Mam pytanie:
Jeśli mam dowolny homeomorfizm w przestrzeniach metrycznych: \(\displaystyle{ f:(X,\rho_{1}) \to (X,\rho_{2})}\),
to czy dla kuli otwartej \(\displaystyle{ B_{2}(y;r) \subseteq (X,\rho_{2})}\) zawsze znajdzie się kula
\(\displaystyle{ B_{1}(x;q) \subseteq (X,\rho_{1})}\) zawarta w kuli \(\displaystyle{ B_{2}(y,r)}\)?
Jakie byłoby mniej więcej uzasadnienie?
Kule a homeomorfizm.
- Medea 2
- Użytkownik

- Posty: 2489
- Rejestracja: 30 lis 2014, o 11:03
- Płeć: Kobieta
- Podziękował: 23 razy
- Pomógł: 479 razy
Kule a homeomorfizm.
Zawieranie z trzeciej linijki jest bez sensu, chcesz napisać \(\displaystyle{ B_2(y,r) \subseteq X}\) i dopowiedzieć, że chodzi o drugą metrykę.
Pokaż, że jeśli \(\displaystyle{ f}\) jest homeomorfizmem, to \(\displaystyle{ \rho_1 = \rho_2}\).
Pokaż, że jeśli \(\displaystyle{ f}\) jest homeomorfizmem, to \(\displaystyle{ \rho_1 = \rho_2}\).
- Dasio11
- Moderator

- Posty: 10307
- Rejestracja: 21 kwie 2009, o 19:04
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 41 razy
- Pomógł: 2431 razy
Kule a homeomorfizm.
Tak dobrze to chyba nie ma.Medea 2 pisze:Pokaż, że jeśli \(\displaystyle{ f}\) jest homeomorfizmem, to \(\displaystyle{ \rho_1 = \rho_2}\).
Teza nie zachodzi nawet wtedy, gdy założymy, że \(\displaystyle{ f}\) jest izometrią.
- Premislav
- Użytkownik

- Posty: 15496
- Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 195 razy
- Pomógł: 5224 razy
Kule a homeomorfizm.
Kontrprzykład musi być w przestrzeni nieskończonego wymiaru lub z metrykami niepochodzącymi od norm, bo inaczej papatki. Może tak:
trzaśnijmy sobie dwie metryki kolejowe w \(\displaystyle{ \RR^{2}}\), jedną (niech to będzie \(\displaystyle{ \rho_{1}}\)) ze standardowym węzłem w \(\displaystyle{ (0,0)}\), drugą (oczywiście to będzie moje \(\displaystyle{ \rho_{2}}\)) z węzłem w \(\displaystyle{ (0,1)}\), homeomorfizm można napisać dość oczywisty, za to jak sobie pirdykniemy taką kulę w \(\displaystyle{ (\RR^{2}, \rho_{2})}\), że jej środek jest w \(\displaystyle{ (1,1)}\), a promień ma np. \(\displaystyle{ \frac{1}{2}}\), to nie wcisnę w nią żadnej kulki z \(\displaystyle{ \rho_{1}}\), bo \(\displaystyle{ \Int_{\rho_{1}}\left( \frac{1}{2} , \frac{3}{2} \right)\times \left\{ 1\right\}=\emptyset}\)
Dopiero za drugim razem zmogłem topo i ogólnie jestem tępy matematycznie, więc ciekawe, czy ten pomysł się nie sypie. Spróbuję udowodnić, że taka "translacja" jest homeomorfizmem, bo tylko tutaj miałem wątpliwość (tzn. wzajemna jednoznaczność jest trywialna, ale trochę ciekawiej wygląda sprawa ciągłości \(\displaystyle{ f:(\RR^{2}, \rho_{1}) \rightarrow (\RR^{2}, \rho_{2})}\), danej wzorem \(\displaystyle{ f((x,y))=(x,y+1)}\) i \(\displaystyle{ f^{-1}}\), bo moja intuicja krzyczy, że ciągłośc jest oczywista, czyli istnieje duże ryzyko, że w ogóle jej nie ma ), ale na karteczce, tutaj to za dużo pisania w \(\displaystyle{ \LaTeX}\)-u.
Też bym się nabrał, gdybym nie przeczytał, że to nieprawda.
trzaśnijmy sobie dwie metryki kolejowe w \(\displaystyle{ \RR^{2}}\), jedną (niech to będzie \(\displaystyle{ \rho_{1}}\)) ze standardowym węzłem w \(\displaystyle{ (0,0)}\), drugą (oczywiście to będzie moje \(\displaystyle{ \rho_{2}}\)) z węzłem w \(\displaystyle{ (0,1)}\), homeomorfizm można napisać dość oczywisty, za to jak sobie pirdykniemy taką kulę w \(\displaystyle{ (\RR^{2}, \rho_{2})}\), że jej środek jest w \(\displaystyle{ (1,1)}\), a promień ma np. \(\displaystyle{ \frac{1}{2}}\), to nie wcisnę w nią żadnej kulki z \(\displaystyle{ \rho_{1}}\), bo \(\displaystyle{ \Int_{\rho_{1}}\left( \frac{1}{2} , \frac{3}{2} \right)\times \left\{ 1\right\}=\emptyset}\)
Dopiero za drugim razem zmogłem topo i ogólnie jestem tępy matematycznie, więc ciekawe, czy ten pomysł się nie sypie. Spróbuję udowodnić, że taka "translacja" jest homeomorfizmem, bo tylko tutaj miałem wątpliwość (tzn. wzajemna jednoznaczność jest trywialna, ale trochę ciekawiej wygląda sprawa ciągłości \(\displaystyle{ f:(\RR^{2}, \rho_{1}) \rightarrow (\RR^{2}, \rho_{2})}\), danej wzorem \(\displaystyle{ f((x,y))=(x,y+1)}\) i \(\displaystyle{ f^{-1}}\), bo moja intuicja krzyczy, że ciągłośc jest oczywista, czyli istnieje duże ryzyko, że w ogóle jej nie ma ), ale na karteczce, tutaj to za dużo pisania w \(\displaystyle{ \LaTeX}\)-u.
Też bym się nabrał, gdybym nie przeczytał, że to nieprawda.

