Dzień dobry,
dziś z cyklu męczących pytań dotyczących matury z matematyki (i nie tylko) pytanie dotyczące takiej sytuacji.
Abiturient robi zadanie otwarte. Powiedzmy, że miał dane, że pole powierzchni podstawy ostrosłupa wynosi 24, a rozwiązując zadanie na samym początku wstawił inną liczbę, np. omyłkowo wpisał 42 (,,czeski" błąd). Potem wszystko obliczał ze złą daną wejściową. Całe rozumowanie jest poprawne, użył dobrych metod, wzorów, twierdzeń, wszystko wg klucza ale ze złą daną. Czy egzaminator przyzna jemu punkty za zadanie?
Nie jestem egzaminatorem, ale za zmianę danych wejściowych przyznałbym abiturientowi zero punktów. Dla mnie jest to to samo co błąd kardynalny na języku polskim. To taki sam seans jakbym miał pisać wypracowanie o ,,Lalce" a pisałbym o ,,Przedwiośniu".
Złe użycie danych w zadaniu maturalnym
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36105
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5347 razy
Re: Złe użycie danych w zadaniu maturalnym
Prawdopodobnie straci 1 punkt za wstawienie złych danych albo dostanie max, bo to "błąd nieuwagi".
To nie jest błąd kardynalny. Błąd kardynalny jest wtedy, gdy np. uważa, że trójkąt może mieć dwa kąty proste.
JK
To nie jest błąd kardynalny. Błąd kardynalny jest wtedy, gdy np. uważa, że trójkąt może mieć dwa kąty proste.
JK
