Hej. Mam pytanie. Jeśli chcę dobrze załapać materiał z matematyki na poziomie matury rozszerzonej to najpierw powinienem przerobić podstawę czy robić od razu to i to?
Drugie pytanie, czy zbiór zadań Andrzeja Kiełbasy poziom podstawowy znacząco różni się zawartością od podstawy i rozszerzenia? Czy może w rozszerzeniu powtarzają się zadania z tego co jest w podstawowym?
Trzecie pytanie, czy uważacie, że dobrze ogarnięta matematyka pomaga w jakiś sposób z innymi przedmiotami? Np.chemią, biologią..
Matematyka rozszerzona na maturze
-
squared
- Użytkownik

- Posty: 1017
- Rejestracja: 21 mar 2009, o 11:11
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 167 razy
- Pomógł: 152 razy
Re: Matematyka rozszerzona na maturze
1. Od razu i to, i to. Po prostu ucząc się do matury rozszerzonej masz tak jakby dodatkowo naukę podstawy załatwiona. Po prostu nauka wszystkiego - czyli całej stereometrii na poziomie rozszerzonym, a nie zastanawianie się co jest na podstawie, co na rozszerzeniu.
2. Nie pamiętam, jak jest teraz. Kiedyś chyba różniły się te książki zadaniami. Czyli
- ksiązka poziom podstawowy - zadania na podstawę
- książka poziom rozszerzony - zadania na podstawę (chyba inne niż w tej tylko dla podstawy) + zadania na rozszerzenie (całkiem inne - oznaczone odpowiednio w książce)
3. Na jakim poziomie na pomóc? Na poziomie szkolnym? Nie sądzę, by w biologii pomogła matematyka. W chemii owszem, ale to w marginalnych sposób (poziom podstawowy). Natomiast na fizyczne owszem, ale też względnie podstawy (wektory, trygonometria prosta, przekształcenia wzorów, przekształcenia jednostek, przekształcenia wyników itd.)
2. Nie pamiętam, jak jest teraz. Kiedyś chyba różniły się te książki zadaniami. Czyli
- ksiązka poziom podstawowy - zadania na podstawę
- książka poziom rozszerzony - zadania na podstawę (chyba inne niż w tej tylko dla podstawy) + zadania na rozszerzenie (całkiem inne - oznaczone odpowiednio w książce)
3. Na jakim poziomie na pomóc? Na poziomie szkolnym? Nie sądzę, by w biologii pomogła matematyka. W chemii owszem, ale to w marginalnych sposób (poziom podstawowy). Natomiast na fizyczne owszem, ale też względnie podstawy (wektory, trygonometria prosta, przekształcenia wzorów, przekształcenia jednostek, przekształcenia wyników itd.)
Re: Matematyka rozszerzona na maturze
Myślałem, by uczyć się z matemaksa do podstawy i przerobić zbiory Kiełbasy do podstawy a następnie już przerobić podręczniki(PP i PR), kurs matemaksa do rozszerzenia i robić zadania z rozszerzenia z Kiełbasy. Pominąć ten pierwszy krok? Nie mam podstaw, pierwiastki policzyć umiem, ale w zbiorze do rozszerzenia w pierwszym dziale np.są takie zagadnienia jak dzielenie wielomianów (bodajże jedno zadanie), jakieś pierwiastki wielomianu, twierdzenie Bezouta, różne funkcje itp. Nie miałem z tym nigdy styczności.
Kupiłem już to i to, najwyżej stracę parę złotych, gdyby kogoś to interesowało to dam znać tutaj czy faktycznie są różne zadania czy się powtarzają.
Tak, na poziomie szkolnym. Myślałem, że nauka matematyki będzie miała pozytywny wpływ na biologię i chemię Zobaczy się.
Dzięki, pozdrawiam
Kupiłem już to i to, najwyżej stracę parę złotych, gdyby kogoś to interesowało to dam znać tutaj czy faktycznie są różne zadania czy się powtarzają.
Tak, na poziomie szkolnym. Myślałem, że nauka matematyki będzie miała pozytywny wpływ na biologię i chemię Zobaczy się.
Dzięki, pozdrawiam
-
squared
- Użytkownik

- Posty: 1017
- Rejestracja: 21 mar 2009, o 11:11
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 167 razy
- Pomógł: 152 razy
Re: Matematyka rozszerzona na maturze
Jak nie masz żadnych podstaw do rozwiązywania zadań, to cięzko iść do zbioru (i to dość ambitnego na starcie). Lepiej poczytać podręczniki z przykładami.
