Strona 1 z 1

Co z tą informatyką?

: 19 maja 2008, o 18:58
autor: Zeratul
Chciałbym poznać wasze opinie na temat: w jakim stopniu obecnie opłaca się studiować informatykę?

Kierunek ten zawsze był moim celem i zainteresowaniem.
Zawsze też słyszałem o ogromnym zapotrzebowaniu na informatyków i ogólnie - bardzo korzystnych perspektywach.
Ostatnio jednak coraz częściej słyszę opinie, które mówią, że powoli zaczyna się robić informatyków na rynku pracy za dużo. Wszędzie mówią, że inżynierów strasznie brakuje, ale pośród wymienianych kierunków, po których będzie mnóstwo pracy jakoś tej informatyki nie widzę . Zamiast niej - automatyka, robotyka, elektronika itp, czyli kierunki o wiele więcej mające wspólnego z fizyką.
Zatem - co z tą informatyką?

Chcę studiować infę na EAiIE na AGH i raczej już nie zmienię tego wyboru, bo za późno na to, ale mimo to chciałbym od Was usłyszeć parę opinii na ten temat.

Co z tą informatyką?

: 21 maja 2008, o 09:40
autor: Aura
Ostatnimi czasy ja też stawiam sobie to pytanie :P Do tej pory chciałam studiować informatykę na WEiTI PW, ale po ukazaniu się tzw. "kierunków zamawianych" nie wiem czy nie zmienić decyzji. W naszych czasach trzeba wykazać się elastycznością..
Co prawda huczą, że informatyka to przyszłościowy kierunek, ale chciałabym zadbać też o tę najbliższą przyszłość, a nie czekać do ukończenia studiów.
A co wy o tym myślicie?

Co z tą informatyką?

: 21 maja 2008, o 11:20
autor: Zeratul
Mhm, z tego, co gdzieniegdzie poczytałem w necie, to informatyki nie zamawiają, bo nie brakuje już chętnych do jej studiowania, czego nie można powiedzieć o typowo technicznych kierunkach.
Mam więc nadzieję, że pracy dla informatyków nie braknie...

No, ale niech się ktoś z Was wypowie w końcu!

Co z tą informatyką?

: 21 maja 2008, o 18:49
autor: Dumel
jeszcze 2 lata temu był boom na informatyków to raczej ciężko aby teraz już pracy nie można było znaleźć, trzeba tylko trzymać się zasady: jak coś robisz rób to dobrze bo to głównie dla średniaków czy leni rynek robi się za ciasny

Co z tą informatyką?

: 22 maja 2008, o 00:27
autor: soku11
Hehe ja studiuje informatyke na WEiTI PW i powiem szczerze, ze ucza nie tylko rzeczy zwiazanych scisle z informatyka. Mamy mnostwo fizyki, elektroniki i innych rzeczy. Fakt - bardziej podstawy, jednak po wkuwaniu ma sie troche ogarniecia w temacie. Mam nadzieje, ze jak jakos mi sie uda te studia skonczyc to z praca nie bedzie problemu

BTW. Kiedys nam mowili, ze wiekszosc zarzadcow wielkich firm, to wlasnie inzynierowie, gdyz najbardziej sie oplaca takich zatrudniac - maja wiedze ogolna o wszystkim

POZDRO

Co z tą informatyką?

: 3 cze 2008, o 20:58
autor: faustus
To jest akurat mit, który wszyscy politechnicy uwielbiają powtarzać .

... prace.html

Inżynierowie są inteligentniejsi niż tzw. "humaniści", którzy są za tępi do matematyki, ale nie przesadzajmy. Te trzy literki z kropką przy nazwisku nie czynią z inzynierów jakichś bogów.

Chciałbym też powiedzieć, że jeśli uda Wam się skończyć informatykę na jakiejkolwiek czołowej uczelni (UW, UJ, UWr, PW, PWr, AGH...) nie będziecie mieli żadnych problemów ze znalezieniem pracy.

Co z tą informatyką?

: 3 cze 2008, o 21:09
autor: see-you
faustus-zgadzam się. studia humanistyczne nie sa tak trudne jak te bardziej 'techniczne'. pewnie powiecie "zalezy dla kogo". fakt, ale nalezy dostrzec, ze duzo humanistow 'produkuja' uczelnie o bardzo niskim poziomie, czesto jakies zaoczne itd. powiecie, ze i humanisci sa potrzebni, ale nie widze miejsc pracy dla tylu psychologow, pedagogow. ktos kto mial dobre wyniki i skonczyl dobra uczelnie z pewnoscia prace znajdzie nawet konczac te kierunki, ale nie oszukujmy sie, ze wiekszosc osob, ktore je wybrala to osoby słabsze.

powracaja do tematu.
uważam, ze informatyka na pewno się nie "przeje", ale z zastrzezeniem, ze bedziesz dobrym informatykiem, wtedy prace znajdziesz.

Co z tą informatyką?

: 3 cze 2008, o 21:50
autor: N4RQ5
Na rynku pracy pełno jest 'informatyków' bez wykształcenia informatycznego z prawdziwego zdarzenia. Pokończyli jakieś kursy w prywatnych szkółkach i dostali tytuł informatyka. Informatyk po porządnej szkole i z chęciami na pewno nie będzie cierpiał na brak zajęcia w przyszłości.
Pytanie tylko czy klepanie kody lub administracja bazy danych jest tym co chce robić przez całe życie. No ale to już kwestia prywatnych preferencji :)

Co z tą informatyką?

