Przykład poprawnego rozumienia logiki matematycznej
a4karo pisze: 11 wrz 2022, o 07:26
Próba stosowania reguł matematyki do urzędniczego bełkotu na ogół kończy się porażką matematyki
Nie jest prawdą to co napisałeś tzn. żaden człowiek, od 5-cio latka poczynając, nie jest w stanie uprawiać matematycznego bełkotu bo język potoczny człowieka podlega pod logikę matematyczną co moich postach wyżej udowodniłem.
Nie jest winą urzędnika, że nie nauczono go poprawnej logiki matematycznej (jak w moich postach wyżej) w I klasie LO.
Weźmy to bardzo ciekawe zdanie urzędnika państwowego:
Koszty te są nieproporcjonalnie wysokie dla MŚP, które nie mają z reguły wyspecjalizowanej w odzyskiwaniu długów kadry i musi to robić właściciel i/lub wynajęta firma.
Weźmy dokładnie to samo na przykładzie zrozumiałym dla każdego 5-cio latka.
Pani w przedszkolu:
1.
Jutro pójdziemy do kina lub do teatru
\(\displaystyle{ Y = K+T}\)
Zdanie matematycznie tożsame, co udowodniłem w moich postach wyżej brzmi:
2.
Jutro pójdziemy do kina i do teatru lub pójdziemy do kina i nie pójdziemy do teatru lub nie pójdziemy do kina i pójdziemy do teatru
\(\displaystyle{ Y = K+T = K*T + K*\neg T + \neg K*T}\)
W przełożeniu na zdanie urzędnika powiedział on to:
Jutro pójdziemy do kina i/lub pójdziemy do teatru
Definicja spójnika
\(\displaystyle{ "I"(*)}\):
\(\displaystyle{ Y1 = p*q}\)
Definicja spójnika
\(\displaystyle{ "lub"(+)}\) w
zdarzeniach rozłącznych:
\(\displaystyle{ Y2 = p*q + p*\neg q + \neg p*q}\)
Z powyższego wynika, że zdanie urzędnika jest matematycznie poprawne, o ile jego znaczek "/" będziemy rozumieć jako spójnik
\(\displaystyle{ "lub"(+)}\).
Dowód:
\(\displaystyle{ Y = Y1+Y2 = p*q + p*q + p*\neg q + \neg p*q}\)
Minimalizujemy:
\(\displaystyle{ Y = p*q + p*\neg q + \neg p*q = p+q}\)
bo prawo algebry Boole'a:
\(\displaystyle{ p*q+p*q = p*q}\)
Podsumowując:
Przy powyższym rozumieniu znaczka "/" zdanie urzędnika jest matematyczne poprawne.
Zdanie urzędnika w przełożeniu na zdanie z przedszkola brzmi:
3.
Jutro pójdziemy do kina i/lub do teatru
\(\displaystyle{ Y = Y1+Y2 = K*T + K*T + K*\neg T + \neg K*T = K*T + K*\neg T + \neg K*T}\)
Matematyczna tożsamość zdań:
1=2=3
jest oczywista.
c.n.d
Dlaczego wśród polonistów tzn. w całej literaturze światowej plus środki masowego przekazu mało kto używa spójnika
\(\displaystyle{ "lub"(+)}\) w wersji nieminimalnej, jak to zrobił w/w urzędnik?
Odpowiedź:
Mózg każdego człowieka, od 5-cio latka poczynając, podlega pod logikę matematyczną tzn. jest mistrzem świata w minimalizowaniu wszelkich funkcji logicznych.
Innymi słowy:
Jeśli nasz mózg ma coś do powiedzenia to zwykle używa funkcji logicznej w wersji minimalnej jak niżej.
Pani w przedszkolu:
1.
Jutro pójdziemy do kina lub do teatru
\(\displaystyle{ Y = K+T}\)
Potocznie:
Jutro pójdziemy w dowolne miejsce i już pani dotrzyma słowa (Y).
Innym słowy zdanie tożsame, zapisane w wersji nieminimalnej ale zrozumiałej dla każdego 5-cio latka brzmi:
2.
Jutro pójdziemy do kina i do teatru lub pójdziemy do kina i nie pójdziemy do teatru lub nie pójdziemy do kina i pójdziemy do teatru
\(\displaystyle{ Y = K+T = K*T + K*\neg T + \neg K*T}\)
Kolejne zdanie tożsame zapisane w wersji nieminimalnej brzmi:
Pani w przedszkolu:
4.
Jutro pójdziemy do kina i do teatru lub pójdziemy do kina
\(\displaystyle{ "albo"($)}\) do teatru
\(\displaystyle{ Y = K*T + K$T}\)
Definicja spójnika "I"(*):
\(\displaystyle{ Y1 = p*q}\)
Definicja spójnika
\(\displaystyle{ "lub"(+)}\) w
zdarzeniach rozłącznych:
\(\displaystyle{ Y2 = p*q + p*\neg q + \neg p*q}\)
Definicja spójnika
\(\displaystyle{ "albo"($)}\) wyrażona spójniami
\(\displaystyle{ "i"(*)}\) i
\(\displaystyle{ "lub"(+)}\):
\(\displaystyle{ Y3 = p$q = p*\neg q + \neg p*q}\)
Gdzie:
\(\displaystyle{ "$"}\) - znaczek spójnika
\(\displaystyle{ "albo"($)}\)
Stąd zdanie 4 pani przedszkolanki możemy rozwinąć jako:
\(\displaystyle{ Y = Y1 + Y3 = p*q + p$q = p*q + p*\neg q + \neg p*q = p+q}\)
c.n.d.
Oczywistym jest, że zachodzi matematyczna tożsamość zdań wypowiedzianych przez panią przedszkolankę:
1=2=3=4
Moje pytanie do A4karo:
Bardzo mnie ciekawi, czy rozumiesz i akceptujesz matematycznie niniejszy post?