Mamy listę stypendystów i czekamy, kiedy Ministerstwo podpisze z nami umowę na prowadzenie "studiów zamawianych" (a w tej instytucji jak wiadomo czas liczą inaczej...).
tak właśnie przypuszczałem, choć już się obawiałem, że może jednak naszej uczelni nie dadzą na matematykę(ale jest na liście ministerialnej).
Z punktu widzenia stypendiów, w tym roku bardziej się opłacało iść na AGH niż na UJ.
Wykładziki (nie trzeba chodzić),
lepiej chodzić, chyba, że ktoś jest na tyle bystry i ma tyle czasu, że potrafi wszystkie twierdzenia sam poudowadniać, bo dowód przeczytany ma mniejszą wartość niż taki zobaczony na wykładzie, największą wartość mają dowody zrobione samodzielnie(ale na to naprawdę nie ma czasu, żeby każdy dowód sobie udowadniać (dlatego warto przyjść na wykład wtedy myślisz nad tym co się dzieje na tablicy i częściowo sam udowadniasz), ale warto rozwikływać problemy z wykładów samodzielnie zamiast szukać odpowiedzi w książkach)
Studia z matematyki to świetna sprawa, zupełnie co innego niż w szkole, zupełnie lepiej, ciekawsze rzeczy, ciekawsze podejście do problemów i w ogóle sam miód(póki pierwsza sesja przede mną to tak gadam...)