pierwszy raz slysze zeby ktos uwazal to za wadeoza tym rozczarowały mnie opinie studentów tego kierunku, którzy pisali mi, że te studia znacznie różnią się od matematyki uczonej w liceum
Studiowanie matematyki a predyspozycje
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Studiowanie matematyki a predyspozycje
-
xxxxx
- Użytkownik

- Posty: 259
- Rejestracja: 25 sty 2007, o 20:22
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: miasto
- Podziękował: 16 razy
- Pomógł: 11 razy
Studiowanie matematyki a predyspozycje
Matma na Uj-cie odpada, bo jakoś mnie ta uczelnia nie przekonuje i wielu znajomych mówi, że nawet atmosfera jest lepsza na AGH, choć to może nie jest aż tak bardzo istotne, ale jednak jeśli już bym wybierała tą matmę to AGH lub PK. Czy jest tu może jakiś student matematyki PK? Jeśli tak, to co może powiedzieć o tej uczelni, studiach itp? Co sądzicie o testach na aktuariusza? Czy są realne szanse na ich zdanie po matematyce finansowej? A po zwykłych finansach na UW? Niby możliwe, ale czy realne...? I jeszcze czy są tu może ludzie z JSEM-u? Jeśli tak, to czy mogą się coś wypowiedzieć na temat tych studiów? Jeden znajomy, który się w trakcie pierwszego roku przeniósł na ekonomię mówi, że matma tam jest tak masakryczna, ze po 1 roku z 50 osób zostaje 10 a po 3 latach licencjatu broni 4 osoby, czy to prawda? Bo niby matma jest tam trudniejsza niż na AGH? Jeśli są tu jacyś studenci tego kierunku, to proszę o ich wypowiedzi... Aha i co sądzicie o kierunku Ekonomia, finanse, bankowość, rachunkowość, informatyka i ekonometria na UW? Podobno ekonomia na UW jest najbardziej "matematyczna" w Polsce? Czy ktoś to może potwierdzić? Ewentualnie co lepiej wybrać- ten kierunek czy może finanse i rachunkowość na Uniwersytecie Ekonom. w Krk? A może jednak ta matma finansowa? Tylko, czy ktoś, kto raczej nie lubi teorii, a matmę na poziomie licealnym kochał da tam sobie radę? Czy da to radę "psychicznie" wytrzymać?:D Najbardziej się boję, ze ten nadmiar teorii mnie roczaruje i że będzie tyle nauki, że ledwo znajdę czas na inne rzeczy, a skoro mam zamiar pracować ostatecznie w branży finansowej, to może lepiej same finanse? Choć słyszałam wypowiedzi ludzi, którzy mówili, że matematycy o specjalizacji finansowej są znacznie bardziej cenieni na rynku pracy niz typowi finansiści/ ekonomiści? Jak jest w rzeczywistości? Czy sa problemy ze znalezieniem dobrze płatnej pracy po tym kierunku? I jak jest z informatyką na matematyce? Dużo jej tam jest? Zwłaszcza programowania, bo tego nie znoszę...?
- czeslaw
- Użytkownik

- Posty: 2115
- Rejestracja: 5 paź 2008, o 22:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Politechnika Wrocławska
- Podziękował: 44 razy
- Pomógł: 317 razy
Studiowanie matematyki a predyspozycje
Pierwszy raz słyszę żeby ktoś nie znosił programowaniaxxxxx pisze:Zwłaszcza programowania, bo tego nie znoszę...?
Na każdej matematyce informatyka jest szczątkowa - mniej więcej tak jak przedmioty humanistyczne. Może być co najwyżej nieco więcej ECTS za nią, ale też nie zawsze.
