Sensowność studiów zamawianych
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Sensowność studiów zamawianych
Na szczęście, bo studia zamawiane stwarzały okazję do korupcji systemu: przepuszczamy studentów, choć powinniśmy ich oblewać, bo jak ich oblejemy/wyrzucimy, to będziemy mieli za mało absolwentów, czyli będą problemy.
JK
JK
- yorgin
- Użytkownik

- Posty: 12680
- Rejestracja: 14 paź 2006, o 12:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 3440 razy
Sensowność studiów zamawianych
Oho, jest jeszcze ciekawiej. Przepuszczamy, bo tego wymagają kierunki zamawiane. Nie przepuszczamy, to że sparafrazuje " Dyrektor XXX wezwie Cię na rozmowę". Przepuszczamy, bo musimy być "łagodni". Dlatego dajemy "łatwe" egzaminy, urządzamy "dodatkowe, ratunkowe dopytania".Jan Kraszewski pisze:przepuszczamy studentów, choć powinniśmy ich oblewać, bo jak ich oblejemy/wyrzucimy, to będziemy mieli za mało absolwentów, czyli będą problemy.
- Spektralny
- Użytkownik

- Posty: 3949
- Rejestracja: 17 cze 2011, o 21:04
- Płeć: Mężczyzna
- wiek: 39
- Lokalizacja: Praga, Katowice, Kraków
- Podziękował: 9 razy
- Pomógł: 931 razy
Sensowność studiów zamawianych
Potwierdzam, znam takie przypadki. Był przypadek gdzie zmieniono wykładowcę pewnego przedmiotu (który ten prowadził przez długie lata). Zmiany dokonano bo wykładowca jest wymagający (acz bardzo sprawiedliwy), a nie chciał się poddać temu szaleństwu.yorgin pisze:Oho, jest jeszcze ciekawiej. Przepuszczamy, bo tego wymagają kierunki zamawiane. Nie przepuszczamy, to że sparafrazuje " Dyrektor XXX wezwie Cię na rozmowę". Przepuszczamy, bo musimy być "łagodni". Dlatego dajemy "łatwe" egzaminy, urządzamy "dodatkowe, ratunkowe dopytania".Jan Kraszewski pisze:przepuszczamy studentów, choć powinniśmy ich oblewać, bo jak ich oblejemy/wyrzucimy, to będziemy mieli za mało absolwentów, czyli będą problemy.
- Rumek
- Użytkownik

- Posty: 95
- Rejestracja: 12 kwie 2011, o 12:51
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Katowice
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 20 razy
Sensowność studiów zamawianych
Spektralny, jeżeli na UŚ to chyba wiem o kogo Ci chodzi i zgadzam się, że był wymagający ale bardzo sprawiedliwy, sprawdzał 'zrozumienie' materiału a nie wykucie na blachę dowodu co powodowało, że zdecydowana większość oblewała przy pierwszym podejściu. Znałem nawet takich którzy nie próbowali się nauczyć na drugi termin tylko od razu warunek i liczyli, że w przyszłym roku może ktoś inny będzie prowadził ten przedmiot.
To moje subiektywne zdanie ale jak to przeczytałem od razu pomyślałem o maturze i zmianach jakie zaszły przez ostatnie kilka lat.Jan Kraszewski pisze:Na szczęście, bo studia zamawiane stwarzały okazję do korupcji systemu: przepuszczamy studentów, choć powinniśmy ich oblewać, bo jak ich oblejemy/wyrzucimy, to będziemy mieli za mało absolwentów, czyli będą problemy.
JK
To właśnie zależy od nas między innymi i trezba zrobić wszystko by tak właśnie było.cosinus90 pisze: No, ale u nas jeszcze długo tak nie będzie (o ile w ogóle będzie).
-
zaudi
- Użytkownik

- Posty: 382
- Rejestracja: 30 sty 2007, o 17:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Łódź
- Pomógł: 26 razy
Sensowność studiów zamawianych
Tak mam kasę z kierunków zamawianych, ale najpierw poszedłem na matmę a później się dowiedziałem, że coś takiego jest. Zgadzam się z opinią o przepuszczaniu studentów myślę, że parę lat temu ciężko było sobie wyobrazić sesję poprawkową w maju. Ogólnie poziom spada, ale są jednostki które są wyśmienite znam osoby które po 4 roku już są aktuariuszami. Jeżeli ktoś idzie na studia by uciec od obowiązku pracy to wiadomo będzie kręcił by coś zyskać jak najmniejszym kosztem, ale są osoby które idą by nauczyć się czegoś co da podstawy do dalszej pracy. Jakbym miał zagłosować tak
ie za zamawianymi to wybrałbym tak, nawet jeśli nie dostałbym stypendium.
ie za zamawianymi to wybrałbym tak, nawet jeśli nie dostałbym stypendium.
- Spektralny
- Użytkownik

