Na wstępie chciałbym bardzo podziękować Panu Kraszewskiemu, który kilka lat temu wsparł mnie dobrym słowem, gdy miałem wątpliwości czy podołam zrobieniem doktoratu.
Cóż, okazuje się, że nie taki diabeł straszny i nawet pracując zawodowo w totalnie innej dziedzinie da się otrzymać wyniki do pracy doktorskiej.
Co prawda z opóźnieniem ale myślę że do obrony dojdzie.
Chciałbym poruszyć tutaj pewną kłopotliwą kwestię i być może osoby doświadczone w świecie nauki jakoś pomogą
Otóż napisałem manuskrypt, który składałem do czasopisma na początku września.
Szybko trafił do recenzenta i już pod koniec listopada otrzymałem pozytywną recenzję z uwagami do poprawek.
Poprawek dokonałem i 3 miesiące temu ponownie złożyłem manuskrypt.
Od miesiąca widzę, że na stronie głównej od śledzenia statusu widnieje napis że jest już recenzja od recenzenta (report from reviewer) - z podaną datą.
Ale gdy wchodzę w szczegóły, to pojawia mi się status, że praca przeszła pomyślnie techniczną ocenę i oczekuje na przesłanie do recenzenta...
Ewidentnie coś jest nie tak...
Na maile do czasopisma niestety nikt nie odpisuje, a mijają kolejne tygodnie.
Nie ukrywam, że trochę mi się spieszy by tę publikację zamknąć. Trochę się boję, że będę czekał kolejny miesiąc albo i dłużej i żadnej odpowiedzi nie otrzymam...
Zresztą w innym czasopiśmie kiedyś nie otrzymałem odpowiedzi w ogóle, a było to kilka maili do różnych osób i minęły 2 lata od tego czasu.
Mam jakieś przeczucia że jak nic nie podziałam, to się nie doczekam informacji zwrotnej, albo nie daj boże wystąpił jakiś techniczny problem i skończy się cofnięciem manuskryptu z czasopisma, bo po ich stronie wyświetla się status, że otrzymałem report i nic z tym nie robię...

