Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
-
polskipolak
- Użytkownik

- Posty: 6
- Rejestracja: 5 kwie 2019, o 12:37
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 2 razy
Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
Siemka,
dotychczas zamierzałem napisać tylko dobrze maturę podstawową z matematyki oraz z niej przez ostatnie kilka próbnych egzaminów utrzymuje poziom ok. 90%.
Zmieniło mi się jednak oraz zacząłem myśleć też o dobrym napisaniu rozszerzenia (wiem, wiem, później się nie dało).
Nie podam dokładnie % jakie zdobywam z próbnych z tego właśnie egzaminu gdyż różnią się one bardzo mocno w zależności od trudności poszczególnego i bywa że czasem jest 40% a czasem o wiele mniej. Moje pytanie jest następujące: czy przez miesiąc ciężkiej pracy (nie chodzę do szkoły więc 8h dziennie wchodzi jak najbardziej w grę) będę w stanie dobić do tych 70/80% z większości matur rozszerzonych (nie licząc przypadku bardzo łatwych, oraz trudnych egzaminów)? Dodam że łeb mam mocno matematyczny, lecz nie wiem czy będzie w stanie to ogarnąć w tak krótkim czasie. Jeśli uważacie że da się (lub nawet jeśli uważacie że się nie da ) to byłbym wdzięczny za podpowiedzi jak wziąć się do nauki. Mam ponad 200 godzin więc nie wiem czy od razu lecieć z maturami z Operonu, Nowej Ery i z poprzednich lat, czy najpierw zacząć od czegoś innego, a rozwiązywanie tych egzaminów zostawić np. na ostanie 50 godzin. Z grubsza większość materiału na rozszerzenie kapuje i wymaga on doszlifowania. Z kilkoma działami mam problemy (szczególnie planimetria), a pochodnych, ani optymalizacji jeszcze nigdy nie dotykałem.
Dziękuje i pozdrawiam serdecznie
dotychczas zamierzałem napisać tylko dobrze maturę podstawową z matematyki oraz z niej przez ostatnie kilka próbnych egzaminów utrzymuje poziom ok. 90%.
Zmieniło mi się jednak oraz zacząłem myśleć też o dobrym napisaniu rozszerzenia (wiem, wiem, później się nie dało).
Nie podam dokładnie % jakie zdobywam z próbnych z tego właśnie egzaminu gdyż różnią się one bardzo mocno w zależności od trudności poszczególnego i bywa że czasem jest 40% a czasem o wiele mniej. Moje pytanie jest następujące: czy przez miesiąc ciężkiej pracy (nie chodzę do szkoły więc 8h dziennie wchodzi jak najbardziej w grę) będę w stanie dobić do tych 70/80% z większości matur rozszerzonych (nie licząc przypadku bardzo łatwych, oraz trudnych egzaminów)? Dodam że łeb mam mocno matematyczny, lecz nie wiem czy będzie w stanie to ogarnąć w tak krótkim czasie. Jeśli uważacie że da się (lub nawet jeśli uważacie że się nie da ) to byłbym wdzięczny za podpowiedzi jak wziąć się do nauki. Mam ponad 200 godzin więc nie wiem czy od razu lecieć z maturami z Operonu, Nowej Ery i z poprzednich lat, czy najpierw zacząć od czegoś innego, a rozwiązywanie tych egzaminów zostawić np. na ostanie 50 godzin. Z grubsza większość materiału na rozszerzenie kapuje i wymaga on doszlifowania. Z kilkoma działami mam problemy (szczególnie planimetria), a pochodnych, ani optymalizacji jeszcze nigdy nie dotykałem.
Dziękuje i pozdrawiam serdecznie
- VirtualUser
- Użytkownik

- Posty: 442
- Rejestracja: 2 wrz 2017, o 11:13
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 113 razy
- Pomógł: 15 razy
Re: Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
na tak krótki okres czasu to rób masowo arkusze, z CKE, Zadania Info, Operonu też możesz (jest łatwy ale jak na twój poziom to będzie dobry wstępniak).
-
polskipolak
- Użytkownik