- Yaco_89
- Użytkownik

- Posty: 979
- Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tychy/Kraków
- Podziękował: 7 razy
- Pomógł: 204 razy
Studiowanie matematyki a predyspozycje
no nie całkiem. Tzn. nie wiem oczywiście co masz na myśli mówiąc "szczątkowa", u nas na AGH (wydział matematyki) informatyki - i to obowiązkowej, nie mówię o żadnych obieralnych - jest na pewno więcej niż wszelkich humanów już na studiach I stopnia, o specjalnościach informatycznych na uzupełniających nie mówię. Do xxxxx - programowania mamy rok, potem obsługa specjalistycznych pakietów typu Mathematica, do tego na analizie numerycznej też z tego co wiem pisze się programy wykorzystując nabyte wcześniej umiejętności, no a na magisterskich też nie unikniesz , nawet wybierając specjalność nie kojarzącą się wprost z informatyką - na specjalności finansowej też są symulacje komputerowe chyba nawet jako osobny przedmiot.czeslaw pisze:Pierwszy raz słyszę żeby ktoś nie znosił programowaniaxxxxx pisze:Zwłaszcza programowania, bo tego nie znoszę...?
Na każdej matematyce informatyka jest szczątkowa - mniej więcej tak jak przedmioty humanistyczne. Może być co najwyżej nieco więcej ECTS za nią, ale też nie zawsze.
Studiowanie matematyki a predyspozycje
Widzę, że mamy podobne problemy. Zastanawiam się nad matematyką w finansach i ekonomii. W moim przypadku tylko krk wchodzi w grę. AGH, UJ, PK te trzy uczelnie mnie interesują. Z tego co wiem to podobno AGH jest lepsze od PK- ile w tym prawdy to nie wiem. Rozmawiałem ze studentem AGH(matematyka) i mówi, że na początku był rozczarowany teorią, ilością twierdzeń itp. Teraz jest na 3 roku i mówi że jest spoko. Ma satysfakcję, mówi że wszedł na wyższy level abstrakcji. Praca po tym podobno jest. Jak jest na UJ i PK nie wiem. Zastanawiam się też nad ekonomią lub finansach na UEKu ewentualnie gospodarka przestrzenna. Z tym, że o UEku różne rzeczy słyszałem. Podobno niski poziom i nauki mało- jak jest nie wiem. Nie chciałbym żałować wyboru studiów więc jeśli ktoś mógłby mi pomóc to byłbym wdzięczny.
-
xxxxx
- Użytkownik

- Posty: 259
- Rejestracja: 25 sty 2007, o 20:22
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: miasto
- Podziękował: 16 razy
- Pomógł: 11 razy
Studiowanie matematyki a predyspozycje
No dokładnie, mam podobne dylematy co Ty:P Tzn może ten jeden nie, że jesli matematyka to raczej na AGH lub na PK, UJ odpada jesli chodzi o mnie. Też właściwie nie wiem czy składać na FiR na UEkonom. w KrK, nie wiem jak tam jest, ale też nie chcę żałowac wyboru i uczyć się rzeczy, które mnie nie interesują, a już przede wszystkim to nie chcę siedzieć cały czas w ksiązkach i uczyć się nudnej teorii, dlatego piszcie czy jesteście zadowoleni z wyboru swoich kierunków. I jeśli jest tu jakiś student, który jest zainteresowany aktuariatem i już się zaznajamiał z testami itp, to jeśli może niech cos o tym napisze, fajnie by było gdyby napisał ktoś, kto te testy zdał:P (nawet w wiadomości prywatnej, bo może nie wszystkich to interesuje): czy trudno jest zdac te testy? czy ludziom po typowych finansach może brakowac wiedzy mastematycznej, zeby je zdać? Czy dużo osób po finansówce AGH lub PK do nich podchodzi i wogóle je zdaje itp? Za wszelkie wypowiedzi będę wdzięczna:P
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Studiowanie matematyki a predyspozycje
O ile wiem (od kolegi aktuariusza), to ekonomista niematematyk nie ma szans ich zdać - to jest po prostu zaawansowana matematyka.xxxxx pisze:czy trudno jest zdac te testy? czy ludziom po typowych finansach może brakowac wiedzy mastematycznej, zeby je zdać?
