Ciekawa granica funkcji "trygonometrycznej"
-
metamatyk
- Użytkownik

- Posty: 107
- Rejestracja: 26 lip 2004, o 02:38
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 6 razy
Ciekawa granica funkcji "trygonometrycznej"
Obliczyć nie korzystając z reguły De l'Hospitala
\(\displaystyle{ \lim_{x\to\1}\frac{sin(\pi\(x^{a})) }{sin(\pi\(x^{b}))}}\)
\(\displaystyle{ \lim_{x\to\1}\frac{sin(\pi\(x^{a})) }{sin(\pi\(x^{b}))}}\)
- g
- Użytkownik

- Posty: 1446
- Rejestracja: 21 sie 2004, o 16:44
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 59 razy
Ciekawa granica funkcji "trygonometrycznej"
podstawmy \(\displaystyle{ y = x^b}\) . mamy do policzenia \(\displaystyle{ \lim_{y \to 1} {\sin \pi y^{a/b} \over \sin \pi y}}\). dalej jest to rowne:
\(\displaystyle{ \lim_{y \to 1} {\sin \pi(1 - y^{a/b}) \over \sin \pi(1-y)} = \lim_{y \to 1} {\pi (1 - y^{a/b}) \over \pi (1 - y)} = \lim_{y \to 1} {y^{a/b} - 1 \over y-1}}\)
sinusy po drodze opuscilem jako ze \(\displaystyle{ \lim_{\alpha \to 0} {\sin \alpha \over \alpha} = 0}\). rozwazmy funkcje \(\displaystyle{ f(y) = y^{a/b}}\). ostatnia z granic jest rowna \(\displaystyle{ f'(1) = {a \over b}}\).
\(\displaystyle{ \lim_{y \to 1} {\sin \pi(1 - y^{a/b}) \over \sin \pi(1-y)} = \lim_{y \to 1} {\pi (1 - y^{a/b}) \over \pi (1 - y)} = \lim_{y \to 1} {y^{a/b} - 1 \over y-1}}\)
sinusy po drodze opuscilem jako ze \(\displaystyle{ \lim_{\alpha \to 0} {\sin \alpha \over \alpha} = 0}\). rozwazmy funkcje \(\displaystyle{ f(y) = y^{a/b}}\). ostatnia z granic jest rowna \(\displaystyle{ f'(1) = {a \over b}}\).
-
liu
- Użytkownik

- Posty: 1276
- Rejestracja: 10 paź 2004, o 13:30
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Suchedniów
- Pomógł: 104 razy
Ciekawa granica funkcji "trygonometrycznej"
metamatyk pisze:Obliczyć nie korzystając z reguły De l'Hospitala
Ciekawa granica funkcji "trygonometrycznej"
raczej 1g pisze: sinusy po drodze opuscilem jako ze \(\displaystyle{ \lim_{\alpha \to 0} {\sin \over } = 0}\).
zdaje sobie sprawe ze to literówka...
-
metamatyk
- Użytkownik

- Posty: 107
- Rejestracja: 26 lip 2004, o 02:38
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 6 razy
Ciekawa granica funkcji "trygonometrycznej"
Wielkie dzięki za pomoc Sztuczka jest ciekawa. Mam jedynie watpliwosci co do sposobu obliczenia granicy: \(\displaystyle{ \lim_{y \to 1} {y^{a/b} - 1 \over y-1}}\), bo mimo ze nie skorzystales z Hospitala (jawnie) to jednak obliczyłeś to metodami rachunku różniczkowego.Pytanie pojawia sie więc nastepujące-czy wymieniona granica da sie policzyć bez pochodnych?
- g
- Użytkownik

- Posty: 1446
- Rejestracja: 21 sie 2004, o 16:44
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 59 razy
Ciekawa granica funkcji "trygonometrycznej"
ja nie tyle nie skorzystalem z dH jawnie, co nie skorzystalem z niego w ogole. to nie jest dH tylko definicja pochodnej funkcji.
prawda jest taka - zadnej granicy nie da sie policzyc bez pochodnych, a zarazem kazda sie da. bo co to w ogole sa pochodne? to sa jakies granice. kazda granice jakims sprytnym podstawieniem mozna doprowadzic do definicji pochodnej jakiejs funkcji w jakims punkcie. kazda granice mozna tez liczyc z definicji. ale po to duzo roznych osob wynajdywalo rozne lemaciki z tej dziedziny zeby z nich korzystac. pochodne sie do tych lemacikow zaliczaja.
poza tym zadania typu "policz cos nie korzystajac z czegos" sa absolutnie kretynskie. bo na przyklad wszelkie "granice bez dH" daloby sie pojechac z definicji granicy i tw. Stolza. a jak sie ktos spyta to mozna pokazac dowod tw. dH bez tw. Stolza tylko z rozwiniecia Taylorem. czy tez "policz pochodna z definicji" - na poczatek maly lemat: piszemy ogolny przypadek, dajemy odnosnik z glowy do dowodu (ksiazka ta i ta na przyklad) i piszemy na mocy lematu pochodna jest rowna... no i co? przeciez wszystko z definicji jest. przeciez wszystko jest z definicji - tylko troche okrezna droga. takie polecenia to jedna wielka niescisla pierdola.
prawda jest taka - zadnej granicy nie da sie policzyc bez pochodnych, a zarazem kazda sie da. bo co to w ogole sa pochodne? to sa jakies granice. kazda granice jakims sprytnym podstawieniem mozna doprowadzic do definicji pochodnej jakiejs funkcji w jakims punkcie. kazda granice mozna tez liczyc z definicji. ale po to duzo roznych osob wynajdywalo rozne lemaciki z tej dziedziny zeby z nich korzystac. pochodne sie do tych lemacikow zaliczaja.
poza tym zadania typu "policz cos nie korzystajac z czegos" sa absolutnie kretynskie. bo na przyklad wszelkie "granice bez dH" daloby sie pojechac z definicji granicy i tw. Stolza. a jak sie ktos spyta to mozna pokazac dowod tw. dH bez tw. Stolza tylko z rozwiniecia Taylorem. czy tez "policz pochodna z definicji" - na poczatek maly lemat: piszemy ogolny przypadek, dajemy odnosnik z glowy do dowodu (ksiazka ta i ta na przyklad) i piszemy na mocy lematu pochodna jest rowna... no i co? przeciez wszystko z definicji jest. przeciez wszystko jest z definicji - tylko troche okrezna droga. takie polecenia to jedna wielka niescisla pierdola.
-
metamatyk
- Użytkownik

- Posty: 107
- Rejestracja: 26 lip 2004, o 02:38
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 6 razy
Ciekawa granica funkcji "trygonometrycznej"
Okazuje się że granicę można policzyć nie mając pojęcia o pochodnych. Obliczenia zajmują około 10 linijek,a wszystko sprowadza się do liczby e.
-
liu
- Użytkownik

- Posty: 1276
- Rejestracja: 10 paź 2004, o 13:30
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Suchedniów
- Pomógł: 104 razy
Ciekawa granica funkcji "trygonometrycznej"
g-> przepraszam, uwidzialo mi sie, bo zobaczylem 0/0 i potem pochodna, musze dokladniej czytac to co ludzie pisza
- Undre
- Użytkownik

- Posty: 1232
- Rejestracja: 15 lis 2004, o 02:05
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: UĆ
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 92 razy
Ciekawa granica funkcji "trygonometrycznej"
możesz mi to przybliżyć ?metamatyk pisze:Okazuje się że granicę można policzyć nie mając pojęcia o pochodnych. Obliczenia zajmują około 10 linijek,a wszystko sprowadza się do liczby e.

