Witam. Jestem tegorocznym maturzystą z matematyki. Pisałem poziom podstawowy,ale nie najlepiej mi poszedł. Przemyślałem sobie i doszedłem do wniosku, że jeżeli stracę jeden rok przez oblaną maturę jedynym sensownym rozwiązaniem będzie przygotowanie się do matury rozszerzonej w przyszłym roku. Jednak największym problemem jest to, że miałem tylko kilka godzin matematyki rozszerzonej w szkole w ramach otrzymanej dodatkowej godziny w tygodniu. Moje pytanie brzmi, jak oceniacie szansę samodzielnego przygotowania się do matury rozszerzonej? Mimo iż będę chodził na korepetycje, to jednak najwięcej pracy będę musiał włożyć samodzielnie.
Żeby nie robić off - topic dochodzę do sedna sprawy. Potrzebuję książki, z która poznam matematykę na poziomie rozszerzonym. Powinno być to wydanie tegoroczne, gdyż jak wiemy materiał z klasy drugiej został wyrzucony. Potrzebuję naprawdę dobrego produktu. Mam zbiór zadań do matematyki - autor Pan Kiełbasa, a teraz potrzebuje jakiś podręcznik, który mógłby mnie pokierować. Może dobrym pomysłem byłoby kupienie książki, w której są rozwiązania zadań krok po kroku, jednak nie zależy mi aby nauczyć się schematu.
Samodzelna nauka do matury p. rozszerzony
- Wicio
- Użytkownik

- Posty: 1316
- Rejestracja: 13 maja 2008, o 21:22
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 561 razy
Samodzelna nauka do matury p. rozszerzony
Witam, ja miałem podobny problem.
Otóż właśnie jestem tegorocznym maturzystą, a w liceum realizowałem poziom podstawowy z matematyki i kontaktu z rozszerzoną matematyka nie miałem w ogóle.
Dwa dni przed ostatecznymi deklaracjami co do pisanych przedmiotów- 5 luty , zdecydowałem zmienić moje plany przyszłościowe i zdawać matematykę rozszerzoną, z którą nie miałem wcześniej żadnego kontaktu, na opanowanie której miałem 3 miesiące.
Zdecydowałem się wziąć korepetycje i byłej nauczycielki matematyki ( 1 raz w tygodniu 1,5 godzinki) i nasza praca opierała się na moich zbiorach zadań z liceum i Kiełbasie. Przez te 3 miesiące było trochę harówy , bo np. rozwiązywanie ok.100 zadań na tydzień to trochę pracy jest
Najpierw Pani tłumaczyła mi nowe działy- te wszystkie których nie ma na poziomie podstawowym, te o których nie miałem wcześniej zielonego pojęcia. Następnie zaś przeszliśmy do tego co jest na podstawowym lecz rozszerzone, a na koniec chciałem powtórzyć działy z których sie słabo czułem.
I przez te tylko 3 miesiące chyba dobrze przygotowałem się do matury rozszerzonej ( uwaga- moja nauka oparta była na programie matury 2008, więc np. pochodnych w ogóle się nie uczyłem i tego co na maturze miało nie być)
Teraz już jestem po maturze i jak sprawdzałem sobie odpowiedzi to uzyskam z 70% z rozszerzonej matury ( w moim przypadku i sytuacji to chyba dobry wynik)
Ty masz cały rok na naukę a więc 4 razy więcej czasu aniżeli ja więc jak się sprężysz i podejdziesz do tego poważnie to 100% czeka na Ciebie
Dasz radę a co do podręczników to jakieś sobie możesz kupić- ja dałem rade tylko ze zbiorami i Kiełbasa
Otóż właśnie jestem tegorocznym maturzystą, a w liceum realizowałem poziom podstawowy z matematyki i kontaktu z rozszerzoną matematyka nie miałem w ogóle.
Dwa dni przed ostatecznymi deklaracjami co do pisanych przedmiotów- 5 luty , zdecydowałem zmienić moje plany przyszłościowe i zdawać matematykę rozszerzoną, z którą nie miałem wcześniej żadnego kontaktu, na opanowanie której miałem 3 miesiące.
Zdecydowałem się wziąć korepetycje i byłej nauczycielki matematyki ( 1 raz w tygodniu 1,5 godzinki) i nasza praca opierała się na moich zbiorach zadań z liceum i Kiełbasie. Przez te 3 miesiące było trochę harówy , bo np. rozwiązywanie ok.100 zadań na tydzień to trochę pracy jest
Najpierw Pani tłumaczyła mi nowe działy- te wszystkie których nie ma na poziomie podstawowym, te o których nie miałem wcześniej zielonego pojęcia. Następnie zaś przeszliśmy do tego co jest na podstawowym lecz rozszerzone, a na koniec chciałem powtórzyć działy z których sie słabo czułem.