- Posty: 6
- Rejestracja: 5 kwie 2019, o 12:37
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 2 razy
Re: Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
Witam ponownie,
minęły prawie 2 tygodnie od napisania tego posta. Przez ten czas pracowałem ciężko, starałem się utrzymać po 8h dziennie, lecz wiadomo jak w życiu nie zawsze potrafiłem się skupić. Nadrobiłem dział którego mi brakowało czyli pochodne, a do tego rozwiązałem zadania CKE, do tego robiłem zadania maturalne. Udało mi się wspiąć na regularny poziom 40-50% w rozszerzonych maturach próbnych co uważam za niezły wynik który ciągle chce podwyższyć. Potrzebuje waszej pomocy w planimetrii. Nie jestem w stanie jej zakapować. Nie wiem czy to jakaś psychiczna blokada, czy najzwyklej w świecie niedostatek zrobionych zadań. Wszystkie twierdzenia znam jednak nie potrafię ich używać. Czasem mam nawet problem z zadaniami z matury podstawowej. Myślę że po przerobieniu wszystkich zadań ze zbioru Kurczaba ogarnąłbym to, lecz jest ich ponad 500, więc zważając na to że maturę mam za 3 tygodnie zastanawiam się nad jakąś szybszą alternatywą. Przychodzi wam coś na myśl, czy jedyną możliwością jest przerobienie ogromnej ilości zadań?
minęły prawie 2 tygodnie od napisania tego posta. Przez ten czas pracowałem ciężko, starałem się utrzymać po 8h dziennie, lecz wiadomo jak w życiu nie zawsze potrafiłem się skupić. Nadrobiłem dział którego mi brakowało czyli pochodne, a do tego rozwiązałem zadania CKE, do tego robiłem zadania maturalne. Udało mi się wspiąć na regularny poziom 40-50% w rozszerzonych maturach próbnych co uważam za niezły wynik który ciągle chce podwyższyć. Potrzebuje waszej pomocy w planimetrii. Nie jestem w stanie jej zakapować. Nie wiem czy to jakaś psychiczna blokada, czy najzwyklej w świecie niedostatek zrobionych zadań. Wszystkie twierdzenia znam jednak nie potrafię ich używać. Czasem mam nawet problem z zadaniami z matury podstawowej. Myślę że po przerobieniu wszystkich zadań ze zbioru Kurczaba ogarnąłbym to, lecz jest ich ponad 500, więc zważając na to że maturę mam za 3 tygodnie zastanawiam się nad jakąś szybszą alternatywą. Przychodzi wam coś na myśl, czy jedyną możliwością jest przerobienie ogromnej ilości zadań?
-
sdd1975
- Użytkownik

- Posty: 98
- Rejestracja: 9 kwie 2017, o 16:17
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Radomsko
- Pomógł: 5 razy
Re: Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
Szybsza alternatywa? No to chyba wynajęcie pomocy zewnętrznej
-
albanczyk123456
- Użytkownik

- Posty: 82
- Rejestracja: 10 maja 2017, o 19:37
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gdzieś
- Podziękował: 10 razy
- Pomógł: 12 razy
Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
Jeśli nie masz większych problemów z geometrią analityczną to zadania z planimetrii w większości przypadków dają się przeliczyć analitycznie.
- Premislav
- Użytkownik

- Posty: 15496
- Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 195 razy
- Pomógł: 5224 razy
Re: Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
Co więcej, niektóre z nich dają się też ładnie przeliczyć na liczbach zespolonych Na liniówce rozszerzonej 1 pan Dymara zaprezentował kiedyś zastosowanie takiej metody rozwiązywania zadań geometrycznych, do dziś jestem pod wrażeniem. Jest nawet książka m.in. o tym (Complex numbers from A to Z), jak znalazł przed maturą (a tak naprawdę to nie):
-
albanczyk123456
- Użytkownik

- Posty: 82
- Rejestracja: 10 maja 2017, o 19:37
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gdzieś
- Podziękował: 10 razy
- Pomógł: 12 razy
Re: Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
Premislav,
Tak, to prawda, ale przeciętny licealisty nie zna liczb zespolonych w takim stopniu żeby móc rozwiązywać zadania geometryczne w przeciwieństwie do geometrii analitycznej. Warto byłoby uzupełnić jeszcze wachlarz metod o wykorzystanie współrzędnych barycentrycznych.
Tak, to prawda, ale przeciętny licealisty nie zna liczb zespolonych w takim stopniu żeby móc rozwiązywać zadania geometryczne w przeciwieństwie do geometrii analitycznej. Warto byłoby uzupełnić jeszcze wachlarz metod o wykorzystanie współrzędnych barycentrycznych.
-
polskipolak
- Użytkownik