JK
- Yaco_89
- Użytkownik

- Posty: 979
- Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tychy/Kraków
- Podziękował: 7 razy
- Pomógł: 204 razy
Studiowanie matematyki a predyspozycje
Byłem z ciekawości na paru spotkaniach naszego koła naukowego poświęconych zadaniom aktuarialnym, jako student I roku niewiele jeszcze rozumiałem z samych rozwiązań, natomiast dowiedziałem się innych rzeczy - że zdaniem studentów ostatnich lat przynajmniej 2 z 4 części egzaminu aktuarialnego (prawdopodobieństwo i matematyka finansowa) można swobodnie zdać po studiach na naszym wydziale (przypominam - Matematyka Stosowana AGH), natomiast jeśli chodzi o części typowo ubezpieczeniowe, to też nie powinno być z tym problemu tylko tu dochodzi kwestia wyboru odpowiednich seminariów i przedmiotów na wyższych latach. Bo np. seminarium z matematyki ubezpieczeń prowadzi u nas prof. Kacewicz który był członkiem komisji Ministerstwa Finansów ds. egzaminów akuarialnych... to chyba nie wymaga komentarza
- Fl3t05
- Użytkownik

- Posty: 124
- Rejestracja: 5 lut 2009, o 15:54
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 5 razy
- Pomógł: 9 razy
Studiowanie matematyki a predyspozycje
Widzę, że zebrało się tutaj kółko Anonimowych Matematyków, którzą chcą iść na studia matematyczne, ale mają co do nich pewne obawy. Podajcie krzeszło, dosiadam się...
Podobnie jak czachur, od długiego już czasu myślałem o AGieHowskim AiRze i to właśnie pod kątem tych studiów dobierałem przedmioty na maturze i snułem dalsze plany przyszłościowe. Jednak w trakcie nauki do matury w ostatniej klasie zacząłem nabierać wątpliwości, które z czasem zaczęły się tylko powiększać. Przyczyną tych problemów była właśnie Matematyka.
Chciałbym studiować Matematykę. Chciałbym jak cholera, ale... kurde, boję się. Boję się, że sobie nie poradzę. Boję się, że zaawansowana matematyka jednak nie będzie mnie kręcić. Boję się, że nie znajdę potem pracy. Boję się, bo jestem gówniarzem, który dzisiaj musi zadecydować o swojej przyszłości i z każdą chwilą ma coraz większe obawy.
Chciałbym studiować także Automatykę. Od zawsze chciałem i dalej chcę, ale chyba Matematyka bardziej mnie kręci. Jednak to jej boję się bardziej.
Nie wiem czy chcecie czytać wypociny takiego pieprzonego mruka jak w ja.
W każdym razie wiem, że złożę papiery na AGH (AiR) i UJ (Matematyka). Co wybiorę - nie wiem sam.
Jeszcze co do studiowania dwóch kierunków.
Myślę, że to fajna sprawa i chyba jedyna możliwość dla mnie żeby się spełnić i studiować te dwie rzeczy. Jednak żeby studiować dwa kierunki trzeba być zajebistym, a ja nie wiem czy taki jestem. xd
Się zobaczy.
Podobnie jak czachur, od długiego już czasu myślałem o AGieHowskim AiRze i to właśnie pod kątem tych studiów dobierałem przedmioty na maturze i snułem dalsze plany przyszłościowe. Jednak w trakcie nauki do matury w ostatniej klasie zacząłem nabierać wątpliwości, które z czasem zaczęły się tylko powiększać. Przyczyną tych problemów była właśnie Matematyka.
Chciałbym studiować Matematykę. Chciałbym jak cholera, ale... kurde, boję się. Boję się, że sobie nie poradzę. Boję się, że zaawansowana matematyka jednak nie będzie mnie kręcić. Boję się, że nie znajdę potem pracy. Boję się, bo jestem gówniarzem, który dzisiaj musi zadecydować o swojej przyszłości i z każdą chwilą ma coraz większe obawy.
Chciałbym studiować także Automatykę. Od zawsze chciałem i dalej chcę, ale chyba Matematyka bardziej mnie kręci. Jednak to jej boję się bardziej.
Nie wiem czy chcecie czytać wypociny takiego pieprzonego mruka jak w ja.
W każdym razie wiem, że złożę papiery na AGH (AiR) i UJ (Matematyka). Co wybiorę - nie wiem sam.