I przez te tylko 3 miesiące chyba dobrze przygotowałem się do matury rozszerzonej ( uwaga- moja nauka oparta była na programie matury 2008, więc np. pochodnych w ogóle się nie uczyłem i tego co na maturze miało nie być)
Teraz już jestem po maturze i jak sprawdzałem sobie odpowiedzi to uzyskam z 70% z rozszerzonej matury ( w moim przypadku i sytuacji to chyba dobry wynik)
Ty masz cały rok na naukę a więc 4 razy więcej czasu aniżeli ja więc jak się sprężysz i podejdziesz do tego poważnie to 100% czeka na Ciebie
Dasz radę a co do podręczników to jakieś sobie możesz kupić- ja dałem rade tylko ze zbiorami i Kiełbasa
Samodzelna nauka do matury p. rozszerzony
Wielkie dzięki kolego! Twoje słowa bardzo mi pomogły! Powiedz mi, jak Ci szło na początku? Ja nie oczekuje tego, że zadania będę rozwiązywał bez problemu, bo z podstawowymi mam często problem. Wydaje mi się, że najwięcej pracy trzeba włożyć samemu. Na korepetycjach jedynie redukujesz swoje błędy. Mimo to na korepetycje chciałbym zacząć chodzić od sierpnia. Nie chcę iść tam kompletnie zielony. Przez część wakacji sam będę się męczył. Dzięki.
- Wicio
- Użytkownik

- Posty: 1316
- Rejestracja: 13 maja 2008, o 21:22
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 561 razy
Samodzelna nauka do matury p. rozszerzony
Jak mi szło? W miarę dobrze, nie myślałem o tym , ze jestem słaby czy coś, ze nie będę rozumiał jak jakiś zadań nie wiedziałem , to właśnie na tym forum inni mi tłumaczyli jak rozwiązać, rozwiązywali, pomagali.
Dokładnie najwięcej pracy trzeba samemu włożyć, a korepetycje to po prostu droga by Cię wprowadzić w nowe działy, nowe rzeczy , wytłumaczyć podstawy
Heh ja raczej z podstawowym poziomem nie miałem problemów. W grudniu z matury podstawowej z matematyki przez głupie błędy miałem 90% , a w szkole na koniec roku 6 z matematyki więc nie wiem na jakim Ty poziomie jesteś z matematyki , ale na pewno dasz rade
Jeśli lubisz matematykę , to droga otwarta
Może najpierw przyłóż się do zadań z poziomu podstawowego skoro jakiś Ci sprawiają problemy, a dopiero potem zacznij od zadań rozszerzonych, bo po co od razu brać się za rozszerzona skoro z podstawowej czegoś jeszcze się nie wie,nie rozumie
Pamiętaj, że czeka Cię sporo pracy
Dokładnie najwięcej pracy trzeba samemu włożyć, a korepetycje to po prostu droga by Cię wprowadzić w nowe działy, nowe rzeczy , wytłumaczyć podstawy
Heh ja raczej z podstawowym poziomem nie miałem problemów. W grudniu z matury podstawowej z matematyki przez głupie błędy miałem 90% , a w szkole na koniec roku 6 z matematyki więc nie wiem na jakim Ty poziomie jesteś z matematyki , ale na pewno dasz rade
Jeśli lubisz matematykę , to droga otwarta
Może najpierw przyłóż się do zadań z poziomu podstawowego skoro jakiś Ci sprawiają problemy, a dopiero potem zacznij od zadań rozszerzonych, bo po co od razu brać się za rozszerzona skoro z podstawowej czegoś jeszcze się nie wie,nie rozumie
Pamiętaj, że czeka Cię sporo pracy
Samodzelna nauka do matury p. rozszerzony
No jak zdam to pójdę na jakikolwiek wydział związany z matematyką. W tym samym czasie będę realizował poziom rozszerzony z matematyki. Widzisz...Tobie dobrze szło. Nie wiem, jak to będzie ze mną. Podstawy matematyki znam, więc może też sobie poradzę. Ja sobie zawsze tłumaczę to tak: ktoś kto wymyślał kolejne wzory, twierdzenia miał o wiele trudniej. My się już uczymy gotowych rzeczy. Nie jestem niepełnosprawny umysłowo, więc myślę, że jestem w stanie opanować tak samo matematykę, jak inni. Wszystko spoczywa w psychice - chęć do realizowania celu i ciągłe motywowanie własnej osoby. Oczywiście łatwo mówić, no ale nie mam wyboru. Będę musiał zaryzykować.
Wracając do mojego problemu. Jaką książkę polecacie na początek realizacji samodzielnej programu rozszerzonego? Potrzebuje coś na wakacje, aby nie marnować upływającego czasu. Z góry dzięki.
Wracając do mojego problemu. Jaką książkę polecacie na początek realizacji samodzielnej programu rozszerzonego? Potrzebuje coś na wakacje, aby nie marnować upływającego czasu. Z góry dzięki.