: 15 cze 2008, o 12:48
autor: olala
Z tymi zamawianymi kierunkami to właśnie chodzi o to, że mało osób na te kierunki się decyduje. To, że nie ma tam informatyki oznacza zgodnie z prawdą, że chętnych jest dużo.
Wydaje mi się, że w tej dziedzinie pracy nigdy nie zabraknie. Nie zanosi się na to, żeby komputery zniknęły z naszego życia.

Poza tym na niektórych uczelniach są specjalności podchodzące bardziej pod automatykę i sterowanie

Co z tą informatyką?

: 20 cze 2008, o 00:29
autor: Majdan
N4RQ5 pisze:Na rynku pracy pełno jest 'informatyków' bez wykształcenia informatycznego z prawdziwego zdarzenia. Pokończyli jakieś kursy w prywatnych szkółkach i dostali tytuł informatyka. Informatyk po porządnej szkole i z chęciami na pewno nie będzie cierpiał na brak zajęcia w przyszłości.
Pytanie tylko czy klepanie kody lub administracja bazy danych jest tym co chce robić przez całe życie. No ale to już kwestia prywatnych preferencji
Wmawiaj sobie co chcesz.
Tak na prawdę liczy się doświadczenie i to co umiesz zrobić. Jest wielu "informatyków" - nawet po dobrych uczelniach, którzy potrafią na prawdę niewiele. Idą do pracy i zarabiają marne 1500zł.
Są jeszcze oczywiście uczelnie takie jak np. UW, gdzie to umowy zawiera się czasami jeszcze wcześniej, ale to kwestie indywidualne i nie wszyscy tak kończą.
Znam wiele osób, które przerwały studia jeszcze w czasie studiów (i nie byli na najlepszych uczelniach) i są dyrektorami w najlepszych agencjach.
Ci, którzy starali się już o pracę, wiedzą o czym mówię.

Uczelnia to dobry krok, aby zdobyć wiedzę, dzięki której zdobędziesz doświadczenie, które pozwoli Ci dostać dobrą pracę.
Ale nie jedyny!

Co z tą informatyką?

: 20 cze 2008, o 10:04
autor: N4RQ5
Zgodzę się że wykształcenie to nie wszystko i trzeba do tego mieć głowę na karku. Ale moim zdaniem trzeba posiadać mocne podstawy teoretyczne by zajmować się praktyką. Nie wystarczy przeczytać 'Thinking in C++' by zostać dobrym programistą. Trzeba poświęcić trochę czasu by ogarnąć jak to wszystko działa. Skutki niedokształcenia są takie że potem masa ludzi rzuca się na przykład na programowanie obiektowe i w zdecydowanej większości nie ma nawet pojęcia co to właściwie jest.

Ale masz racje że doświadczenie jest ważne i pracodawcy bardzo chętnie przyjmują ludzi którzy coś już konkretnego robili. No ale gdzieś te doświadczenie zdobyć trzeba i chyba najprościej na studenckich praktykach.

Co z tą informatyką?

: 28 cze 2008, o 08:43
autor: Irja
Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze: po pierwsze nie jestem w stanie obiektywnie stwierdzić, czy to, co mówicie - "studia techniczne są trudniejsze" - jest prawdą. Są bardzo różne od humanistycznych - naprawdę jest grupa ludzi (w tym ja), która nie byłaby w stanie studiować np. kulturoznastwa, pomimo szerokich zainteresowań. Studia humanistyczne są rozlazłe - pozwalają wcześnie rozpocząć pracę, pozwalają się rozwijać w dowolnym kierunku, ale to samo można robić na "wydziale gier i zabaw" jaki ma każda chyba w Polsce uczelnia, w tym techniczne. Ja jako "ścisłowiec" też często kpiąco się o "humanistach" wyrażam, mimo tego, że leserów i ludzi pracowitych znajdzie się wszędzie.

Dwa - umięjętności. Przykro mi Panowie, ale zaczynacie p... jak Izba Diagnostów - dobry programista to dobry programista, a nie absolwent jakiejkolwiek informatyki. Taki John Bacus był matematykiem, a wcześniej usiłował być chemikiem, medykiem, technikiem radiowym i cholera wie kim jeszcze - natomiast na pewno nie miał dyplomu EAIE. Co więcej, czasem to ja, puch marny, lepiej sobie radzę z pewnymi rozwiązaniami niż moi koledzy z II roku informatyki. Uważam, że studia na informatyce to jeden z najlepszych startów: dają ogromny zasób wiedzy, ale tak naprawdę najważniejsze jest myślenie w kategoriach algorytmów - nie wiem czy studia mogą to dać, na pewno ogromna ilość praktyki, która studiom towarzyszy. Uważam, że trzeba pisać, pisać, pisać i pisać. Jasne, że łatwiej zostać wirtuozem pod okiem nauczyciela akademickiego niż będąc Jankiem Muzykantem, ale nie odbierajcie "prawa do zawodu" ludziom pozornie nie związanym z informatyką (vide - większość bioinformatyków).