zasługi wojenne....
: 4 maja 2005, o 19:36
Rzecz dzieje się w dowolnym państwie. Rzecz się dzieje w latach 60tych ubieglego wieku.
Tej nocy w barze trwała zacięta dyskusja. Stali bywalcy chwalili się swoimi stopniami wojskowymi i bliznami. Prześcigali się w coraz to zuchwalszych historiach. Milczący do tej pory Stefan rzekł:
-Panowie, spokojnie. Te wszystkie wasze historie to nic... Gdybyście wiedzieli, co ja osiągnąłem. Za moje osiągnięcia, sam prezydent dał mi zaraz po I wojnie światowej strzelbę z jego prywatnej kolekcji. Mało tego - kazał wygrawerować na niej - "Stefanowi za zasługi w I wojnie światowej"!
W barze nagle zrobiło się cicho. Nikt nie mógł przebić Stefana. Lecz nagle zza lady odezwał się barman:
-Ech, Stefan, tym razem ci się nie udało. Wiem, że kłamiesz!
Dlaczego?
Tej nocy w barze trwała zacięta dyskusja. Stali bywalcy chwalili się swoimi stopniami wojskowymi i bliznami. Prześcigali się w coraz to zuchwalszych historiach. Milczący do tej pory Stefan rzekł:
-Panowie, spokojnie. Te wszystkie wasze historie to nic... Gdybyście wiedzieli, co ja osiągnąłem. Za moje osiągnięcia, sam prezydent dał mi zaraz po I wojnie światowej strzelbę z jego prywatnej kolekcji. Mało tego - kazał wygrawerować na niej - "Stefanowi za zasługi w I wojnie światowej"!
W barze nagle zrobiło się cicho. Nikt nie mógł przebić Stefana. Lecz nagle zza lady odezwał się barman:
-Ech, Stefan, tym razem ci się nie udało. Wiem, że kłamiesz!
Dlaczego?