Czy można się zatem spodziewać spadku progów?
Nawet na PW czy UW?
Z drugiej strony spadek progów spowoduje, że osoby z rocznika '98 poprawiające maturę i mające lepsze wyniki z ubiegłorocznej, będą miały przewagę nad nami, biednym rocznikiem '99
Z tego co obserwuję, oczekiwania większości (moje też) spadły o jakieś 20 punktów procentowych.
Miałem mieć >90%, prawdopodobnie będzie trochę ponad 70%.
Z drugiej strony, w każdym roku trafiają się geniusze mający 100% (i ci mający >90% stanowią rokrocznie ok. 2% piszących maturę).
Zatem, czy można się spodziewać spadku progów? I jeśli tak, to o ile? xD
Wiem, że pytam jak o pogodę, ale jestem ciekaw Waszych opinii, zwłaszcza Was będących bliżej uczelni.

