ogarnąć fizykę przed studiami. jakie książki?

mar_cin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 28 maja 2012, o 18:51
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Gliwice

ogarnąć fizykę przed studiami. jakie książki?

Post autor: mar_cin »

Witam
Od października będę studentem politechniki śląskiej, kierunek: energetyka.
Domyślam się, że będę uczył się fizyki. Domyślam się też, że nie od zera.
Moja sytuacja nie jest wesoła, ponieważ w liceum miałem strasznie słabego nauczyciela i nie przykładałem się w domu, ponieważ miałem iść na ekonomię. Jednak jestem w miarę ambitny i pragnę nauczyć się potrzebnych rzeczy w wakacje.
Moje pytanie: jaką książkę możecie polecić w mojej sytuacji? Ważne, by operowała ona językiem zrozumiałym dla laika oraz aby materiał był od podstaw i na poziomie bardziej licealnym niż akademickim.
Wiele osób poleca "Podstawy fizyki" Halliday'a i Resnick'a, jednak wszystkie tomy liczą ok. 1300 stron. Nie zdążę tego przerobić, dla mnie wystarczy książka o objętości podręcznika do liceum.
Pozdrawiam ;)
Awatar użytkownika
steal
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1040
Rejestracja: 7 lut 2007, o 18:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Białystok|Warszawa
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 160 razy

ogarnąć fizykę przed studiami. jakie książki?

Post autor: steal »

Możesz natrafić na kursy wyrównawcze z matematyki/fizyki na pierwszym roku, co pozwoli Ci na szybkie powtórzenie materiału z liceum (taka też jest idea tych kursów). Jeżeli Resnick Tobie nie odpowiada (ale jak policzysz ile Twoje wakacje mają dni - ok. 130, to wypada 10 stron dziennie), to może po prostu poszukaj podręcznika do liceum. Przejdź się do księgarni i przejrzyj kilka pozycji, zobacz w której najlepiej wg Ciebie jest wytłumaczone.
mar_cin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 28 maja 2012, o 18:51
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Gliwice

ogarnąć fizykę przed studiami. jakie książki?

Post autor: mar_cin »

Tak, może i wyjdzie 10 stron dziennie, lecz uczę się jeszcze podstaw analizy matematycznej, ogólnie o energetyce, a i jeszcze na pewno gdzieś wyjadę więc widzisz;) dodam, że wolę opanować dokładnie 300 stron niż pobieżnie 1300. Jeśli będą mi potrzebne jakieś szersze, dodatkowe informacje to sięgnę po fragmenty "Podstaw fizyki" z biblioteki.
Co sądzicie o książce Jay Orear'a:

Kod: Zaznacz cały

http://komputeks.pl/fizyka-tom-12-p-1355.html

Miał ktoś z was styczność z ową książką Pasowałaby dla laika? Czy lepiej faktycznie, jak proponuje kolega wyżej, wybrać coś z podręczników szkolnych (nie lubię tych podręczników, jak dla mnie zbyt wiele kolorowych rysunków, stawianie na wygląd a nie na jakość informacji)

PS. Kursy wyrównawcze nie szukałem, bo wolę uczyć się na własną rękę. Wiem tyle, że AGH prowadzi takie coś dla studentów I roku, ale mnie to nie dotyczy;d
ODPOWIEDZ