Kacper20 pisze:@Spektralny
W takim razie, według Ciebie: Jak powinno to wyglądać?
Bo chyba system płatnej edukacji, jak na Cambridge jednak trochę odstaje od polskich realiów?
Rozwiązanie jest bardzo proste tylko żadna władza go nie wdroży. Należy oddać ludziom pieniądze które idą na edukację i niech sami nimi gospodarują. Jeżeli ktoś nie chce iść na studia niech nie będzie zmuszany do dokładania się do innych (to się tyczy wszystkich dziedzin życia w tym opieki zdrowotnej).
Uniwersytety powinny rywalizować o studenta. A czym? Jeżeli ktoś chce iść na studia za które chce płacić w sposób świadomy (obecnie płaci w sposób nieświadomy, ale równie dużo), to znaczy, że zależy mu albo na wiedzy bądź na samym papierku. W takim systemie, powstałyby dwie kategorie uczelni.
1. Słabe, rozdające za pieniądze dyplomy (coś jak obecne "prywatne uczelnie"). Takie uczelnie po latach zweryfikowałby rynek pracy ich absolwentów. Większość z nich straciłaby rację bytu.
2. Dobre, które rywalizowałyby między sobą o dobrych studentów. Ich celem byłoby stawanie się coraz lepszymi by zwiększyć konkurencyjność (zauważmy, że spadłaby liczba studentów z przypadku).
Czy samo czesne by wystarczyło? Łatwym źródłem pozystkiwania dodatkowych pieniędzy byłoby kształcenie zagranicznych studentów (np. Chińczyków - z nich żyje prawie cały zachód), dla których najważniejszym kryterium jest prestiż uczelni i wiedza. To byłoby wzmocnienie bodźca do stałego podnoszenia poziomu. Kolejnym źródłem byliby prywatni sponsorzy (ogromna część stypendiów i innego wsparcia dla brytyjskich uczelni pochodzi z sektora prywatnego).