Szczyt banału

Dyskusje o matematykach, matematyce... W szkole, na uczelni, w karierze... Czego potrzeba - talentu, umiejętności, szczęścia? Zapraszamy do dyskusji :)
ONA
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 30
Rejestracja: 11 cze 2005, o 14:27
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował: 1 raz

Szczyt banału

Post autor: ONA »

Ktoś tu powiedzial, że matematyka jest trudna, i że kto temu zaprzecza , ten nie wie, co mówi. Przecież to wcale nie prawda. matematyka jest banałem, co nie znacz, że wszystko odrazu da się zrozumieć . Ale kiedy się ją pojmie... cały jej kształt, kolor i dzwięk-można mówić liczbami, jak literami-wtedy, staje się ona formą sztuki . Dlatego pojęcie matematyki jako sztuki jest bardzo kontrowersyjne. Ten, kto tego nie rozumie zawsze będzie twierdzil, że nie jest
Awatar użytkownika
dem
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 518
Rejestracja: 5 sty 2005, o 21:02
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Rzeszów
Pomógł: 17 razy

Szczyt banału

Post autor: dem »

ONA nie wszyscy są tacy super jak ty....

Był już osobny temat czy matematyke zaliczamy do sztuki
https://matematyka.pl/viewtopic.php?t=6539

pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Arek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1565
Rejestracja: 9 sie 2004, o 19:04
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Koszalin
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 13 razy

Szczyt banału

Post autor: Arek »

Ale kiedy się ją pojmie... cały jej kształt, kolor i dzwięk
Nie znam nikogo, kto spełniałby te warunki... Ale milo poznac
ONA
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 30
Rejestracja: 11 cze 2005, o 14:27
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował: 1 raz

Szczyt banału

Post autor: ONA »

Oj, przeciez nie chodziło mi ani o to, że matematyka jest formą sztuki (bo nie ten temat chcę rozwinąć), ani o to, że wszystko w niej rozumiem. Wprost przeciwnie... Jestem BEZNADZIEJNA jeżeli chodzi o matematykę. Nie rozwiązuję najprostrzych zadań i jestem pełna podziwu dla niektórych genialnych umysłow, jakie udaje mi się spotykać na codzień(pozdro dla BARANKA ). Chodziło mi tylko o to, że tak naprawdę wszystko w matematyce da się zrozumieć. Nie ma takiej rzeczy(wymyślonej przez kogoś), której nie dałoby się zrozumieć, bo przecież ktoś już ją zrozumiał. A nawet, jeżeli to nieprawda, to warto w to wierzyć, BO TAKIE MYŚLENIE PO PROSTU POMAGA, dlatego je polecam. Poza tym nawet jeżeli twierdzę, że wszystko to rozumiem, to wcale nie znaczy, że jestem jakaś super-hiper-mega... TAKIE MYŚLENIE sprawia, że licząc czujesz się wolny, a ja uważam, że to bardzo dużo (ale jeżeli nie chcesz dem, to nic, i koniec-kurtyna zapada pod postacią gigantycznego ptysia z kremem )
Awatar użytkownika
Lady Tilly
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3560
Rejestracja: 4 cze 2005, o 10:29
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: nie wiadomo
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 712 razy

Szczyt banału

Post autor: Lady Tilly »

To prawda nie wszyscy są super z matematyki, ja też przyznam się nie jestem super chociaż może i nawet bym chciała, ale nie rzecz w ty, by udowodnić światu, że jest się super czy nie. Jeśli chodzi o mnie to rozwiązywanie zadań z matematyki stanowi dla mnie aktywną formę relaksu. Niektórzy lubią czytać np. różne powieści, a ja zapominam chociaż przez chwilę o problemach gdy rozwiązuję zadania. To czy matematyka jest trudna czy nie to już każdego subiektywne zdanie.
dosiak
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 17 lut 2008, o 19:09
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Kraśnik

Szczyt banału

Post autor: dosiak »

Lady Tilly pisze:Jeśli chodzi o mnie to rozwiązywanie zadań z matematyki stanowi dla mnie aktywną formę relaksu. Niektórzy lubią czytać np. różne powieści, a ja zapominam chociaż przez chwilę o problemach gdy rozwiązuję zadania.
mam to samo:) szczególnie zadania z stereometrii, planimetrii, geometrii analitycznej.
ODPOWIEDZ