- Posty: 6
- Rejestracja: 5 kwie 2019, o 12:37
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 2 razy
Re: Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
Analityczna idzie mi na pewno zdecydowanie lepiej od planimetrii. Dzięki za podpowiedź, jutro popróbuje się pobawić w ten sposób i zobaczymy co z tego wyjdzie. Co do liczb zespolonych to tak jak mówi albanczyk: jako licealista, który nigdy na własną ręką nie interesował się matematyką wyższą moja wiedza o nich kończy się na tym że nazwa ta obiła mi się kilka razy o uszy.
-
sdd1975
- Użytkownik

- Posty: 98
- Rejestracja: 9 kwie 2017, o 16:17
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Radomsko
- Pomógł: 5 razy
Re: Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
Poczytaj - wtedy dowiesz się ciekawych rzeczy. Że np. ujemna delta nie stoi na przeszkodzie rozwiązaniu równania kwadratowego.polskipolak pisze:Analityczna idzie mi na pewno zdecydowanie lepiej od planimetrii. Dzięki za podpowiedź, jutro popróbuje się pobawić w ten sposób i zobaczymy co z tego wyjdzie. Co do liczb zespolonych to tak jak mówi albanczyk: jako licealista, który nigdy na własną ręką nie interesował się matematyką wyższą moja wiedza o nich kończy się na tym że nazwa ta obiła mi się kilka razy o uszy.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36057
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5342 razy
Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
Tylko zazwyczaj jest to dużo bardziej czasochłonne (a przy okazji podatne na błędy rachunkowe), a czas na maturze jest cenny...albanczyk123456 pisze:Jeśli nie masz większych problemów z geometrią analityczną to zadania z planimetrii w większości przypadków dają się przeliczyć analitycznie.
JK
- Premislav
- Użytkownik

- Posty: 15496
- Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 195 razy
- Pomógł: 5224 razy
Re: Co robić przez miesiąc do rozszerzenia
Z tymi liczbami zespolonymi to był raczej żarcik. Metoda działa jak najbardziej, ale w kontekście matury jest niedorzeczna, bo rzadko w takich zadaniach istotnie skraca czas rozwiązania, a jeszcze jakiś osobnik po nauczycielskiej „bo ja nie lubię tych dowodów, nie da się jakoś bez tego?" to będzie sprawdzał i postawi zero, gdyż nie zrozumie.
Planimetrię na poziomie matury najlepiej się liczy z twierdzenia sinusów, twierdzenia cosinusów, Pitagorasa, Talesa, no i parę twierdzeń jeszcze warto znać (o dwusiecznej, o odcinkach stycznych do okręgu, jakieś bzdurki kiedy można opisać okrąg na czworokącie, a kiedy wpisać, cechy podobieństwa i przystawania trójkątów itd.). Oczywiście takie podejście jest dalekie od jakiegoś ideału, ale na maturę skuteczne. Pamiętam, że u mnie na lekcjach matmy robiono dużo zadań z planimetrii, w których „trzeba" było coś zauważyć (jak ktoś się bardzo zawziął jak ja, to i tak dawało radę spałować trygonometrycznie), ale tak szczerze, to naprawdę mocno wątpię, by każdy mógł się tego nauczyć (a już na pewno nie w krótkim czasie). No i warto przeglądnąć karty wzorów, jak na samej maturze brakuje pomysłu na jakąś geometrię.
Planimetrię na poziomie matury najlepiej się liczy z twierdzenia sinusów, twierdzenia cosinusów, Pitagorasa, Talesa, no i parę twierdzeń jeszcze warto znać (o dwusiecznej, o odcinkach stycznych do okręgu, jakieś bzdurki kiedy można opisać okrąg na czworokącie, a kiedy wpisać, cechy podobieństwa i przystawania trójkątów itd.). Oczywiście takie podejście jest dalekie od jakiegoś ideału, ale na maturę skuteczne. Pamiętam, że u mnie na lekcjach matmy robiono dużo zadań z planimetrii, w których „trzeba" było coś zauważyć (jak ktoś się bardzo zawziął jak ja, to i tak dawało radę spałować trygonometrycznie), ale tak szczerze, to naprawdę mocno wątpię, by każdy mógł się tego nauczyć (a już na pewno nie w krótkim czasie). No i warto przeglądnąć karty wzorów, jak na samej maturze brakuje pomysłu na jakąś geometrię.