Wie ktoś jak się liczy ugięcie belki która ma przegub ? chodzi o to że mamy warunek brzegowy ugięcie z lewej=ugięcie z prawej.
No i czy jaj mam liczyć momenty gnące od skrajnych końców belki prawego i lewego, a potem je porównać (podstawiając za x odległość miedzy tym końcem, a przegubem) ? Czy mam liczyć od przegubu w prawo i od przegubu w lewo i potem to porównać (czyli rozłożyć to jakby na dwie osobne belki, które mają brzeg w miejscy przegubu) ?
Mam nadzieje, że rozumiecie o co mi chodzi
