Miara łukowa kąta
: 19 lut 2020, o 18:07
Witam
Nie chcę zaspamiać forum, ale mam problem, bo nie wiem, czy dobrze rozumiem. Proszę o pomoc.
Weźmy sobie takie coś. Oblicz \(\displaystyle{ \tg \frac{5}{6}\pi }\). Nie wiem, czy myślę dobrze, czy mi wychodzi dobrze przez przypadek.
Najpierw zbijamy kąt do poniżej \(\displaystyle{ 2\pi}\). Ten jest już zbity i wielokrotność dwóch pi wynosi w jego przypadku \(\displaystyle{ 0}\).
No i w której ćwiartce układu współrzędnych leży ramię końcowe takiego kąta. Myślę, że w drugiej ćwiartce, w sensie tej w lewym górnym rogu.
Ale tyle kąta to wciąż za dużo. Więc zbijam jeszcze raz i okazuje się, że \(\displaystyle{ \tg \frac{5}{6}\pi = \tg \left( \pi - \frac{1}{6} \pi \right)}\). Czyli mamy\(\displaystyle{ \tg \left(- \frac{1}{6}\pi \right)}\) leżący w drugiej ćwiartce układu współrzędnych. Jako, że w tej ćwiartce tangensy są ujemne to mamy \(\displaystyle{ -\tg \frac{1}{6}\pi}\). I ponieważ wielokrotność dwóch pi była parzysta, nie zmieniamy tangensa na cotangens i ostatecznie wychodzi nam \(\displaystyle{ - \frac{ \sqrt{3} }{3} }\).
Dobrze myślę, czy źle? Proszę o odpowiedź, bo nie wiem.
Nie chcę zaspamiać forum, ale mam problem, bo nie wiem, czy dobrze rozumiem. Proszę o pomoc.
Weźmy sobie takie coś. Oblicz \(\displaystyle{ \tg \frac{5}{6}\pi }\). Nie wiem, czy myślę dobrze, czy mi wychodzi dobrze przez przypadek.
Najpierw zbijamy kąt do poniżej \(\displaystyle{ 2\pi}\). Ten jest już zbity i wielokrotność dwóch pi wynosi w jego przypadku \(\displaystyle{ 0}\).
No i w której ćwiartce układu współrzędnych leży ramię końcowe takiego kąta. Myślę, że w drugiej ćwiartce, w sensie tej w lewym górnym rogu.
Ale tyle kąta to wciąż za dużo. Więc zbijam jeszcze raz i okazuje się, że \(\displaystyle{ \tg \frac{5}{6}\pi = \tg \left( \pi - \frac{1}{6} \pi \right)}\). Czyli mamy\(\displaystyle{ \tg \left(- \frac{1}{6}\pi \right)}\) leżący w drugiej ćwiartce układu współrzędnych. Jako, że w tej ćwiartce tangensy są ujemne to mamy \(\displaystyle{ -\tg \frac{1}{6}\pi}\). I ponieważ wielokrotność dwóch pi była parzysta, nie zmieniamy tangensa na cotangens i ostatecznie wychodzi nam \(\displaystyle{ - \frac{ \sqrt{3} }{3} }\).
Dobrze myślę, czy źle? Proszę o odpowiedź, bo nie wiem.