co jadł sędzia?...
: 5 maja 2005, o 01:05
Pewnemu kibicowi, który miał w życiu dwie pasje: piłkę nożną i jedzenie, przyśnił sie sen, w którym na środku boiska piłkarskiego, przy stole, siedział sędzia, kończac własnie jeść. Zapytany co jadł, odpowiedział wierszykiem:
Słuchaj, gapciu, tam, do groma,
Klucz, to X, to niewiadoma.
Jest też tutaj, pośród bramek
Jakby kwadratowy zamek,
Który jednak kształt swój zmieni,
Gdy klucza wartość docenisz.
W Twoich rękach rozwiązanie.
Co się ma stać, niech się stanie.
Pytanie brzmi oczywiście: co jadł sędzia?
Słuchaj, gapciu, tam, do groma,
Klucz, to X, to niewiadoma.
Jest też tutaj, pośród bramek
Jakby kwadratowy zamek,
Który jednak kształt swój zmieni,
Gdy klucza wartość docenisz.
W Twoich rękach rozwiązanie.
Co się ma stać, niech się stanie.
Pytanie brzmi oczywiście: co jadł sędzia?