Po pierwsze to do czego przyrównuje Kolega te sumy sił i momentów ?
Warunek równowagi coś oznacza, prawda?
Po drugie, jak można się zorientować z zapisu, suma momentów sił ( nie momenty statyczne jak pisze przedpiśca) obliczana jest względem prawego końca belki, zatem pominiety został moment od reakcji podpory B.
W.Kr.
Jest to dobrze? Bo jak liczyłem to dziwne wartości wyłażą, a wykres chyba powinien być symetryczny
\(\displaystyle{ \sum P_{ix} = -P +Ray - 2aq +Rb}\) =0 Bo to jest jeden z warunków równowagi . \(\displaystyle{ \sum Mi _{?} = -P \cdot (4a)+ Ray \cdot(3a) -2aq\cdot(2a) +M}\) + brakujący moment od reakcji w podporze \(\displaystyle{ B}\) =\(\displaystyle{ 0}\)
Oczywista, że suma momentów w przekroju belki liczona od lewej strony równa się sumie momentów liczonych od prawej strony. Jest warunek równowagi .
W.Kr.
No i wyznaczam. W drugim równaniu biorę jedną niewidmową i ją wyliczam a z pierwszego wyliczam druga... Ale zgadza się ma być =0 tylko nie napisałem tego
Ale dobra mniejsza o to chodzi mi o Mg czy są dobrze zapisane?
Jak już mowa o uczeniu, to powinni 'pouczyć", że równanie sumy momentów dla łatwego wyliczenia niewiadomej ustawia sie względem podpory stałej, w której niewiadomymi są nie tylko reakcja w podporze co do modułu i zwrotu ale i jej kąt nachylenia, czyli dwie niewiadome. Zatem (wtedy) jej moment względem owej podpory jest równy zero i w równaniu pozostaje _jedna_ niewiadoma łatwa już do wyrachowania.
Ponadto, powinni "pouczyć" że równania równowagi przyrównuje się do zera.
W.Kr.
Bardzo dziwnie Was tego ucza, tak sie tego w praktyce nie liczy. Jeszcze jest mozliwosc calkowania, tez Ci wyjda takie funkcje - ale mozna zrobic to szybciej:
1) Wyznaczyc wszystkie reakcje podpor.
2) Tniemy w kilku miejscach (jak zrobisz duzo zadan to juz bedziesz widzial nawet bez liczenia gdzie moment sie rowna 0 itp.)
W Twoim wypadku tniemy w miejscach \(\displaystyle{ a, 3a , 4a.}\) Wszystkie wykresy momentow beda liniowe. W przedziale gdzie jest q oczywiscie bedzie parabola. \(\displaystyle{ M_{max} = \frac{q \cdot l^2}{8}}\) to maksymalny moment. Oczywiscie dla \(\displaystyle{ l}\) trzeba podstawic \(\displaystyle{ 2a}\).
Kurczę no każdy coś mówi, ale nikt mi w sumie nie pomorze
Czy byłby ktoś tak dobry i po prostu wyliczył te wszystkie momenty i tarcia w poszczególnych punktach i zrobił wykres, a ja bym sobie to porównał do swojego... Bo tak to nic z tego nie będzie