rtuszyns pisze:Chyba szw1710 miał na myśli nasze forum a nie tamte...
Dokładnie. Tamtego forum nie znam.
Wiecie, w prawie obowiązuje zasada domniemania niewinności i dopóki nie jesteśmy na 100% pewni, że osoba bluzgająca na tamtym forum jest tą samą, o której mówimy, należy moim zdaniem zachować daleko idącą powściągliwość w sądzeniu i wyciąganiu wniosków. W każdym razie tutaj odnosimy się do treści wypowiedzi, a nie do osoby więc to, o czym mówię, spelniamy.
Tego rodzaju wypowiedzi nie świadczą źle o "krytykowanych" osobach, a jedynie o autorze. Jeśli pełni się funkcję bądź co bądź publiczną (moderatorstwo), będzie się narażonym i na takie opinie. Jednak należy je odróżnić od prawdziwej krytyki. Jeśli mi się coś nie podoba, to może najpierw napisać do osoby, której rzecz dotyczy. A i krytykę publiczną można wyrazić w kulturalnych słowach, nawet nie odnosząc się do krytykowanej osoby - ona i tak będzie wiedzieć, że o nią chodzi.
Na pytanie autora wątku, Miodzia1988, "czy takie wypowiedzi szkodzą naszemu forum" odpowiadam, że nie. Szkodzą tylko autorowi, z którym nie będzie się podejmować poważnej dyskusji, jeśli często będzie się wypowiadał w takim stylu.
Jest też druga strona medalu. Człowiek młody wypowiada swoje opinie kategorycznie, bezkompromisowo. Dla niego wszystko jest albo białe, albo czarne. Na odcienie szarości trzeba poczekać klikanaście lat. Może więc warto człowiekowi wybaczyć, puścić w niepamięć, no zdarzyło mu się pobluzgać, ale nie skreślajmy go do końca. Może wyciągnie wnioski, poprawi się, może nawet przeprosi, jeśli swoje zachowanie uzna za niestosowne. Przecież każdemu z nas zdarzyło się i większe gafy popełnić.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich dyskutantów.