwszych. Można założyć, że są rozmieszczone chaotycznie i żadne prawa tym nie rządzą. Można też założyć, że istnieją pewne przesłanki, które pozwolą nam zrozumieć to rozmieszczenie dla liczb nieosiągalnych przez komputery. Żeby coś udowodnić to trzeba zrozumieć istotę problemu. Czy fakt, że na tą chwilę nie znamy na coś dowodu oznacza, że nie możemy o tym rozmawiać. Gdyby tak było żadna nauka by się nie rozwinęła. Przecież nikomu nie przyszło do głowy krytykować Goldbacha, że wymyślił słynną hipotezę i sam nie potrafił jej udowodnić. A ja muszę się tłumaczyć, że nie jestem koniem. Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 2 cze 2013, o 17:20 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: Patologiczne kłopoty z interpunkcją.
Powód: Patologiczne kłopoty z interpunkcją.
- Spektralny
- Użytkownik

- Posty: 3949
- Rejestracja: 17 cze 2011, o 21:04
- Płeć: Mężczyzna
- wiek: 39
- Lokalizacja: Praga, Katowice, Kraków
- Podziękował: 9 razy
- Pomógł: 931 razy
Hipoteza Goldbacha
Rozmawiać można pod warunkiem, że trzymamy się elementarnych zasad przyzwoitości w dyskusji. Ty natomiast ignorujesz nas i nasze merytoryczne argumenty, bo wierzysz, że jest inaczej.
-
witkal77
- Użytkownik

- Posty: 57
- Rejestracja: 6 lis 2010, o 20:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: gostynin
- Pomógł: 1 raz
Hipoteza Goldbacha
Wskaż błąd w rozumowaniu:
1.Zakładam, że liczb bliźniaczych jest skończona ilość.
2. Z prawdziwości pkt 1 wnioskuję, że tw. istnieje taka liczba pierwsza od ktorej między dwiema kolejnymi liczbami pierwszymi istnieje liczba nieparzysta złożona. (bliźniacze się skończyły)
3.Zakładam, że liczb pierwszych o odstępach \(\displaystyle{ 4}\) jest skończona ilość (skoro mogę założyć pkt. 1)
4. Z prawdziwości pkt. 3 wnioskuję, że tw. istnieje taka liczba pierwsza od ktorej między dwoma kolejnymi liczbami pierwszymi istnieją co najmniej dwie liczby nieparzyste złożone (odstępy \(\displaystyle{ 4}\) się skończyły)
...................................................................................................................................
k) Zakładam, że liczb o dowolnym pomyślanym odstępie jest skończona ilość.
k1) Z prawdziwosci pkt. k wnioskuję, że tw. istnieje taka liczba pierwsza od ktorej między dwiema liczbami pierwszymi istnieją co najmniej dowolna pomyślana ilość liczb nieparzystych złożonych.
Prowadzi to do absurdu, że dla pewnych liczb pierwszych obowiązuję inne twierdzenia dotyczących ich rozmieszczenia oraz, że dla naprawdę duzych \(\displaystyle{ n}\) pojawiają się niezwykle rzadko.
1.Zakładam, że liczb bliźniaczych jest skończona ilość.
2. Z prawdziwości pkt 1 wnioskuję, że tw. istnieje taka liczba pierwsza od ktorej między dwiema kolejnymi liczbami pierwszymi istnieje liczba nieparzysta złożona. (bliźniacze się skończyły)
3.Zakładam, że liczb pierwszych o odstępach \(\displaystyle{ 4}\) jest skończona ilość (skoro mogę założyć pkt. 1)
4. Z prawdziwości pkt. 3 wnioskuję, że tw. istnieje taka liczba pierwsza od ktorej między dwoma kolejnymi liczbami pierwszymi istnieją co najmniej dwie liczby nieparzyste złożone (odstępy \(\displaystyle{ 4}\) się skończyły)
...................................................................................................................................
k) Zakładam, że liczb o dowolnym pomyślanym odstępie jest skończona ilość.
k1) Z prawdziwosci pkt. k wnioskuję, że tw. istnieje taka liczba pierwsza od ktorej między dwiema liczbami pierwszymi istnieją co najmniej dowolna pomyślana ilość liczb nieparzystych złożonych.
Prowadzi to do absurdu, że dla pewnych liczb pierwszych obowiązuję inne twierdzenia dotyczących ich rozmieszczenia oraz, że dla naprawdę duzych \(\displaystyle{ n}\) pojawiają się niezwykle rzadko.
Ostatnio zmieniony 2 cze 2013, o 17:23 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: Patologiczne kłopoty z interpunkcją.
Powód: Patologiczne kłopoty z interpunkcją.
- Althorion
- Użytkownik

- Posty: 4293
- Rejestracja: 5 kwie 2009, o 18:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 9 razy
- Pomógł: 662 razy
Hipoteza Goldbacha
Punkty nieparzyste nie są powiązane. Skończona liczba liczb pierwszych bliźniaczych nie implikuje (a przynajmniej nie w oczywisty sposób) skończonej liczby liczb pierwszych oddalonych o cztery. Ani o sześć. Ani o jakąkolwiek inną wartość. Jeśli twierdzisz inaczej, to dowiedź tego wynikania.
Ostatnio zmieniony 2 cze 2013, o 17:02 przez Althorion, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawa wiadomości - usunięto jedną bzdurę.
Powód: Poprawa wiadomości - usunięto jedną bzdurę.
-
witkal77
- Użytkownik

- Posty: 57
- Rejestracja: 6 lis 2010, o 20:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: gostynin
- Pomógł: 1 raz
Hipoteza Goldbacha
Dzięki, może wiesz jak bo przecież nie spieramy się tu czy tylko jak.
Odstępy między liczbami pierwszymi są wynikiem rozmieszczenia liczb pierwszych.
Ponieważ odstęp może być dowolny więc naprawdę nie widzę sensu niektórych z odstępów uprzywilejowywać.
Odstępy między liczbami pierwszymi są wynikiem rozmieszczenia liczb pierwszych.
Ponieważ odstęp może być dowolny więc naprawdę nie widzę sensu niektórych z odstępów uprzywilejowywać.
Ostatnio zmieniony 2 cze 2013, o 17:23 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawa wiadomości.
Powód: Poprawa wiadomości.
- Althorion
- Użytkownik

- Posty: 4293
- Rejestracja: 5 kwie 2009, o 18:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 9 razy
- Pomógł: 662 razy
Hipoteza Goldbacha
Po pierwsze, to że nie widzisz takiego sensu w żaden sposób nie wpływa na to, czy tak jest, czy też nie — matematyka nie ma w zwyczaju się takimi rzeczami przejmować. I dopóki nie wykażesz, że faktycznie jest tak, jak Tobie się wydaje, to dalsze rozważania korzystające z tego faktu nie będą miały większej wartości.
Po drugie, wiemy że co najmniej jeden odstęp (o jeden, występujący między dwójką a trójką) jest „uprzywilejowany”.
Po drugie, wiemy że co najmniej jeden odstęp (o jeden, występujący między dwójką a trójką) jest „uprzywilejowany”.