Jeszcze co do studiowania dwóch kierunków.
Myślę, że to fajna sprawa i chyba jedyna możliwość dla mnie żeby się spełnić i studiować te dwie rzeczy. Jednak żeby studiować dwa kierunki trzeba być zajebistym, a ja nie wiem czy taki jestem. xd
Się zobaczy.
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Studiowanie matematyki a predyspozycje
To tak, jeśli mogę pomóc troszkę.
Studiowanie porządnego kierunku technicznego jest w mojej skromnej opinii trudniejsze od studiowania matematyki, przynajmniej na pierwszym roku.
Jeżeli podoba Ci się matematyka, to myślę, że warto zaryzykować. Popatrz na to z tej strony - praktycznie nikt z nas obecnie studiujących, czy Panów doktorów się tutaj udzielających nie miał pojęcia, jak wygląda matematyka na studiach, jak bardzo różni się od tej szkolnej. Jednak wszyscy zgodnie twierdzimy, że "inność" tej matematyki, to nie jest bynajmniej wada, a wielka zaleta.
Należy również raz na zawsze zniszczyć ten głupawy pogląd, że po matematyce, to się dzieciaki w szkole uczy. Jak ktoś chce, czuje potrzebę wewnętrzną, to dlaczego nie? Jednak możliwości po matematyce są ograniczone tylko waszą wyobraźnią. A jakoś tak się składa, że matematycy mają niezłą wyobraźnię
.
Szczególnie w tym roku nie powinniście się bardzo obawiać, ze nie dacie sobie rady - z tym całym programem kierunków zamawianych wiąże się nie tylko kasa (którą można przehulać, a na pewno nie kupi się nią wiedzy i umiejętności), ale głównie dodatkowa pomoc dla tych, którym przestawianie się na matematykę idzie nieco ciężej niż innym. Nie powiem, pewno sam bym skorzystał, ale nigdy wybitny nie byłem i jakoś żyję na tych studiach dzięki tylko własnej (w sumie mizernej, ale własnej) pracy.
Także głowy w górę i bądźcie facetami, nie gówniarzami, jak to się określiłeś, tylko weźcie życie w swoje ręce i poczujcie, że żyjecie. Odtąd nikt za was już nie będzie wybierał
Studiowanie porządnego kierunku technicznego jest w mojej skromnej opinii trudniejsze od studiowania matematyki, przynajmniej na pierwszym roku.
Jeżeli podoba Ci się matematyka, to myślę, że warto zaryzykować. Popatrz na to z tej strony - praktycznie nikt z nas obecnie studiujących, czy Panów doktorów się tutaj udzielających nie miał pojęcia, jak wygląda matematyka na studiach, jak bardzo różni się od tej szkolnej. Jednak wszyscy zgodnie twierdzimy, że "inność" tej matematyki, to nie jest bynajmniej wada, a wielka zaleta.
Należy również raz na zawsze zniszczyć ten głupawy pogląd, że po matematyce, to się dzieciaki w szkole uczy. Jak ktoś chce, czuje potrzebę wewnętrzną, to dlaczego nie? Jednak możliwości po matematyce są ograniczone tylko waszą wyobraźnią. A jakoś tak się składa, że matematycy mają niezłą wyobraźnię
Szczególnie w tym roku nie powinniście się bardzo obawiać, ze nie dacie sobie rady - z tym całym programem kierunków zamawianych wiąże się nie tylko kasa (którą można przehulać, a na pewno nie kupi się nią wiedzy i umiejętności), ale głównie dodatkowa pomoc dla tych, którym przestawianie się na matematykę idzie nieco ciężej niż innym. Nie powiem, pewno sam bym skorzystał, ale nigdy wybitny nie byłem i jakoś żyję na tych studiach dzięki tylko własnej (w sumie mizernej, ale własnej) pracy.
