Witam,
Ukończyłem matematykę oraz doktorat.
Robiąc dr już pracowałem ale w zupełnie czymś innym. Liczyłem na to że doktorat umożliwi mi albo pracę na uczelni, albo pracę związaną z matematyką - jakaś analiza danych etc.
Już w czasie doktoratu zrozumiałem, że nie ma szans bym został przyjęty w data scientist lub czymś podobnym - wszędzie wymagają kilkuletniego doświadczenia, albo zaczynam od nowa pracując za darmo lub półdarmo na co w swojej sytuacji nie mogłem sobie pozwolić...
Niestety świat okazał się brutalny, bo na uczelni też dostałem jasny sygnał że nie dostanę zatrudnienia (pomimo że wielu młodych studiujących ze mną właśnie tam prace dostało)...
Jestem powiem szczerze sfrustrowany i zadaję sobie pytanie "na co mi to było" ?
Na co ta nauka ? Mogłem zająć się czymś innym, bo teraz pozostała tylko złość że nie mogę robić tego co lubię. Mogłem ten czas poświęcić na ukierunkowanie się na coś innego co przyniosłoby wymierne korzyści.
Powiem szczerze nie mam pomysłu na życie, świadomość że to czego nauczyłem się na doktoracie nie wykorztam w życiu ani w 0,1% trochę dobija.
Może jest tu ktoś kto jest lub był w podobnej sytuacji ? Może znajdę tu jakąś inspirację co dalej.
Nic po matematyce
-
ksetlak
- Użytkownik

- Posty: 37
- Rejestracja: 23 sty 2024, o 17:00
- Płeć: Mężczyzna
- wiek: 40
- Podziękował: 8 razy
Re: Nic po matematyce
Nie, jestem matematycznym laikiem. Ale gdybym miał papiery i zapytał siebie, w jakiej "programistyczno-matematycznej" firmie chciałbym być za 10-20 lat, to np. kwantowy algorytm dla problemu komiwojażera dla Pocztexu to byłaby spoko opcja. Teraz programiści implementują zmyślającą sztuczną inteligencję, mającą masę podatności do ataku - któregoś dnia ktoś wykorzysta lukę w jakimś czatbocie i kwestia RODO to będzie najmniejszy problem. W przyszłości moim zdaniem programiści będą implementować dostęp do komputerów kwantowych. I tu jest moim zdaniem rynek nie tylko dla matematycznych geniuszy, ale i matematyków-wyrobników i hobbystów 
A już teraz implementacja kryptografii postkwantowej to będzie ciężki kawałek chleba dla programistów. To druga dziedzina, której bym się przyjrzał.
A już teraz implementacja kryptografii postkwantowej to będzie ciężki kawałek chleba dla programistów. To druga dziedzina, której bym się przyjrzał.
-
Kordyt
- Użytkownik

- Posty: 300
- Rejestracja: 21 sie 2014, o 14:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 30 razy
Re: Nic po matematyce
Dodam że żeby być w zeapole to ów zespół musi cie chcieć.
Mnie nie chce uczelnia publiczna... jeszcze jako jedyną osobę z chętnych kamdydatów.
Ehh co za dramat...
Mnie nie chce uczelnia publiczna... jeszcze jako jedyną osobę z chętnych kamdydatów.
Ehh co za dramat...