Na kongresie matematyków okazało się, że żony wielu spośród zebranych nie są im wierne.
Matematyk, mimo że buja w obłokach nie jest ślepy i wie doskonale, którzy z jego kolegów są zdradzani. Nie wie natomiast czy zdradza go własna żona.
O tym, że przynajmniej jeden z nich jest zdradzany dowiedzieli się od prowadzącego. Dostali tez od niego pistolety aby mogli popełnić samobójstwo gdyby wydedukowali że żony ich zdradzają.
Pierwszej nocy nie rozległ się żaden strzał więc przewodniczący ponownie zwołał konferencję i nakazał matematykom zastanowić się nad wiernością swoich żon. Jednak drugiej nocy również nikt się nie zastrzelił. Podobnie trzeciej i czwartej.
Piątej nocy natomiast popełniło samobójstwo aż pięciu matematyków!
Ilu matematyków zdradzały żony?i jak do tego doszli?
kongres matematyków...
-
Olo
- Użytkownik

- Posty: 264
- Rejestracja: 18 lis 2004, o 21:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 42 razy
kongres matematyków...
5 matematyków:)
pierwszy dzień: każdy z matematyków analizuje, jeśli jest conajmniej jeden wśród nas, który jest zdradzany to jeżeli nie widziałbym takiego to znaczy, że ja jestem zdradzany.(1 matematyk ginie)
Drugi dzień. Zdradzany matematyk myśli: Gdyby był jeden matematyk zdradzany to by umarł więc jeżeli nie widzę nikogo zdradzanego oprócz niego, to sam jestem zdradzany i on. (2 matematyków ginie)
...
pięty dzień 4 matematyków zginęło by poprzedniego dnia, więc ja też jestem zdradzany (5 matematyków ginie)
Ciekawe tylko z kim zdradzają ich żony.
pierwszy dzień: każdy z matematyków analizuje, jeśli jest conajmniej jeden wśród nas, który jest zdradzany to jeżeli nie widziałbym takiego to znaczy, że ja jestem zdradzany.(1 matematyk ginie)
Drugi dzień. Zdradzany matematyk myśli: Gdyby był jeden matematyk zdradzany to by umarł więc jeżeli nie widzę nikogo zdradzanego oprócz niego, to sam jestem zdradzany i on. (2 matematyków ginie)
...
pięty dzień 4 matematyków zginęło by poprzedniego dnia, więc ja też jestem zdradzany (5 matematyków ginie)
Ciekawe tylko z kim zdradzają ich żony.
- DEXiu
- Użytkownik

- Posty: 1163
- Rejestracja: 17 lut 2005, o 17:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Jaworzno
- Pomógł: 69 razy
kongres matematyków...
Też bym obstawiał że 5 matematyków było zdradzanych, ale nie rozumiem trochę tego co napisał Olo. Przecież w zadaniu pisze że dopiero piątej nocy wszystkich pięciu się zastrzeliło a ty piszesz że już pierwszej nocy jeden ginie Według mnie to mogło być tak: Każdy z matematyków od początku wiedział że pozostałych czterech jest zdradzanych, ale nie mogli przypuszczać że oni również bo przewodniczący podał że co najmniej jeden. No więc każdy czekał co się stanie pierwszej nocy. Nic. Wobec tego żaden nie nabrał pewności co do zdrady. Podobnie przez następne trzy noce, czyli w sumie dawało to cztery noce - nikt nie był pewien co do tego czy żona go zdradza, a więc znaczyło to że oprócz pozostałych czterech o których każdy wiedział jest jeszcze jeden - właśnie on sam. I w ten sposób wszyscy zginęli
kongres matematyków...
zgadza się gratz. dla obojga (domyślam się że Olo pisał GDYBY był jeden to by zginął 1 nocy itd)....