- Posty: 3949
- Rejestracja: 17 cze 2011, o 21:04
- Płeć: Mężczyzna
- wiek: 39
- Lokalizacja: Praga, Katowice, Kraków
- Podziękował: 9 razy
- Pomógł: 931 razy
Sensowność studiów zamawianych
A potrafisz to jakoś uzasadnić? To znaczy chciałbym abyś przekonał mnie, że pan Jan spod Mławy powinien nadal tę imprezę finansować swoją ciężką pracą.zaudi pisze:Jakbym miał zagłosować tak
ie za zamawianymi to wybrałbym tak, nawet jeśli nie dostałbym stypendium.
Nie bierz proszę tego do siebie, ale właśnie Twoja odpowiedź jest dla mnie najlepszym uzasadnieniem dlaczego nie popieram demokracji (która prowadzi prosto do socjalizmu, co już dawno zauważył Karol Marks). Mimo wszystkich argumentów w dyskusji, mimo, iż częściowo się z nimi zgadzasz, lecisz tam gdzie dają chociaż czarno na białym widać, że to złodziejski system rabowania społeczeństwa i wyrzucania pieniędzy w błoto.
-
zaudi
- Użytkownik

- Posty: 382
- Rejestracja: 30 sty 2007, o 17:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Łódź
- Pomógł: 26 razy
Sensowność studiów zamawianych
Nie zamierzam nikogo przekonywać po prostu pisze co ja na tym zyskałem, prócz pieniędzy to kilka fajnych kursów SQL, basic i tak dalej. Każde pieniądze można wydać lepiej, jeśli nie byłoby studiów zamawianych na matmie to nadal bym to studiował. Gdybyś miał dostać 9 tysięcy na studiach to byś ich nie przyjął? U mnie tak było, ze ktoś mi zaproponował za to, że wezmę udział w projekcie który cele miał dobre, ale jak widać efekty nie do końca. Nie uważam, że wydałem je w błoto.
- Rumek
- Użytkownik

- Posty: 95
- Rejestracja: 12 kwie 2011, o 12:51
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Katowice
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 20 razy
Sensowność studiów zamawianych
zaudi, zmienisz zdanie jak skończysz studia i pójdziesz do pracy czy będziesz rozkręcać własny interes. Jak zobaczysz, że 40% tego co zarabiasz oddajesz państwu, a pójdziesz do lekarza, on wypisze Ci skierowanie do specjalisty, zadzwonisz się umówić a powiedzą Ci, że najbliższy termin wolny jest za pół roku. Potem weźmiesz do ręki gazetę i przeczytasz, że w ciągu następnych kilku lat zostanie rozdane 100 czy 200 milionów złotych ludziom których nie znasz za nic z Twoich pieniędzy. Potem będziesz chciał wysłać dziecko do przedszkola na które tak uporczywie płacisz w podatkach ale okaże się, że niestety nie ma miejsca bo pierwszeństwo mają mniej zamożni, więc Ty mimo tych podatków zapłacisz opiekunce a dziecku bezrobotnego który z Twoich pieniędzy będzie dostawał zasiłek i dodatek socjalny i coś jeszcze miejsce się należy. Wtedy być może zrozumiesz.
- Spektralny
- Użytkownik

- Posty: 3949
- Rejestracja: 17 cze 2011, o 21:04
- Płeć: Mężczyzna
- wiek: 39
- Lokalizacja: Praga, Katowice, Kraków
- Podziękował: 9 razy
- Pomógł: 931 razy
Sensowność studiów zamawianych
Czy ja pytam o Ciebie czy o statystycznego pana Jana spod Mławy? Problemem nie są ludzie którzy te pieniądze przyjmują, a urzędnicy wydający je lekką ręką dorabiając do tego propagandę.zaudi pisze:Gdybyś miał dostać 9 tysięcy na studiach to byś ich nie przyjął?
Przeczytaj proszę jeszcze raz mój powyższy post.zaudi pisze:Nie uważam, że wydałem je w błoto.
Rumek pisze:zaudi, zmienisz zdanie jak skończysz studia i pójdziesz do pracy czy będziesz rozkręcać własny interes. Jak zobaczysz, że 40%
Licząc podatki pośrednie (VAT) to nawet powyżej 80%... A mówią, że to w średniowieczu kmieć pracując jeden dzień w tygodniu dla pana był wyzyskiwany...
Ostatnio zmieniony 19 kwie 2013, o 22:20 przez Spektralny, łącznie zmieniany 2 razy.
-
zaudi
- Użytkownik