Także głowy w górę i bądźcie facetami, nie gówniarzami, jak to się określiłeś, tylko weźcie życie w swoje ręce i poczujcie, że żyjecie. Odtąd nikt za was już nie będzie wybierał
-
L121
- Użytkownik

- Posty: 20
- Rejestracja: 3 lis 2008, o 15:14
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: skądś tam
- Pomógł: 2 razy
Studiowanie matematyki a predyspozycje
Też miałem wątpliwości przez parę lat takie jak większość z Was, ale wybrałem matematykę.
Jak na razie po pierwszym roku średnia dąży do 5 i jest się już na tym trochę wyższym levelu abstrakcji, choć do pełnego szczęścia trochę brakuje.
Utrzymać się nie jest trudno, bo studentów nie ma zbyt wielu zwłaszcza tych nieco zdolniejszych, dużo ludzi idzie z maturą podstawową, po humanistycznych klasach,(niektórzy z takich nawet sobie radzą to już zależy od wkładu pracy), ludzie raczej sami rezygnują, jak ktoś się zaweźmie to da rady jakoś przebrnąć przez te studia nawet bez większych zdolności i z pracą od koła do koła. Oczywiście wtedy to będzie dosyć niemiłe studiowanie, a i taki ktoś kto na trójach jakoś przebił sie przez te studia i niewiele wyniósł to i z pracą może mieć niełatwo.
Wiele twierdzeń niestety się zapomina, to co zostaje to wyrobienie myślenia, ważne jest by uczyć się ze zrozumieniem i robić sporo zadań(wtedy to nawet jak się sporo zapomni to przynajmniej umie się liczyć "te głupie całki")
Teraz można skończyć tylko licencjat z matematyki(np. finansowej) a drugi stopień robić z czegoś finansowo-ekonomicznego, jak matma będzie za ciężka, czy za nudna; myślę, że lepiej od matmy zaczynać jak się to lubi, a nie ekonomii czy innych takich.
Jak na razie po pierwszym roku średnia dąży do 5 i jest się już na tym trochę wyższym levelu abstrakcji, choć do pełnego szczęścia trochę brakuje.
Utrzymać się nie jest trudno, bo studentów nie ma zbyt wielu zwłaszcza tych nieco zdolniejszych, dużo ludzi idzie z maturą podstawową, po humanistycznych klasach,(niektórzy z takich nawet sobie radzą to już zależy od wkładu pracy), ludzie raczej sami rezygnują, jak ktoś się zaweźmie to da rady jakoś przebrnąć przez te studia nawet bez większych zdolności i z pracą od koła do koła. Oczywiście wtedy to będzie dosyć niemiłe studiowanie, a i taki ktoś kto na trójach jakoś przebił sie przez te studia i niewiele wyniósł to i z pracą może mieć niełatwo.
Wiele twierdzeń niestety się zapomina, to co zostaje to wyrobienie myślenia, ważne jest by uczyć się ze zrozumieniem i robić sporo zadań(wtedy to nawet jak się sporo zapomni to przynajmniej umie się liczyć "te głupie całki")
Teraz można skończyć tylko licencjat z matematyki(np. finansowej) a drugi stopień robić z czegoś finansowo-ekonomicznego, jak matma będzie za ciężka, czy za nudna; myślę, że lepiej od matmy zaczynać jak się to lubi, a nie ekonomii czy innych takich.
-
Dominiksys
- Użytkownik

- Posty: 1
- Rejestracja: 30 cze 2009, o 19:55
- Płeć: Kobieta
Studiowanie matematyki a predyspozycje
hej, czy jest tu ktoś z matematyki na Politechnice Krakowskiej? Sama myślę o rozpoczęciu tego kierunku, studiuję już ekonomię na UEKu (i wcale nie mamy tu tak że nie ma nauki, jak ktoś wcześniej pisał w tym temacie) i pomyślałam że matematyka ze specjalności mat w finansach i ekonomii fajnie by dopełniła kierunek który już studiuję. Prosiłabym o komentarze dotyczące trudności, ilości zajęć, jak to jest z nieobecnościami na zajęciach i ogólnie jaki jest "odsiew". Ponadto, po tym co tu przeczytałam zaczęłam się też zastanawiać na AGH, więc wszelkie opinie o tej uczelni byłyby mile widziane.