Czy Pitagoras miał racje ?

Dział całkowicie poświęcony zagadnieniom związanymi z trójkątami. Temu co się w nie wpisuje i na nich opisuje - też...
Awatar użytkownika
Zlodiej
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1627
Rejestracja: 28 cze 2004, o 12:24
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 108 razy

Czy Pitagoras miał racje ?

Post autor: Zlodiej »

Łażąc po necie znalazłem fajną rzecz dotycząca tw. Pitagorasa ...

A mianowicie obalenie tw. Pitagorasa ...



Przyjmujemy, że trójkąt prostokątny ABC jest równoramienny gdzie \(\displaystyle{ AC=BC}\).
D, E, F środki boków trójkąta, a G, H, I, J, K, L środki srodków tych boków ...
Oznaczam długości przyprostokątnych jako a, a przeciwprostokątnej jako c.

\(\displaystyle{ AC+BC=AD+DE+EF+FB=\frac{a}{2}\cdot 4 =2a}\)

Czy też

\(\displaystyle{ AC+BC=AD+DE+EF+FB=AG+GH+HI+IE+EJ+JK+KL+LB=\frac{a}{4}\cdot 8=2a}\)

Uogólniając, dla n takich odcinków mamy:

\(\displaystyle{ AC+BC=\frac{a}{n}\cdot 2n=2a}\)

W przypadku gdy n dąży do + nieskończonośći ta łamana staje się odcinkiem AB tzna, że \(\displaystyle{ AB=c=2a}\)

Czyli z tw. Pitagorasa powinno być \(\displaystyle{ c^2=a^2+a^2=2a^2}\) gdzie jest inaczej, bo

\(\displaystyle{ c=2a / ()^2}\)

\(\displaystyle{ c^2=4a^2}\)

Hmmm ... Co o tym sądzicie ?:D



PS. Prosze tego nie brać na serio aczkolwiek dowód wydaje sie całkowicie poprawny
Rogal
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 4992
Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: a z Limanowej
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 422 razy

Czy Pitagoras miał racje ?

Post autor: Rogal »

Ale był na tej stronie przedstawiony również popełniony w tym rozumowaniu błąd? Gdzieś to już widziałem... I jak dobrze pamiętam, to ta łamana nie pokrywa się z przeciwprostokątną, albo coś takiego. Gdzieś w tym rozumowaniu jest pewne uproszczenie, które doprowadza do takich wniosków i raczej na pewno jest to krzywa zamiast prostej, która "wykrzywia" spojrzenie na sprawę . W każdym bądź razie Pitagoras miał rację, bo wzorował się na większych od siebie matematykach .
Awatar użytkownika
Zlodiej
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1627
Rejestracja: 28 cze 2004, o 12:24
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 108 razy

Czy Pitagoras miał racje ?

Post autor: Zlodiej »

No jest tu błąd ... tylko kto go znajdzie ?:]

A prosta tak naprawde to chyba nie jest taka prosta ... w którymś numerze Delty to było :]
Awatar użytkownika
g
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1446
Rejestracja: 21 sie 2004, o 16:44
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 59 razy

Czy Pitagoras miał racje ?

Post autor: g »

W przypadku gdy n dąży do + nieskończonośći ta łamana staje się odcinkiem AB
nieprawda.
nieprawidlowe przejscie do granicy. nawet na poziomie rozniczkowym tw. Pitagorasa dziala. nie ma tak, zeby dlugosc nieskonczenie malego kawalka jakiejs krzywej byla dlugoscia jej rzutu na jakas prosta, tylko dlatego ze jest nieskonczenie mala. nie dodajemy zer, dodajemy pewne bliskie zeru wielkosci - ich arytmetyka jest identyczna jak w przypadku skonczonych wielkosci. jak to do kogos nie przemawia to mozna siegnac do elaboratu Arka o hiperrzeczywistych. ten sofizmat to tak potworny farmazon ze glowa boli.
liu
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1276
Rejestracja: 10 paź 2004, o 13:30
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Suchedniów
Pomógł: 104 razy

Czy Pitagoras miał racje ?

Post autor: liu »

To jest rezultat popularnonaukowego ujecia nieskonczonosci i przejscia granicznego =P
Awatar użytkownika
Zlodiej
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1627
Rejestracja: 28 cze 2004, o 12:24
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 108 razy

Czy Pitagoras miał racje ?

Post autor: Zlodiej »

W sumie to ja nie wiem ... przeciez te trójkąciki jakby do wielkosci punktu będa dążyć tzn ze odległości miedzy bokami trójkącików będą dążyć do 0

W sumie bład tutaj jest w przekształceniach przy przechodzeniu do nieskonczoności bo \(\displaystyle{ \frac{n}{n}=\frac{\infty}{\infty}1}\)
Awatar użytkownika
g
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1446
Rejestracja: 21 sie 2004, o 16:44
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 59 razy

Czy Pitagoras miał racje ?

Post autor: g »

Zlodiej pisze:W sumie bład tutaj jest w przekształceniach przy przechodzeniu do nieskonczoności bo \(\displaystyle{ \frac{n}{n}=\frac{\infty}{\infty}1}\)
\(\displaystyle{ {n \over n} = 1}\) dla kazdego niezerowego \(\displaystyle{ n}\), nie zaleznie czy jest skonczone czy nie. natomiast racje masz jak chodzi o druga roznosc. tu akurat mamy \(\displaystyle{ {\sqrt{2}n \over n}}\).
ODPOWIEDZ