- Posty: 382
- Rejestracja: 30 sty 2007, o 17:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Łódź
- Pomógł: 26 razy
Sensowność studiów zamawianych
Niestety z lekarzami tak jest a raczej z systemem, że jak nie pójdziesz do prywatnego to się nie wyleczysz.
Cały system rozumiem tak: Polska wpłaca kasę do UE, następnie ta oddaje nam mówiąc na co mamy wydać. Stąd te kierunki zamawiane, inaczej nic takiego by nie było. I tak kasa z podatków jest rozdawana ludziom których nie znam, sam tego nie zmienię, należy czekać na wybory.
Cały system rozumiem tak: Polska wpłaca kasę do UE, następnie ta oddaje nam mówiąc na co mamy wydać. Stąd te kierunki zamawiane, inaczej nic takiego by nie było. I tak kasa z podatków jest rozdawana ludziom których nie znam, sam tego nie zmienię, należy czekać na wybory.
- Spektralny
- Użytkownik

- Posty: 3949
- Rejestracja: 17 cze 2011, o 21:04
- Płeć: Mężczyzna
- wiek: 39
- Lokalizacja: Praga, Katowice, Kraków
- Podziękował: 9 razy
- Pomógł: 931 razy
Sensowność studiów zamawianych
Można zacząć od zmiany podejścia i poglądów.zaudi pisze:I tak kasa z podatków jest rozdawana ludziom których nie znam, sam tego nie zmienię, należy czekać na wybory.
Jest to podstawowa zasada socjalizmu.zaudi pisze:Cały system rozumiem tak: Polska wpłaca kasę do UE, następnie ta oddaje nam mówiąc na co mamy wydać.
-
krystian1863
- Użytkownik

- Posty: 121
- Rejestracja: 3 maja 2010, o 17:23
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Ostrołęka
- Podziękował: 14 razy
- Pomógł: 2 razy
Sensowność studiów zamawianych
Czy ten projekt kierunków zamawianych będzie kontynuowany w 2013/2014 roku ?
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Sensowność studiów zamawianych
Było wielokrotnie - ten projekt studiów zamawianych jest już zamknięty dla nowych studentów (i oczywiście kontynuowany dla tych, których objął w latach poprzednich).krystian1863 pisze:Czy ten projekt kierunków zamawianych będzie kontynuowany w 2013/2014 roku ?
JK
- Oleszko12
- Użytkownik

- Posty: 224
- Rejestracja: 13 mar 2011, o 12:26
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Kielce
- Podziękował: 88 razy
- Pomógł: 11 razy
Sensowność studiów zamawianych
Pamiętam jak moja siostra chodziła jeszcze na studia i była na kierunku zamawianym jako jedna z nielicznych bardzo dobrze się uczyła miała bardzo wysoką średnią ale dziwnym zbiegiem okoliczności tampaki z średnią powyżej trzech też brali takie stypendia z kierunku zamawianego i gdzie tu logika. Uczelnia tylko wyrzucała pieniądze w błoto. A my za to musimy płacić z własnej kieszeni. Poza tym warsztaty i konferencje na, które jeżdżą tacy studenci to śmiech. Dodatkowe wolne, którego nie trzeba odrabiać a "uczelnia" ci zagwarantuje nocleg, wyżywienie i al...!
- Lorek
- Użytkownik

- Posty: 7069
- Rejestracja: 2 sty 2006, o 22:17
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Ruda Śląska
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 1327 razy
Sensowność studiów zamawianych
Tak sobie czytam o płatnych studiach i przypomniałem sobie co nieraz mówiła moja siostra udzielająca korepetycji: "Wolę uczyć dorosłych, niż dzieci. Dzieciom płacą rodzice i dzieci mają to gdzieś. Dorośli płacą za swoje i skoro już muszą płacić, to chcą się nauczyć."
Jeśli chodzi o studia zamawiane, to kiedyś jeden z moich prowadzących wymienił szereg wad tego systemu, niestety przypomina mi się tylko jedna:
Stypendium ma motywować - jak ma motywować, jak stypendium dostaje 40 osób na 80 i wszyscy takie samo. Ci najlepsi nie będą się bardziej starać, bo po co, i tak dostaną, ci najgorsi oleją sprawę, bo nie mają szans. Starać się będzie tylko te kilka, kilkanaście osób "na granicy".
A jeden mój kolega poszedł na studia zamawiane (na kierunek, który go niezbyt interesował), pochodził od czasu do czasu, zgarnął kasę za semestr, po czym postanowił zrezygnować. I otwarcie mówił, że poszedł tam głównie po to, żeby dostać pieniądze.
Jeśli chodzi o studia zamawiane, to kiedyś jeden z moich prowadzących wymienił szereg wad tego systemu, niestety przypomina mi się tylko jedna:
Stypendium ma motywować - jak ma motywować, jak stypendium dostaje 40 osób na 80 i wszyscy takie samo. Ci najlepsi nie będą się bardziej starać, bo po co, i tak dostaną, ci najgorsi oleją sprawę, bo nie mają szans. Starać się będzie tylko te kilka, kilkanaście osób "na granicy".
A jeden mój kolega poszedł na studia zamawiane (na kierunek, który go niezbyt interesował), pochodził od czasu do czasu, zgarnął kasę za semestr, po czym postanowił zrezygnować. I otwarcie mówił, że poszedł tam głównie po to, żeby dostać pieniądze.